Nareszcie doczekaliśy się na zwiastun 2. sezonu Mandalorianina, aczkolwiek nie jesteśmy chyba jedynymi, których zaskoczyło to, jak mało on zdradził. Nie jest to oczywiście nic złego, bo teraz na nowe odcinki czekamy z jeszcze większą niecierpliwością. Tym niemniej sprawia to, że zamiast typowej analizy zwiastuna, mamy więcej domysłów, spekulacji i fanowskich teorii.

Należy jednak wspomnieć, że w poniższej analizie będziemy odnosić się do doniesień, które choć nie były oficjane, mogą okazać się potencjalnymi spoilerami.

Quo Vadis Brzeszczocie?

W scenie otwierającej zwiastun widzimy Brzeszczota zmierzającego w stronę nieznanej plantety. To znaczy może ona okazać się znana, ale na ten moment i z tej perspektywy nie sposób stwierdzić, co to za świat.

Tym co uwagę z pewnością przyciąga, jest opłakany stan statku. Jeden z silników sypie iskramii, drzwi do łądowni są otwarte, a Brzeszczot sprawia wrażenie, jakby ledwo leciał. Nie wiemy oczywiście, kto uszkodzenia spowodował, ale możliwości jest przynajmniej kilka – imperialne niedobitki Moffa Gideona, konkurencyjni łowcy nagrod, przypadkowe spotkanie (jak to z Jawami), albo nawet… Republika.

Aczkolwiek od „kto”, ważniejszym może się okazać „kiedy”. Ja wyobrażam sobie, że scenę tę zobaczymy pod koniec sezonu, kiedy Brzeszczot sfatygowany po całym sezonie walk, ucieczek i innych karkołomnych akcji zmierza w stronę planety, na której Din Djarin ma nadzieję odnaleźć pobratymców swego małego podopiecznego.

Jak widać na powyższym ujęciu, lądowanie też do najłatwiejszych należeć nie będzie.

Oczywiście prawda może być zupełnie inna, ale na ten moment ja trzymam się właśnie tej teorii.

Jeśli dziś wtorek, to jesteśmy na Tatooine

Szybko też przekonaliśmy się, że nasz bohater powróci na najbardziej znaną z pustynnych planet. Pytanie tylko, czy będzie to przede wszystkim fan serwis, jak było w przypadku tatooinowego odcinka w pierwszym sezonie, czy coś więcej?

Powyższe zdjęcie sugeruje, że może być to ta druga opcja… Nie widzicie tego? To może teraz:

Czy do śmigacza Dina naprawdę przytwierdzona może być zbroja Boby Fetta? Brzmi nieprawdopodobnie, ale widząc powyższe zdjęcie trudno takiej możliwości nie wziać chociaż pod uwagę.

Pytanie tylko, skąd by on ją wziął? Ostatnim jej posiadaczem był Cobb Vanth (pisaliśmy o nim tutaj >>) i trudno przypuszczać, by chciał się z nią rozstać. Z drugiej strony nadal nie wiemy, co stało się z samym Fettem, ale słyszeliśmy plotki, jakoby miał się on pojawić w 2. sezonie (w tę rolę ma się jakoby wcielać Temuera Morrison). Dodając jedno do drugiego jedna z fanowskich teorii nabiera nagle sensu. Według niej Boba Fett obiecuje Dinowi informacje o Jedi, w zamian ten ostatni zobowiązuje się odzyskać słynną zbroję.

Rozwiązanie takie wydaje się być o tyle ciekawe, że Boba Fett „powrócił by” do kanonu w pełnej krasie (czyt. w pełnej zbroi).

Wycieczki krajoznawcze

Trailer pokazuje też, że w swych poszukiwaniach, Din i Yodzik odwiedzają przynajmniej kilka różnych systemów. Powyżej widzimy miasto, które lata świetności zdaje się mieć dawno za sobą. W późniejszych scenach pojawia się ono jeszcza parokrotnie, ale nie widzimy tam raczej nic, o czym warto by napisać (bo widziane tam bazgroły na murach raczej nie są w stylu Sabine).

Nic nie dowiadujemy się też na temat lodowej planety, ale tutaj przynajmniej mamy do rozważenia ciekawą teorię. Otóż mówi się, że może być to Ilum, czyli planeta, gdzie udawali się Jedi, by odnaleźć swoje kryształy Kyber. Wydaje się całkiem prawdopodobnym, że poszukiwania prowadzone przez głównych bohaterów zawiodły ich na planetę kiedyś tak mocno związaną z Jedi.

Należy też pamiętać, że twórcy serialu wspominali, iż w 2. sezonie pojawią się motywy, które nawiązywać będą do początków Najwyższego Porządku, a jak wiadomo, to właśnie Ilum przekształcone zostało z bazę Starkiller.

Ahoj przygodo

Jednym z najciekawszych elementów zwiastuna okazała się dla mnie morska wycieczka naszych bohaterów. Do tej pory w odległej galaktyce niewiele widzieliśmy tego typu wojaży. Zastanawia chociażby to, dlaczego zamiast polecieć, Din decyduje się na podróż starą krypą. W każdy razie cały motyw skojarzył mi się z Wiedźminem odwalającym chałturę na pasażerskiej barce.

Ale tutaj morska podróż może okazać się tylko pretekstem do intrygującego spotkania.

Tajemnicza nieznajoma

To właśnie ta zakapturzona postać wzbudziła największe emocje. Potwierdzonym zostało, że widzimy tutaj wrestlerkę znaną jako Sasha Banks, ale w kogo się ona wciela?

W momencie jej pojawienia się w trailerze mowa jest o tajemniczych czarodziejach zwanych Jedi, więc wydaje się oczywistym, że mamy tutaj do czynienia z kimś związanym z Jedi, lub przynajmniej z Mocą. Oczywiście w tym miejscu nabardziej pasowałoby pojawienie się Ahsoki, ale Sasha Togrutanką ewidentnie nie jest. Swego czasu mówiło się jednak, że słynna wrestlerka wcielać ma się w postać Sabine Wren, która na tym etapie powinna przemierzać galaktykę właśnie w towarzystwie Ahsoki.

Aczkolwiek osobiście mam nadzieję, że to Sabine nie jest, bo typ urody Sashy kompletnie mi do Sabine nie pasuje. Poza tym ta ostatia zdawała się być Azjatką (czy też jej gwiezdnowojenną odpowiedniczką).

Nowa Republika

Pamiętacie jak na początku wspomniałem, że nie wykluczam, iż Brzeszczot swoje uszkodzenia zawdzięcza Nowej Republice? Oto dlaczego.

Widzimy tutaj statek Dina w towarzystwie dwóch X-wingów. Oczywiście mogą go one tylko eskortować, jdnak chwilę później przechodzą w tryb bojowy, a w kolejnej scenie zdają się one ścigać Brzeszczota wśrod chmur.

A jaki może być tego powó? Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której Republika dowiaduje się o istnieniu Yodzika i pragną wziąć go pod własne skrzydła. Jednak Din z pewnością uważa, że to właśnie on jest najwłaściwszym opiekunem dla malca. I to właśnie ta różnica poglądów może skutkować zaprezentowanym pościgiem.

Imperium

Oczywiście w zwiastunie nie mogło zabraknąć Imperium. I choć nie pojawiło się ono w osobie Moffa Gideona, na co bardzo liczyłem, to i tak wygląda nieźle.

Powyżej widzimy szturmowców przemierzających korytarz czegoć, co nie może być niczym innym, jak imperialną bazą (lub może okrętem), co świadczy o tym, że siły Gideona wciąż mają się dobrze.

Przy okazji dostajemy też zapewnie niewiele znaczącą, ale bardzo efektowną scenę skoku zwiadowców na śmigaczach urwiska. Ciekawe tylko, gdzie tak pędzą…

Wszyscy inni

Oczywiście poza Republiką i Imperium, na naszego bohatera dybią także męty innej maśni (ani chyba w odpowiedzi na rozsnącą nagrodę za małego podopiecznego Dina).

Aczkolwiek z mniej lub bardziej przypadkowymi zakapiorami, nasz bohater zdaje się radzić sobie całkiem nieźle.

Cara i Greef

Na koniec mamy jeszcze jedną scenę z udziałem Cary i Greefa, która może sugerować, że ich współpraca układa się bardzo dobrze. Szczególnie Greef zdaje się wygldać znacznie porządniej i dostatniej, niż miało to miejsce w 1. sezonie.

Podsumowanie

Pierwszą rzeczą, jaka mnie zaskoczyła był fakt, że trailer nie zdradził praktycznie nic i nie pokazał żadnej z prominentnych postaci, które w 2. sezonie miały się pojawić. Z jednej strony cieszy, że twórcy nie chcą ujawniać za wiele (w ostatnich czasach rzadko widuje się taką powściągliwość). Z drugiej jednak strony, mówiło się o tak wielu ciekawych gościnnych występach, że nawet jeśli tylko połowa z nich okaże się prawdą, to i tak spokojnie jedną z oczekiwanych postaci pokazać było można.

Także Yodzika bylo tutaj bardzo niewiele, ale to akurat rozumiem, bo mógłby on skutecznie odciągać uwagę od istotniejsyzch elementów.

Wszystko to sprawia, iż całość sprawia wrażenie raczej teasera, niż pełnego trailera. I to w dodatku takiego, na który czekaliśmy długimi miesiącami.

Ale nie ma co narzekać, bo klimat zdecydowanie zostanie utrzymany, a i o niesamowitą muzykę bać się raczej nie musimy. A przecież to były jedne z najsilniejzych punktów sezonu pierwszego i to one w niemałej mierze zdecydowały o jego sukcesie.

Więcej o 2. sezonie Mandalorianina

A tutaj znajdziecie więcej informacji o nadchodzących sezonach: