Dzięki książkowej adaptacji Skywalker. Odrodzenie dowiedzieliśmy się niedawno, że Palpatine, a przynajmniej jego ciało, które zobaczyliśmy w Epizodzie IX, było sklonowane, ale nie wyjaśniało to, jak przetrwała jego świadomość. Zagadkę tę wyjaśnia kolejny fragment powieści, zdradzając przy okazji kilka innych, ciekawych kwestii.

Oto jak przeżył Palpatine

Palpatine przeżył dzięki przekazanej mu przez Plagueisa technice przenoszenia swej świadomości do nowego ciała. O ile mistrz Palpatine’a, w chwili swej śmierci, nie zadziałał odpowiednio szybko, tak Imperator przygotowany był znacznie lepiej.

A to dlatego, że już lata przed swoją „śmiercią” świadom był tlącej się wciąż w Vaderze jasność i rozpoczął przygotowania na wypadek jego zdrady i śmierci swego oryginalnego ciała. Dlatego też kiedy faktycznie ono umarło, na Exegol czekało już na niego nowe ciało, przygotowane przez kultystów Sithów. Pomimo długoletnich przygotowań, nowe ciało nie było jednak doskonałe, a świadomość Imperatora została uwięziona w wadliwej, umierającej skorupie.

Ian McDiarmid zdradził, że we wcześniejszej wersji scenariusza, Palpatine określił swój stan w Epizodzie IX jako „więcej niż klon, mniej niż człowiek”. Kwestia mówiona głosem Imperatora brzmi naprawdę klimatycznie. Zresztą zobaczcie sami.

Syn Palpatine’a

Przy okazji poznaliśmy też genezę „narodzin” syna Palpatine’a. Otóż okazuje się, że kultystom udało się wyhodować jednego, zdrowego klona. Sęk w tym, że nie była to idealna kopia Imperatora, bowiem pozbawiona była ona wrażliwości na Moc. Palpatine nie mógł znieść obrzydliwej zwyczajności swego „syna” i uznał, że jedyne, do czego może się nadać, to przedłużenie jego rodu z wykorzystaniem bardziej tradycyjnych metod.

Brzmi to wszystko całkiem interesująco i pozostaje żałować, że przynajmniej części tych informacji nie została zawarta w filmie, co fani na pewno by docenili.

Źródło: odnośnik.