Tutaj zacząć muszę od informacji, że jeśli jesteście przeciwnikami SPOILERÓW i nie chcecie, by zaburzały Wam one odbiór nadchodzących filmów, prawdopodobnie powinniście zakończyć czytanie w tym miejscu, choć SPOILER tak naprawdę nie jest wielki, a wiedza zawarta poniżej, moim zdaniem, bardzo cenna i nie każdemu znana. Tym niemniej raz jeszcze ostrzegam, poniżej mogą znajdować się

S   P    O    I    L    E    R    Y

Mając to z głowy, przejść można do rzeczy, a mianowicie do odpowiedzi na nurtujące zapewne wielu z Was pytanie, kim jest Saw Gerrera, czyli jak dowiedzieliśmy się wczoraj, postać grana przez Foresta Whitakera w filmie Rogue One.

Jego postać pierwszy raz pojawiła się w uniwersum (i nowym kanonie) w piątym sezonie serialu The Clone Wars. W czteroodcinkowej historii poznajemy Sawa Gerrerę oraz jego siostrę Steelę, którzy stoją na czele partyzantów walczących o wyzwolenie swej planety – Onderon – spod okupacji Separatystów i ich armii droidów. Nie zagłębiając się zbyt głęboko w fabułę historii (w powstającej recenzji znajdziecie znacznie więcej informacji), partyzanci wspierani potajemnie przez Zakon Jedi, ostatecznie zwyciężają, jednak płacą oni za to, a w szczególności nasz bohater, bardzo wysoką cenę.

Kim zatem wtedy jest Saw? Jest ekstremistą, dla którego walka jest odpowiedzią na wszytko. Już wtedy on i jego towarzysze broni określani są mianem terrorystów i choć oni sami, jak i Jedi nazywają się raczej powstańcami, metody walki są do terrorystycznych ataków do złudzenia podobne. Widzimy też, że młody Saw niezbyt dobrze odnosi się do autorytetów i przełożonych, jest bowiem zdania, że sam najlepiej poradzi sobie ze stojącymi przed nim wyzwaniami, co z kolei sprawia, że jego działania bywają lekkomyślne.

Nie umniejsza to jednak w żaden sposób jego determinacji, odwagi, czy też faktu, że już wtedy jest wytrawnym wojownikiem.

Przez długie lata dzielące Wojny Klonów od wydarzeń opisywanych przez film Rogue One. Najwyraźniej nie próżnował, bowiem niedługo po tym, gdy groźba ze strony Separatystów została zażegnana pojawiło się coś jeszcze złowrogiego – Imperium. Mam jednak dziwne wrażenie, że Saw jego nadejście powitał z pewną perwersyjną przyjemnością, oto bowiem znów miał w życiu cel i znów mógł oddać się temu, co najwyraźniej lubi najbardziej, czyli walce, a hasło po trupach do zwycięstwa zaczął najwyraźniej brać bardzo dosłownie…

Wiemy o tym z innego serialu animowanego, a mianowicie Star Wars Rebels, a dokładniej odcinka Honorable Ones (recenzowałem go tutaj >>), w którym dowiadujemy się nieco więcej o przeszłości Agenta Kallusa, a konkretnie o jego pierwszej misji, gdy tropił rebeliantów na planecie Onderon. On i jego ludzi wpadli w zasadzkę oddziału lasatów pracujących dla Sawa Gerrery. Gdy rzucony granat przesądził o losie imperialnych sił, ludzie (a raczej lasatowie) Sawa dokończyli dzieła zniszczenia dobijając bezbronnych rannych (Kallus przeżył tylko dlatego,że wybuch odrzucił go poza zasięg wzroku rebeliantów). O brutalnych i bezkompromisowych metodach partyzantów Sawa Gerrery wspomina się także w najnowszej książce wchodzącej w skład nowego kanonu – Bloodline.

maxresdefault

A jakiego Sawa Gerrerę zobaczymy w Rogue One? Widzieliśmy go dotąd co prawda nie wiele, ale w moim mniemaniu ważniejsze jest to, co słyszymy w pierwszym zwiastunie filmu. Saw grany przez Foresta Whitakera nie brzmi jak rządny krwi fanatyk, ani rebeliancki ekstremista. Jego determinacja wciąż nie podlega dyskusji, ale dla mnie brzmi on jak ktoś, kto zmęczony jest już ciągłą walką i okropieństwami wojny. Ale to oczywiście tylko moje domysły i teorie, które niekoniecznie pokrywają się z tym, czego dowiadujemy się w artykułu w Entertainment Weekly. Według niego Saw Gerrera wciąż jest radykałem, który, co prawda, jest śmiertelnym wrogiem Imperium, ale nie jest on częścią Rebelii, jego metody zbytnio różnią się bowiem od tego, co głoszą i czemu hołdują Bail Organa czy Mon Mothma. Może zatem postać ta będzie kimś w rodzaju „konsultanta” czy mentora dla młodych bohaterów, którzy podczas swej misji mogą być zmuszeniu posunąć się znacznie dalej, niż ktokolwiek z rebeliantów przed nimi, a w czym Saw ma najwyraźniej bardzo duże doświadczenie.

Na konie pozostaje jeszcze kwestia aparycji bohatera. Filmowy Saw, poza tym, że oczywiście starszy, jest dużo postawniejszy, niż w młodości. Jego oblicze jest wyniszczone dekadami walki. Co więcej, według wcześniejszych plotek, postać Foresta Whitakera ma mieć jakoby cybernetyczną nogę (zapewne pamiątka po Imperium), a także zdaje się skrywać wewnątrz potężnej zbroi (która przywodzi mi na myśl pancerze wspomagane rodem z Fallouta). Ciekawym bardzo jest fakt, że w zwiastunie widzimy Foresta Whiakera całkiem łysym, a na ujawnionych w dniu wczorajszym zdjęciach jego czupryna i zarost są całkiem bujne – czyżby to jedna z dokrętkowych poprawek? Mam nadzieję, że jednak nie, bo mi łysy jakoś lepiej pasuje.

Saw

Tak czy inaczej, po wczorajszych rewelacjach jestem jeszcze bardziej zaintrygowany filmem Rogue One, a Wy co o nich myślicie?

PS. O postaci Sawa Gerrery wypowiada się także Pablo Hidalgo w najnowszym odcinku The Star Wars Show: