O rodzicach Rey, a raczej fanowskich wyobrażeniach i teoriach na ich temat napisać można by już chyba opasłe tomiszcza. Nic więc dziwnego, że wielu fanów było rozczarowanych tym, jak wątek ten poprowadził Rian Johnson w Ostatnim Jedi. Okazuje się jednak, że nie tylko widzowie chcieli, by pochodzenie Rey było inne.

Pochodzenie Rey według J.J. Abramsa

W rozmowie z Joshem Horowitzem z podcastu Happy Sad Confused aktor Simon Pegg, bliski współpracownik J.J. Abramsa, który w Przebudzeniu Mocy wcielił się w postać Unkara Plutta, zdradził, iż reżyser Epizodu VII miał nieco inną wizję postaci Rey i jej pochodzenie.

„Wiem co mniej więcej JJ miał w planach, albo przynajmniej co rozważał. Trzeba przyznać, że ostatni film nieco te plany pokrzyżował. Mówiło się o znaczących przodkach Rey. Aczkolwiek nie wiem, kim mieli oni być.”

Czy zatem oznacza to, że J.J. Abrams, podobnie jak rzesze fanów, widział Rey jako córkę, Hana i Lei albo Luke’a? Ewentualnie spadkobierczynię Obi-Wana lub nawet Imperatora? Tego nie wiadomo, w końcu reżyser Przebudzenia Mocy i nadchodzącego Epizodu IX mógł mieć w planach coś zupełnie innego, ale na pewno Rey nie miała być Nikim.

Czy wszystko stracone

Stało się jednak, jak się stało, a Rian Johnson słowami Kylo Rena wyjawił, że rodzicami Rey była pozbawiona jakiegokolwiek znaczenia para pijaczków z Jakku, którzy bez żalu oddali ją za kolejną flaszkę.

Reżyser Ostatniego Jedi wiedział, że takie rozwiązanie wywoła sporo kontrowersji, jednak broni go przy każdej okazji. To rozwiązanie porównuje do momentu, kiedy Vader wyjawia Luke’owi, iż jest jego ojcem. Podobnie jak tam, był to najcięższy możliwy cios dla młodego Skywalkera, tak tu, najtrudniejszą prawdą, jaką Rey mogłaby poznać, była właśnie ta, że jest nikim, a w jej żyłach nie płynie krew, która może uczynić ją wyjątkową.

Pytanie tylko, czy do wersji tej powinniśmy się przywiązywać i czy w ogóle w nią wierzyć?

Nikt nie powiedział, że skoro Vader w Epizodzie V mówił prawdę, to Kylo także ja powiedział. Nie ma chyba wątpliwości, że na wszystkie sposoby próbował wyprowadzić Rey z równowagi i ją zmanipulować. Byłby to na to bardzo łatwy sposób. Poza tym, skoro rodzice Rey mieliby być tylko parą pijaczków z Jakku, skąd wzięliby oni statek, w stronę którego mała Rey tak tęsknie spoglądała?

Zresztą nawet sam Rian Johnson twierdzi, że pomimo tego, co zrobił, kwestia pochodzenia Rey nie jest jeszcze sprawą zamkniętą, a odpowiadający za kolejną odsłonę Sagi J.J. Abrams, może poprowadzić tę historię zupełnie innymi torami.

Czy zatem powróci on do swojej pierwotnej wizji, a debaty na temat rodziców Rey rozgorzeją na nowo? Według mnie jest to więcej, niż prawdopodobne, ale przekonamy się o tym dopiero w grudniu 2019 roku.

Źródło: link.