Nawet jeszcze zanim Dave Filoni na powrót skanonizował Wielkiego Admirała Thrawna w serialu Star Wars Rebelianci, jednym z największych marzeń fanów był występ legendarnego Chissa na wielkim ekranie.

Słowa samego Timothy’ego Zahna – autora, który stworzył postać Thrawna (a przytoczone przez portal Dork Side of the Force), świadczyć mogą o tym, że realizacja tego marzenia jest bliższa, niż mogło nam się wydawać.

Thrawn a Epizod IX

Po Rebeliantach, przyszła pierwsza powieść Zahna w nowym kanonie – Thrawn. Za dwa miesiące zadebiutuje jej kontynuacja – Thrawn: Alliances. Podczas niedawnego panelu podczas Revolution Comic-Con autor odniósł się do dwóch kolejnych powieści dotyczących niebieskoskórego admirała  (jak się okazuje, pierwszy kontrakt Zahna podpisany był na cztery powieści).

Stwierdził, że chwilowo są one w stanie zawieszenia z uwagi na prace, które wciąż trwają nad Epizodem IX.

Okazać się to może myśleniem życzeniowym i nadinterpretacją, ale nie wykluczamy, że coś jest na rzeczy, a Timothy Zahn w ten zawoalowany sposób daje nam znać, że Mitth’raw’nuruodo będzie w jakiś sposób miał wpływ na wydarzenia zaprezentowane w dziewiątej odsłonie sagi. Może nawet zobaczymy go na ekranie.

Wymagało by to oczywiście wyjaśnienia jego obecnej sytuacji, która po finałowym odcinku Rebeliantów pozostaje wielką niewiadomą. Dave Filoni zdradził tylko, że zarówno Ezra, jak i sam Thrawn przeżyli.

Na szczęście czasu na rozwinięcie ich wątku jest sporo, wszak premiera Epizodu IX nastąpi dopiero za około półtora roku. Zresztą fani często spekulowali, że powstać może kolejny serial (albo może komiksowa seria?) opowiadający o Sabine i Ahsoce i ich poszukiwaniach Ezry (a przy okazji i Thrawna).

Kto filmowym Thrawnem?

Oczywiście powyższa plotka podsyci mnóstwo spekulacji nie tylko na temat tego, jaka może być rola Thrawna, ale także tego, kto mógłby się w niego wcielić.

Na pierwszej grafice zaprezentowaliśmy wam Thrawna w wykonaniu Madsa Mikkelsena (którego brat, Lars, użyczył Wielkiego Admirałowi głosu w Rebeliantach). Wielu fanów z wielką radością zobaczyłoby takiego właśnie Thrawna, aczkolwiek fakt, że duński aktor pojawił się już w nowym kanonie w roli Galena Erso, raczej przekreśla taką możliwość.

Zanim jeszcze Ostatni Jedi wszedł do kin, nie brakowało teorii, iż Thrawn pojawi się już wtedy i to właśnie jego gra Benicio Del Toro. Patrząc na przygotowane przez fanów grafiki nie można powiedzieć, że byłby to wybór zły. No ale jak wiemy stało się inaczej, więc dla Mitth’raw’nuruodo szukać trzeba innego oblicza.

Nie brakuje też zwolenników obsadzenia Benedicta Cumberbatcha w roli Thrawna. Brytyjski aktor udowodnił już, że bez problemu przychodzi mu wcielanie się w jednostki wybitne, wręcz genialne, aczkolwiek ja osobiście uważam, że akurat do tej roli ma on zbyt delikatne i „młodzieńcze” oblicze.

Ale wielu jest innych autorów, którzy w tej kultowej roli sprawdzić mogliby się świetnie. Powyższa, fanowska grafika, dowidzi, że także Hugo Weaving prezentowałby się wybornie z niebieską skórą.

A wy kogo najchętniej zobaczylibyście w roli Wielkiego Admirała Thrawna?

Więcej o Mitth'raw'nuruodo

Jeśli Thrawn należy do waszych ulubieńców, powinniście zapoznać się także z tymi artykułami:

Źródło: odnośnik.