Należę do fanów, którym Ostatni Jedi przypadł do gustu, nawet bardzo. Dlatego z niecierpliwością czekałem na 23 kwietnia. Właśnie tego dnia na sklepowych półkach pojawiły się płyty Blu-ray i DVD z filmem Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi. W końcu będzie można na spokojnie, w domowym zaciszu znów zagłębić się w fantastyczny świat Gwiezdnych wojen.

Moc dodatków

W wydaniu Blu-ray dostajemy dwie płyty. Jedną z filmem, a drugą bonusową z dodatkami. Co bardzo cieszy, wszystkie dodatkowe materiały można oglądać z polskimi napisami. Na początek zajmijmy się płytą bonusową. Znajdziemy tam usunięte sceny, które jakiś czas temu mogliśmy zobaczyć w internecie. Wypowiadałem się o nich w naszym podcaście, i choć uważam, że wypadłem tragicznie, to polecam wysłuchanie naszych wypowiedzi. Dlatego nie będę tutaj rozwodził się nad tymi scenami. Warto dodać, że na płycie znajduje się komentarz reżysera do usuniętych scen, gdzie Rian Johnson wyjaśnia, dlaczego owe sceny nie znalazły się w ostatecznej wersji filmu. Warto posłuchać!

Drugim, a nawet w pierwszej kolejności wartym uwagi materiałem jest dokument pod tytułem “Reżyser i Jedi”, który opowiada o tworzeniu Ostatniego Jedi. Przed niemalże 1,5 godziny poznamy kulisy powstawania ósmego epizodu gwiezdnej sagi od początku do zakończenia zdjęć. Zobaczymy z jakimi problemami reżyser i ekipa musieli zmierzyć się na planie. Dowiemy się co Mark Hamill sądził o wizji Riana Johnsona na temat jego postaci i wiele, wiele więcej. Nie chcę Wam za dużo zdradzać, bo naprawdę warto obejrzeć. Może po seansie tego dokumentu zmieni się Wasze nastawienie do części ósmej Gwiezdnych wojen.

Kolejnym dodatkiem jest 10-minutowy dokument “Równowaga Mocy”, który wyjaśni mam wizję reżysera na temat Mocy. Dlaczego Luke wybrał wygnanie, dlaczego czas Jedi się skończył. No i odpowie na pytanie, dlaczego Rian w tak unikalny sposób przedstawił Moc. Obejrzyjcie, warto poświęcić na to 10 minut swojego życia.

Poza usuniętymi scenami i dwoma wyżej wspomnianymi dokumentami, znajdziemy również kulisy powstawania scen. W ciągu 33 minut dowiemy się, jak powstawała kosmiczna bitwa, od kuchni zobaczymy proces tworzenia Snoke’a, czy ostatecznej bitwy na Crait. Do kulis powstawania scen, możemy też zaliczyć mały hołd dla Andy’ego Serkisa, który nazywa się “Andy Serkis na żywo”, gdzie pokazano, jak wygląda scena w sali tronowej, w której zamiast komputerowej wersji Snoke’a widzimy właśnie Andy’ego w kombinezonie do motion capture. Możemy zobaczyć, ile aktor dał od siebie do wykreowania postaci lidera Najwyższego Porządku. Jego ruchy, gesty czy mimika twarzy – to wygląda naprawdę niesamowicie.

Niemoc dźwięku i komentarza

Na koniec zajmiemy się tym, co dostajemy na pierwszej płycie. Film możemy obejrzeć w trzech językach: angielskim, niemieckim i polskim. Niestety, oglądając film z dubbingiem otrzymamy gorszą jakość dźwięku. Dźwięk w języku angielskim dostaniemy w DTS HD High Resolution 7.1, niemiecki w Dolby Digital Plus 7.1, a polski w Dolby Digital 5.1. Napisy do filmu mamy oczywiście po polsku, angielsku (dla niesłyszących) i niemiecku.

Ostatniego Jedi możemy obejrzeć również z komentarzem reżysera, ale niestety nie uświadczymy w tej wersji polskich napisów. Dlaczego? Tutaj musimy zadać pytanie polskiemu dystrybutorowi, którym jest firma Galapagos. Na pewno uważam, że jest to duży błąd. Dostajemy świetny bonusowy dysk z polskimi napisami, a tak ważna rzecz jak komentarz reżysera nie jest przetłumaczony. Mimo to, polecam Wam zaopatrzyć się w swój egzemplarz filmu Ostatni Jedi na Blu-ray, który oferuje zdecydowanie więcej niż wydanie DVD.

Więcej o Ostatnim Jedi: