Choć mniej więcej rok temu dało się słyszeć pogłoski na ten temat, teraz otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie, iż istnieje pewna szansa na to, że Han Solo doczeka się potencjalnych kontynuacji. Informację na ten temat wyjawił Alden Ehrenreich, który przyznał, że jego kontrakt z Lucasfilmem wcale nie kończy się wraz z nadchodzącym spin-offem.

Jeszcze dwa?

Jak napisał dziennikarz magazynu Esquire, który rozmawiał z Ehrenreichem, aktor jest świadomy, iż jego przygoda z Gwiezdnymi Wojnami może wymagać o wiele bardziej długofalowego zaangażowania, niż można było pierwotnie przypuszczać

Zapytany o to, na ile filmów podpisał kontrakt, Alden odpowiedział:

Trzy. Nie jestem pewien, czy zostało to już oficjalnie podane do wiadomości publicznej, ale tak: trzy.

Z jednej strony jest to swego rodzaju dowód, że Lucasfilm dostrzega w młodszej wersji Hana Solo potencjał na więcej historii na wysokim poziomie, a także, iż szczerze wierzą w umiejętności Aldena. Podpisywanie kontraktów z głównymi aktorami na więcej niż jeden film, jest jednakże w dzisiejszych czasach bardzo częstą praktyką umożliwiającą studiom ewentualny powrót do tych produkcji, które – nie oszukujmy się – są dla nich dochodowe.

Jeśli więc Han Solo okaże się być hitem nie tylko artystycznym, ale i finansowym, można śmiało podejrzewać, iż w biurze Kathleen Kennedy rozpoczną się poważne dyskusje nad realizacją kolejnych części.

Identycznie z Łotrami

Warto pamiętać jednak o jednej rzeczy. Analogiczna sytuacja miała miejsce w przypadku obsady Łotra 1. Felicity Jones, główna gwiazda widowiska, miała wpisany w kontrakcie ewentualny występ w jeszcze jednym gwiezdnowojennym widowisku. Jak jednak wiadomo, filmowe wydarzenia sprawiły, iż opcja ta przepadła na dobre.

JESZCZE WIĘCEJ „HANA SOLO”

Jak zawsze polecamy wam też inne artykuły dotyczące nadchodzącego filmu:

Źródło: odnośnik.