W ostatnich dniach pojawił się obszerny opis zapowiedzianej na sierpień powieści Zoraidy Cordovy pt. A Crash of Fate.

Opis powieści A Crash of Fate

Oto on:

Izzy i Jules byli najlepszymi przyjaciółmi. Razem wspinali się na iglice Batuu, wymyślali własne gry i marzyli o przygodach, które pewnego dnia staną się ich udziałem. Wszystko się jednak skończyło, gdy pewnego dnia rodzina Izzy opuściła nagle planetę, a przyjaciele nie mieli okazji nawet się pożegnać. Od tej porty Izzy cały czas była w ruchu przenosząc się z planety na planetę. Do czasu, kiedy jej rodzice zginęli, ona, by wiązać koniec z końcem, została przemytniczką. Jules, który pozostał na Batuu, ostatecznie został farmerem, jak jego ojciec, ale nigdy nie przestał marzyć o czymś więcej.

Teraz, trzynaście lat później, Izzy wraca na Batuu. Została wynajęta by dostarczyć tajemniczą przesyłkę, której chce pozbyć się jak najszybciej i ruszyć w dalszą drogę. Ale przybywając do stacji Czarna Iglica wpada ona na jedyną osobę, która wciąż coś dla niej znaczy – Julesa.

Ich wzajemne przyciąganie jest silniejsze, niż kiedykolwiek, ale pomimo tego i pomimo tego, że Jules wydaje się być wszystkim czego potrzebowała, Izzy się waha. Czy ma prawo wciągać tego dobrego człowieka do swojego, niezbyt bezpiecznego życia?

Jules natomiast, długo starał się wymyślić, co chce dalej robić, ale teraz wszystko stało się jasne – chce on być z Izzy. Teraz musi tylko przekonać ją, by postawiła na człowieka, który nigdy wcześniej nie opuścił planety i przyzwyczajony jest do bezpiecznego, nudnego życia.

Kiedy już zlecenie Izzy idzie źle, dwoje przyjaciół z dzieciństwa musi uciekać, a wszystkie ich tajemnice ujrzą światło dzienne, gdy walczyć będą o pozostanie przy życiu.

Przyznać muszę, że opis ten kompletnie mnie nie przekonał. Być może spowodowane jest to faktem, iż jest on bardzo chaotyczny, a może tym, że historia zapowiada się na niezwykle sztampową (nawet imiona bohaterów wydają się takie zwyczajne). Tak czy inaczej, coś tutaj nie gra i mam poważne obawy, co do tej powieści. Poza tym nie jestem przekonany, że po skądinąd bardzo udanych Utraconych Gwiazdach, potrzebujemy kolejnego love story, na które zapowiada się A Crash of Fate, tak podobne do wcześniej wspomnianych.

No ale poczekamy i zobaczymy, może Zoraida Cordova mile nas zaskoczy.

Źródło: odnośnik.