Dopiero co otrzymaliśmy radosną nowinę w postaci potwierdzenia solowego filmu o Obi-Wanie, a już pojawiły się pierwsze plotki i przecieki na jego temat.

Podchodzą one z Omega Underground i dotyczą roboczego tytułu produkcji. Ma on jakoby brzmieć Joshua tree (drzewo Jozuego). Mówi on może niewiele, ale spekuluje się, że może być to nawiązanie do kalifornijskiego parku narodowego Joshua Tree Nation Park, gdzie miałaby się odbywać znaczna część zdjęć.

W innym kalifornijskim parku narodowym – Death Valley National Park – kręcono część scen Nowej Nadziei, które rozgrywały się na… Tatooine. Fani spekulują zatem, że roboczy tytuł oznacza, iż film skupi się na okresie między Epizodem III a IV, kiedy to Ben Kenobi, wiodący pustelniczy żywot, doglądał małego Luke’a Skywalker na Tatooine.

Na pozór może wydawać się to najnudniejszy, możliwy wybór, ale kilka komiksowych historii, które rozgrywały się w tym okresie dowiodło, że drzemie w nim spory potencjał. Dodatkowo Ewan McGregor, bez którego fani nie wyobrażają obie tej produkcji, jest w idealnym wieku, by sportretować mistrza Kenobiego w tym właśnie okresie.

A wy które etap życia Obi-Wana najchętniej zobaczylibyście na wielkim ekranie?

Źródło: odnośnik.