W portalu Nerdist pojawił się kolejny fragment powieści Alexa Segury – Free Fall. Jesteśmy w nim świadkami jednego z przełomowych momentów w życiu młodego Poego Damerona. Widzimy też, jak poznaje Zorii Bliss i jej grupę przemytników.

Oczywiście jak zawsze przetłumaczyliśmy dla was cały fragment.

Fragment książki Free Fall

Oto on:

Poe miał wrażenie, że temperatura spadła, gdy usiadł za stołem wraz z ekipą Zorii, z jej dłonią na ramieniu.

– To jest Poe Dameron – po tym, gdy przedstawiła mu swoich towarzyszy. – Jest pilotem.

– Pilotem? To jeszcze chłopiec – prychnął Klatooinianin, którego Zorii przedstawiła jako Vigilch. – Co ma niby pilotować? Śmigacz?

Grupa zaniosła się śmiechem – Twi-lekanka, która jak Poe już wiedział, nazywała się Marinda Gan, serdecznie, Pau’anin imieniem Gen Tri miękko. Zorii nie zareagowała, a jej dłoń wciąż spoczywała na ramieniu Poego.

– Jakoś nie widzę, by ktoś z was robił cokolwiek, by pomóc nam wydostać się z Yavina 4. – powiedziała Zorii. – Chyba, że coś mi umknęło, by rekrutowałam tego, kto jest naszym biletem stąd.

Chcą, bym pilotował ich statek, uświadomił sobie Poe. Czy był na to gotów? Już wkrótce miał się tego dowiedzieć.

Gen Tri odwrócił się, by uważniej przyjrzeć się Poemu, a jego ciemne oczy sprawiły, że Poe poczuł się nieswojo. Nie chodziło o ich wygląd – Poe widział bardzo wiele różnych gatunków przewijających się przez porty Yavina 4. Chodziło o coś innego, choć Poe nie był w stanie jeszcze określić, o co.

– Faktycznie potrzebujemy pilota – powiedział Gen Tri swoim pustym, przypominającym szept głosem. – Ale czy jesteś gotowy zrobić to, co będzie trzeba?

– Jeśli potrzebujecie pilota, to właśnie ja – powiedział Poe nie dając się zbić z pantałyku. – Wskażcie mi tylko swój statek, a dostarczę was tam, gdzie trzeba.

Marinda Gan zaśmiała się sucho.

– Wszystko fajnie, Poe Dameronie, ale czy ty na pewno chcesz się udać, tam gdzie my? – zapytała. – Oto prawdziwe pytanie.

– No cóż, mogę wprowadzić koordynaty i wytyczyć kurs, to nie takie trud…

Poczuł jak dłoń Zorii zaciska się na jego ramieniu.

– To nie dotarcie na miejsce jest problemem, Poe – powiedziała. – Chodzi o to, czym się trudnimy. Nie jesteśmy handlarzami, czy członkami konsorcjum górniczego. Nasze podróże to nieco bardziej… ryzykowne.

Poe milczał przez moment zanim odpowiedział.

– Przygody i ryzyko są tym, czego szukam – powiedział Poe z pełnym przekonaniem, jakby słowa płynęły prosto z jego serca, a nie mózgu. – Nie boję się tego. Mam już dość Yavinu 4.

Uścisk Zorii zelżał i zajęła ona puste miejsce na prawo od Poego. Ich spojrzenia się spotkały.

– Nie będę owijała w bawełnę tego, kim jesteśmy – wyznała Zorii. – A to dlatego, że wydajesz się cwany, a poza tym, nawet jeśli się wystraszysz i wszystko rozpowiesz, znikniemy zanim nam to w jakikolwiek sposób zaszkodzi.

Poe skinął głową. Vigilch uniósł dłoń, jakby próbował powstrzymać Zorii, ale zignorowała go.

– Jesteśmy przemytnikami – powiedziała wprost. – Nasz poprzedni pilot jest martwy. Jeśli zdołasz wydostać nas z tego księżyca, rozpoczniesz życie pełne przygód i niepewności, o jakim nie śniłeś. Niebawem to miejsce pozostanie zaledwie mglistym wspomnieniem.

Przemytnicy?

Poe odchylił się na oparcie krzesła. Takiej możliwości nie brał pod uwagę. To był dla niego moment przełomowy. Dudnienie w piersi stało się jeszcze głośniejsze, poczuł je także w uszach i głowie. Czy naprawdę tego właśnie chciał? Tak jak powiedział, pragnął przygód, możliwości swobodnego latania i opuszczenia Yavinu 4. Ale czy związanie się z przemytnikami było najlepszą drogą, by osiągnąć to, o czym marzył? Szanse na życie, które nie będzie zwyczajne i nudne?

Sotkał już sporo szemranych typów – łowców nagród, handlarzy bronią i innych przemytników. Od czasu do czasu trafiali do Gulliego. Ale to były krótkie spotkania, a Poe mógł zawsze trzymać się od nich z daleka. A to było coś zupełnie innego. Związanie się z tą grupą nie będzie tym samym, co przebywanie w tym samym pomieszczeniu z kryminalistami – on tam też będzie kryminalistą. Co powiedziała by na to Shara Bey?

Z czegoś takiego Poe nie będzie odwrotu. Przyłączenie się do grupy przemytników oznaczało, że już nigdy więcej nie zobaczy Yavinu 4, L’ulo czy ojca. Ale zdawał się to jedyny sposób, by uzyskać wolność, której Poe tak pragnął. Może uda mu się związać z nimi tylko chwilowo? Wydostać się z księżyca, a potem ruszyć w swoją stronę. Racjonalizacja pozwoliła Poemu się nieco uspokoić. Wciąż czuł smutek na myśl o pozostawieniu swego dotychczasowego życia, ale niebawem zastąpiła go determinacja i pragnienie, które uświadomił sobie w ostatnich miesiącach.

– Wchodzę w to – powiedział Poe z krótkim skinieniem głową.

Free Fall

Poe Dameron: Free Fall będzie powieścią przeznaczoną dla nastolatków (young adult), a jej premiera przewidziana jest na 4 sierpnia. Jakiś czas temu zobaczyliśmy też okładkę nadchodzącej książki:

Na ten moment nie wiemy nic o polskim wydaniu powieści, ale jeśli tylko czegoś się dowiemy, od razu damy wam znać.

Więcej o powieści Free Fall

A tutaj inne artykuły o powieści Alexa Segury:

Źródło: odnośnik.