Bardzo ciekawą informacją podzielił się z fanami portal MakingStarWars.net. Oczywiście na ten moment jest to zaledwie niepotwierdzona plotka, ale skoro słynny portal się nią zainteresował, to należy uznać ją za całkiem prawdopodobną. Ostrzegamy zatem…

Księżniczka Leia

Od czasu tragicznej śmierci Carrie Fisher włodarze Lucasfilm zarzekali się wielokrotnie, że nie planują oni obsadzać w roli generał Organy innej aktorki, ani też tworzyć tej postaci komputerowo. Dlatego też wszystkie sceny, w których generał Organa wystąpi w Epizodzie IX pochodzić będą prawdopodobnie z materiałów niewykorzystanych w poprzednich dwóch odsłonach nowej trylogii.

Czy to samo tyczy się jednak postaci księżniczki Lei, czyli jej znacznie młodszego wcielenia? Okazuje się, że niekoniecznie. Informatorzy portalu donoszą bowiem, że córka Carrie Fisher, Billie Lourd, wystąpiła w The Rise of Skywalker nie tylko jako Kaydel Ko Connix. Miała też ona uczestniczyć w nagrywaniu sceny retrospekcji, w której pojawić mieli się młody Luke oraz właśnie księżniczka Leia.

Miała by ona miejsce niedługo po Powrocie Jedi i wyjaśniałaby dlaczego Leia nie zdecydowała się na rozwijanie swej wrażliwości na Moc i intensywniejsze szkolenie pod okiem Luke’a. Podobno ma mieć to związek z przepowiednią, czy wizją, która wieszczyć miała bliźniakom Skywalker niezbyt świetlaną przyszłość.

Ale czy cokolwiek z tego zobaczymy faktycznie w filmie? Trudno powiedzieć. Z jednej strony, jak już napisaliśmy, portal MakingStarWars.net nie zwykł zajmować się wyssanymi z palca plotkami. Z drugiej jednak, już zarówno przy Przebudzeniu Mocy, jak i Ostatnim Jedi były plotki, że Billie Lourd miała pojawić się w scenach retrospekcji jako młoda Leia, ale jak dotąd żadna z nich nie okazała się prawdą.

WIĘCEJ O EPIZODZIE IX

A tutaj inne doniesienia na temat nadchodzącego filmu:

Źródło: odnośnik.