Disney oraz Lucasfilm mają kolejne gigantyczne powody do radości. Choć ostateczne zarobki Ostatniego Jedi wyniosły jedynie 64% wartości tych Przebudzenia Mocy, nie przeszkodziło to filmowi Riana Johnsona w osiągnięciu statusu najbardziej dochodowego filmu minionego roku.

Lucasfilm – kraina mlekiem i miodem płynąca

Jak poinformował w swoim raporcie portal Deadline, pierwsza piątka zestawienia prezentuje się następująco:

  1. Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi – $417.50 mln.
  2. Piękna i Bestia – $414.70 mln.
  3. Gru, Dru i Minionki – $366.20 mln.
  4. Jumanji: Przygoda w dżungli – $305.70 mln.
  5. To – $293.50 mln.

Skąd wziął się taki, a nie inny wynik najnowszej odsłony gwiezdnej sagi? Ostatni Jedi zdominował ubiegłoroczny box-office, zarabiając na całym świecie 1.333 miliarda dolarów. Po odliczeniu marży należnej pośrednikom, na konta Disneya trafiło w sumie 995.8 miliona. Wedle informacji opublikowanych przez Deadline, koszta produkcji i marketingu filmu miały natomiast wynieść 578.3 miliona. Prosta matematyka pozwala więc wyliczyć, iż czysty zysk dla studia wyniósł widoczne w powyższym zestawieniu 417.50 miliona dolarów.

Wielka trójca

Co ciekawe, dochód uzyskany ze wszystkich trzech gwiezdnowojennych filmów wyprodukowanych w erze Disneya równa się kwocie 1.5 miliarda dolarów, co stanowi 40% z czterech miliardów, za które Bob Iger zakupił Lucasfilm pod koniec października 2012 roku. Poza sumą zarobioną przez Ostatniego Jedi na tak wysoki wynik złożyło się 780.1 miliona dolarów uzyskanych z Przebudzenia Mocy oraz $302.4 miliona, jakie studio zarobiło na Łotrze 1.

Jak więc doskonale widać, jest to kolejny dowód na to, iż Ostatni Jedi okazał się być gigantycznym sukcesem finansowym. Cokolwiek by nie próbowali wmawiać światu niektórzy z tych, którym film Riana Johnsona nie przypadł do gustu, Disney i Lucasfilm nie mają najmniejszych powodów do zmartwień.

WIĘCEJ „OSTATNIEGO JEDI”

Poniżej prezentujemy więcej artykułów dotyczących ósmego epizodu gwiezdnej sagi.

Źródło: odnośnik.