Impresario*. Tym właśnie jednym słowem można by kompleksowo opisać złożoną postać Lando Calrissiana, rekina kart, biznesowego iluzjonisty, kulturalnego przemytnika, a ostatecznie barona miasta w chmurach na Bespin i generała Sojuszu Rebeliantów. Człowiek, który sprawia, że coś pozornie trudnego do zorganizowania działa, a nawet przynosi konkretne i przeliczalne na kredyty efekty. Niezależnie, czy będzie to kradzież imperialnych generatorów tarcz, zarządzanie kopalnią gazu tibanna, czy poprowadzeniem ataku na drugą Gwiazdę Śmierci. Jeśli coś ma się wydarzyć, udać, a biorący w tym udział powinni wyjść z tego cało, po prostu wybierzcie Lando.

Taką właśnie sylwetkę Calrissiana, a także jego młodego odtwórcę Donalda Glovera, zarysowano w dedykowanym materiale magazyn Entertaiment Weekly w specjalnej serii poświęconej wchodzącemu do kin w maju filmowi Solo. Donald to doświadczony aktor, komik, pisarz, reżyser, a nawet piosenkarz (na ostatnim rozdaniu nagród Grammy zgarnął trofeum za tradycyjny R&B), który w kolejnej superprodukcji ze stajni Lucasfilm ma niebagatelne wyzwanie, podobnie trudne jak Alden Ehrenreich, wcielający się w tytułowego Solo. Zarówno największy galaktyczny przemytnik, jak i jego czarnoskóry przyjaciel, to kultowe i mocno charakterystyczne postacie Gwiezdnych Wojen, a więc nie dziwne, że wielu fanów zadaje sobie pytanie — czy ich odmłodzone wersje staną na wysokości zadania?

W rozmowie na łamach EW Glover odpowiedział na kilka ciekawych pytań, które mogą rozwiać wiele obaw na temat filmu, a do których odpowiedzi przedstawiamy poniżej.

Uczyć się od legendy

W pierwszym pytaniu redaktor Anthony Breznican wyraził swoje zainteresowanie tym, jak wyglądała współpraca Glovera z Billym Dee Wiliamsem, a także czego dowiedział się od niego podczas prywatnych rozmów. Wchodzi jeden Lando do baru, a potem kolejny — co z tego wyniknie?

To było naprawdę, ale to naprawdę relaksujące. On jest wspaniały. To znaczy, miałem do niego bardzo wiele pytań, na które on odpowiedział mi po prostu – bądź czarujący. [śmiech] Ok, tak też zrobiłem. Następnie dodał, aby być zainteresowanym rzeczami i otoczeniem. Lando ma, niekoniecznie ekscentryczny, ale eklektyczny gust. Tak więc starałem się wcielić się w rolę tak bardzo jak to możliwe.

Breznican dopytuje o co konkretnie Glover pytał się Wiliamsa.

Chciałem tylko dowiedzieć się jak to było, kiedy Gwiezdne Wojny okazały się tak poważną sprawą, zdecydowano się na zrobienie kolejnej części i to właśnie ty zostajesz pierwszym, a także praktycznie jedynym, czarnym kolesiem w Uniwersum. Zapytałem go – jak to mu się udało? Co o tym myślałeś? Zawsze dużą sprawą jest łamanie aktualnych konwenansów. W jaki sposób o tym myśleć? Dał mi on kilka dobrych rad i odpowiedzi na te pytania, jak być sobą tak bardzo jak to jest możliwe, jak przemienić rolę w prawdziwą osobę, a nie jak być kojarzonym przez całą grupę ludzi.

Co stało się z Sokołem?

Jednym z najciekawszych pytań jest zwrócenie uwagi na różnice w wyglądzie Sokoła Millennium należącym do Landa, a tym kilkanaście lat później w rękach Solo. Luke na pewno nie nazwałby go latającą kupą złomu, gdyby zobaczył, jak zadbany był statek w rękach Calrissiana. Co nam mówi to o jego osobowości?

Lando jest osobą o konkretnych gustach i docenia on wygody życia. Mógłbym żyć nimi własnie teraz, szczerze! [śmiech] W przerwach pomiędzy nagrywaniem mówiono – „okej, my przygotowujemy kolejnej ujęcie, a ty możesz iść usiąść sobie w jakimś krześle lub gdziekolwiek”, a ja na to – „właściwie to zostanę w pokoju Landa”. Był aż tak piękny. Mógłbym po prostu leżeć w jego łóżku i czytać książkę lub coś napisać, tak było wygodne. Myślę, że Lando uwielbia wygodę i komfort. Nie jest on typem kowboja.

Dobry nowy Lando

Kim jest młody Lando, co nim kieruje, a co odróżnia go od Hana?

Lubi wiedzieć jak wejść, a także – jak uciec z każdej możliwej sytuacji. Lano lubi zasady ponieważ jest kimś, kto jest w stanie czerpać z nich korzyści. Jest na tyle sprytny i mądry, aby znaleźć sposób na wyciągnięcie ze wszystkiego czegoś dla siebie, jak na przykład luki w zasadach. Myślę, że Han jest bardziej typem łamiącym zasady, który może po tym uciec.

Breznican zwraca uwagę na wystrzałowy wygląd Landa i nie omieszkuje zapytać o jego garderobę.

Lando nie jest wcale najlepiej ubraną osobą na planie. I nie mówię tego z lekkim sercem. Jest cała masa świetnych kostiumów i ubrań – to mi się podobało to kompozycji Landa. Byłem z niej super szczęśliwy. Jego ubranie to kolejny odcień życia. Z dumą się w nim obnosi. Ułatwia to wiele spraw. Kiedy ludzie widzą cię, a ty wyglądasz na sławną osobę, mają zwyczaj oddawania swoich rzeczy łatwiej. [śmiech]

Współpraca z robotem

W filmie partnerem młodego Lando jest L3-37, android o kobiecej osobowości, którego gra Phoebe Waller-Bridge. Breznican dopytuje Glovera o to, jak opisałby ich wzajemną relację.

Myślę, że oboje są postaciami, które zawdzięczają wszystko samym sobie i podobnie traktują siebie nawzajem. Droczą się i kochają jednocześnie. Nie wiem, czy ja i Phoebe jesteśmy tacy, bo po prostu ją uwielbiam. Bycie w filmie z nią to istne błogosławieństwo, a którego nawet nie wiedziałem, że potrzebowałem. Ponadto ona jest strasznie mądra o czym oczywiście przypomina. Po prostu fajnie jest mieć kogoś takiego, wiesz? Naprawdę zabawna i naprawdę szczera.

Kosmici na planie

W jednej ze scen, a także na zdjęciach opublikowanych przez EW, widzimy Lando w towarzystwie obcej istoty. Jak to jest grać na planie z kimś, kogo tam teoretycznie nie ma? Breznican pyta Glovera, czy może powiedzieć coś więcej o tej specyficznej scenie.

Tak, gramy w sabacca. I ta postać, to znaczy, naprawdę dobrze spędziłem czas z tą postacią. Bardzo dużo tutaj wspólnie improwizowaliśmy. Ona nie mówi po angielsku, więc było to trochę trudne, ale miałem wiele zabawy z nimi [pacynkarzami]. Są naprawdę świetni. Prawdopodobnie będą to najlepsze z nakręconych scen, których nie zobaczymy w samym filmie.

Przyznam — nie mogę się doczekać Solo. Jestem tego rodzaju fanem, że nawet jeśli mam zastrzeżenia, to każda nowa część Gwiezdnych Wojen, każda nowa książka, komiks czy serial cieszą mnie niezmiernie. Uniwersum żyje, rozwija się i można w nim znaleźć coś, co każdemu się spodoba. Film o Solo może być właśnie czymś takim. Donald Glover to definitywnie atut filmu i czekam na potwierdzenie tych słów w kinie.

*organizator wydarzeń, koncertów, który zadba o to, aby wszystko wyszło tak, jak należy.

 

 

WIĘCEJ O "HANIE SOLO"

A oto więcej materiałów od Entertainment Weekly (i nie tylko)  na temat nadchodzącego filmu:

Źródło: odnośnik.