Tytuł: Poe Dameron 008
Scenariusz: Charles Soule
Rysunki: Phil Noto
Historia: The Gathering Storm, part II

Z niekłamaną radością piszę, że poprzedni, świetny numer nie był odosobnionym przypadkiem, bowiem i ten trzyma poziom!

Był on co prawda mocno przegadany, ale o dziwo wcale mu to nie zaszkodziło. Dzięki nagromadzeniu „chmurek” poznajemy bowiem kolejne szczegóły z przeszłości Terexa, w tym między innymi, jak zdobył były statek Tarkina (znany z powieści o tym samym tytule) – Carrion Spike. A im więcej o nim wiemy, tym bardziej intrygującą postacią się staje. Kto wie, może wkrótce poznamy nawet jego imię. Trzymam też kciuki, by ta tajemnica miała nieco mniej obciachowy finał, niż tajemnica imienia Huxa (Armitage).

Dowiadujemy się też nieco więcej o planecie Kaddak, przy której Mos Eisley zdaje się wyglądać, niczym przedszkole pełne grzecznych dzieci. Nie do końca zostało też wyjaśnione, co ową planetę łączy z Terexem. A może to po prostu ja mam nadzieję, że łączy ich coś znacznie więcej, niż do tej pory pokazano.

Operatives, sir. I prefer the word opertive.

Ale wracając do samej planety, to tam właśnie trafiają nasi bohaterowie, Poe i Threepio. Pierwszy to chodzące, przerośnięte ego, które w walce innej, niż kosmiczna, ma jeszcze mniej, niż zdolności radzenia sobie w półświatku. Drugi to jak wiadomo chodzący takt, subtelność i zdolności ofensywne… tyle, że inaczej. Nie trudno zatem przewidzieć, jaki los może ich czekać, gdy trafiają do siedliszcza wszelkiej szemranej aktywności i zbrodni wszelakich. Tym niemniej C-3PO dalej daje radę i gdyby nie Terex byłby zdecydowanie gwiazdą obecnej historii. I tylko Poe pozostaje irytującym i właściwie bezużytecznym sobą. A że jego udział w historii ograniczony jest do niezbędnego minimum, to i cały komiks na tym mocno zyskuje.

A dodatkowe smaczki, takie jak bezpośrednie, cudowne nawiązanie to Przebudzenia Mocy tylko jeszcze mój odbiór komiksu poprawiają. Poe Damerona w takiej odsłonie i jakości chcę więcej, bo jest to po prostu dobry komiks i w sposób imponujący rozwija jedną z najlepszych nowych postaci (żeby nie było wątpliwości, mam na myśli Terexa, nie Poe). Dlatego też z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę serii.

Jedyny minus, to rysunki, aczkolwiek nie jest niespodzianką, że niechlujna (szczególnie na dalszych planach) kreskach Phila Noto po prostu mnie drażni. Także teraz, kiedy historia weszła w końcu na właściwe tory, życzę serii Poe Dameron rychłego zmiany rysownika.

Dla zainteresowanych są też oczywiście recenzje poprzednich numerów:

No i jeszcze wariant okładki: