Cykl wydawniczy zatytułowany The High Republic (Wielka Republika) rozpocznie się dopiero w styczniu, aczkolwiek na pzestrzeni ostatnich miesięcy już co nieco dowiedzialiśmy się o tych zupełnie nowych dla kanonu czasach.

Poznaliśmy Mistrzów Jedi, Padawanów, a nawet dowiedzieliśmy sie, czym będzie Wielka katastrofa, która wszystko zmieni. Jedyne co pozostało tajemnicą, to złoczyńcy, z kórymi przyjdzie mierzyć się przedstawicielom złotej ery Jedi.

Właściwie jednym, co o nich do tej pory wiedzieliśmy, była ich nazwa…

Nihilowie

Na szczęście kilka dni temu na oficjalnej stronie starwars.com pojawil się artykuł, króry przybliżył nam nieco tę tajemniczą frakcję.

Autor książki Light of the Jedi i jeden ze sterników cyklu Wielkiej Republiki, Charles Soule, opisuje ich jako brutalnych i krwiożerczych maruderów siejących popłoch na Zewnętrznych rubieżach. Są niczym koszmary, które są w stanie pojawić się niemal wszędzie. Korzystają z dziwnych, nastawionych na zastraszenie taktyk. Nie stronią od broni chemicznych i trucizn, jednak użyją wszystkiego, co niesie śmierć.

Nihilowie podzieleni są na trzy główne dywizje zwane Nawałnicami, z których każda ma swego kapitana rządzącego nią niepodzielnie. Budzą oni strach także dlatego, że ich kodeks, jeśli w ogóle można go tak określać, jest bardzo prosty: Nihilowie biorą to, co chcą, a jeśli staniesz im na drodze zabiją Ciebie i wszystkich, których kochasz.

Jednak nawet agenci chaosu mają swoje cele, a plany Nihilów sprawiają, że ich konfrontacja z Republiką i Zakonem Jedi jest nieunikniona.

Marchion Ro

Jedną z twarzy Nihilów jest Mrchion Ro, który powinien świetnie sprawdzić się w roli kolejnego złoczyńcy, którego kochamy nienawidzić.

W struktrurach Nihilów Marchion piastuje bardzo ważne stanowisko – podobnie jak jego ojciec, jest on Okiem Nihili. Nie sprawuje on formalnej władzy i nie wydaje rozkazów – to zadania kapitanów poszczególnych Nawałnic, jednak to właśnie on jest w centrum wydarzeń. To on sprawia, że Nihilowie nie są kolejną, zwyczajną bandą grasującą na Zewnętrznych rubieżach. Charles Soule nie pozostawia też żadnych wątpliwości i z pełnym przekonaniem mówi, że Marchion jest jednoznacznie zły, ale cieszy się też, że dzięki niemu będzie mógł wpleść więcej mrocznych elementów do swojej historii.

Daniel José Older, autor komiksowej serii The High Republic Adventures dodaje, że kogoś takiego, jak Nihilowie jeszcze w uniwersum Gwiezdnych wojen nie widzialiśmy i cieszy się, że będzie w stanie od środka ukazać, jak działa najbardziej krwiożercza, nieustępliwa i chaotyczna grupa, jaką widziała odległa galaktyka.

The Drengir

Okazuje się jednak, że Nihilowie nie będą jedynym zagrożeniem, z jaki mierzyć będą musieli się Jedi czasów Wielkiej Republiki.

Okazuje się bowiem, że jednym z pytań napędzających prace nad całym cyklem było: „Czego boją się Jedi?”. Wszystkie ważne osoby zaangażowane w projekt miały w tej materii swoje przemyślenia i pomysły, ale zgodne były co do jednego – musiało to być coś zupełnie nowego.

A tym czymś nowym okazali się Drengirowie, budzące niepokój, amorficzne stwory pełne macek i zębów, które idealnie sprawdzają się jako coś, co nawet Jedi przyprawić może o koszmary.

Podczas gdy Jedi muszą borykać się ze skutkami Wielkiej katastrofy, nowe zagrożenie dosłownie wysośnie im spod nóg. Drengirowie są bowiem posiadającymi świadomość roślinami, które chcą zebrać krwawe żniwo na obrzeżach znanej galaktyki. A zagrożenie z ich strony będzie tylko rosło.

Cavan Scott, ktory będzie scenarzystą marvelowskiej serii komiksowej The High Republic podsumowuje, że są oni złowieszczy i nie do powstrzymania, a co więcej, nierozerwalnie związani z losem jednego z Jedi Wielkiej Republiki.

Więcej o Wielkiej Republice

A tutaj więcej artykułów poświęconych The High Republic i tytułom wchodzącym w skład tego cyklu:

Źródło: link.