O ile w ostatnich dniach głównym źródłem doniesień na temat Mandalorianina był zdecydowanie Entartainment Weekly, o tyle coraz to nowe przecieki z zakresu Epizodu IX dostarcza nam nieodmiennie portal MakingStarWars.net. Także i tym razem ujawnione tam informacje mają naprawdę duży ciężar gatunkowy, dlatego też ostrzegamy…

Nowe moce Rey

Jednym z ciekawszych doniesień są te, na temat nowych mocy, którymi ma jakoby dysponować Rey, a których jeszcze na ekranach nie widzieliśmy. Otóż Rey ma być zdolna do wspomaganego Mocą leczenia, czy wręcz wskrzeszania.

Po raz pierwszy ma się nimi posłużyć na pustynnej planecie Pasaana, po potyczce delegacji Ruchu oporu z… pustynną bestią przypominającą wielkiego robaka (być może zatem to nie Pasaana a Arrakis?). Po niej to Rey uratować będzie musiała kogoś ze swoich towarzyszy, albo też użyje mocy, by wskrzesić wspomnianego czerwia… znaczy robaka – różne przecieki podają tutaj różne wersje wydarzeń. Zgadzają się jednak co do jednego – Rey będzie w stanie leczyć.

A mi na myśl od razu przyszła tragedia Dartha Plagueisa Mądrego…

Aczkolwiek leczenie, to nie jedyna nowa Moc, jaką posiąść ma Rey w Epizodzie IX. Otóż podczas walki z Kylo, na ona użyć… błyskawic Mocy, które jak wiadomo, były specjalnością Imperatora Palpatine’a.

Rey…

Z kolei inny przeciek zdradza, jak będzie wyglądać ostatnia scena filmu. W niej to bohaterowie wracają na Tatooine i nieopodal hydroponicznej farmy Larsów wpatrują się w zachód dwóch słońc, jak Luke wiele lat przed nimi. Wtedy też jakiś „lokals” podchodzi to Rey i pyta, kim jest, bowiem przez kilkadziesiąt lat nikogo tutaj nie było. Na co dziewczyna odpowiada, że… UWAGA UWAGA…

Nazywa się Rey Skywalker!

Oczywiście to tylko plotki, do których na ten moment nie ma sensu się przywiązywać, choć trzeba przyznać, że zwieńczenie całej sagi nawiązaniem to ulubionej sceny samego George’a Lucasa byłoby naprawdę świetnym posunięciem.

Matt Who???

Nawet wobec tak doniosłych informacji, jakie przedstawiliśmy powyżej, w pewnym sensie najciekawszą wydaje się kwestia Matta Smitha i jego udziału w filmie. Okazuje się bowiem, że nadal nie wiemy, czy znany z roli Doktora aktor pojawi się w filmie „The Rise of Skywalker”, czy też nie. Co więcej, liczne i nierzadko wiarygodne źródła podają w tej kwestii sprzeczne informacje. Dlatego też w grudniu, jedną z największysz niespodzianek może być dla nas występ Matta Smitha, lub też jego brak.

Złe dokrętki? Dobre dokrętki? Brak dokrętek?

W ostatnim czasie głośno jest też o rzekomych dokrętkach, które właśnie trwają, a które  oznaczać mają, że film jest w tarapatach. Także do tych informacji odnosi się portal MakingStarWars.net. Potwierdzają oni, że doniesienia na temat dokrętek zdają się być prawdziwe, jednak raczej nie należy ich postrzegać jako zły omen czy potwierdzenie tego, że film może nie spełnić oczekiwań fanów.

Zresztą od czasu Łotra 1 i słynnej afery dokrętkowej, fani powinni się już przekonać, że po pierwsze, w dzisiejszych czasach dokrętki to nic nadzwyczajnego i, po drugie, że wcale nie muszą one być czymś złym.

WIĘCEJ O EPIZODZIE IX

A tutaj inne doniesienia na temat nadchodzącego filmu:

Źródło: odnośnik.