Na przestrzeni ostatnich dwóch dni, dzięki materiałowi Entertainment Weekly poznaliśmy bardzo wiele nowych szczegółów na temat Rogue One.

Dowiedzieliśmy się więcej o głównych postaciach, w tym także poznaliśmy personalia postaci granej przez Foresta Whitakera, zdradzono jaką postać z serialu The Clone Wars zobaczymy na ekranie, potwierdzono udział Dartha Vadera i jego nieodłącznego „głosu”, a także zobaczyć mogliśmy kilkanaście świetnych zdjęć. Jednak materiały EW dostarczyły jeszcze jednej, śmiem twierdzić, że najistotniejszej wiadomości, która jednak nie odbiła się już takim echem.

Wiemy wszyscy ile zamieszanie wywołały nie tak dawno różne (często sprzeczne) informacje o dokrętkach filmu Rogue One. Pomimo różnych głosów, do owych plotek nie ustosunkował się wcześniej nikt z twórców filmu. Aż do dziś, bowiem na łamach Entertainment Weekly przeczytać możemy w końcu wypowiedzi reżysera Garetha Edwardsa oraz Kathleen Kennedy, będącą producentką obrazu.

Gareth powiedział, że od początku wiadomo było, że dokrętki będą, aczkolwiek niekoniecznie wiadomo było kiedy. Dopóki film nie zaczął też nabierać realnych kształtów na etapie postprodukcji, nie było też do końca wiadomo, czego dotyczyć będą dokrętki.

Kathleen dodała, że sama historia przedstawiona w filmie się nie zmienia, dodawanych jest jedynie kilka mniej istotnych rzeczy. Producentka zapewniła też, że Rogue One w 100% spełnia ich oczekiwania. Odniosła się ona także do tonu i klimatu filmu, o który fani zaczęli się bardzo obawiać. Zapewniła ona, że ton i wydźwięk filmu jest bardzo różny od tego, co znamy z głównej Sagi. Takie jest zresztą założenie przy filmach z serii A Star Wars Story, by eksperymentować w różnymi filmowymi gatunkami, oraz by klimat poszczególnych filmów także bardzo się od siebie różnił. Pod tym kątem wybierani są też bardzo różniący się od siebie reżyserzy do poszczególnych produkcji.

Skoro stylowo, oraz wizualnie filmy spinoffowe mają znacząco różnić się od głównej Sagi, zapytano Kathleen o jedną, arcyciekawą kwestię, a mianowicie, czy film Rogue One rozpoczynać będą ikoniczne, pełzające napisy? Niestety nie była w stanie ona jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż kwestia ta jest ponoć obecnie bardzo mocno dyskutowana i nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje.

Ale nawet jeśli Łotr 1 nie rozpocznie się w klasyczny, starwarsowy sposób, to i tak, to co powiedzieli twórcy powinno fanów skutecznie uspokoić.