Do premiery Ostatniego Jedi pozostało już mniej niż dwa tygodnie, a machina promocyjna filmu nie zwalnia ani na moment. Krótkie spoty z sekundami nowych scen atakują nas jak rozwścieczona chmara myśliwców TIE, a obsada pojawia się wszędzie tam, gdzie tylko się da. Poza obszernymi materiałami jakie pojawiły się w Entertaiment Weekly odrobinę ciekawych treści trafiło również na strony magazynu Rolling Stone oraz Esquire. Przyjrzyjmy się co Adam Driver, odtwórca roli mrocznego złoczyńcy Kylo Rena, zdradza nam w zawartych tam rozmowach.

Kto się przebudził?

Na łamach najnowszego wywiadu dla EW Driver powraca myślami do „Przebudzenia Mocy”, a konkretnie w kim ona się przebudziła. Wspomina o postać Dartha Vadera, którego poznajemy w filmach jako mrocznego lorda Sithów, w pełni zadeklarowanego po ciemnej stronie mocy, gdzie tego samego nie możemy powiedzieć o Kylo Renie. U tego tragicznego bohatera toczy się wewnętrzna walka, której nie rozwiązuje nawet drastyczny ruch, jakim było zabicie Hana Solo. Zwiastun „Ostatniego Jedi” wskazuje, że konflikt pomiędzy światłem a mrokiem u postaci granej przez Drivera narasta. Jak mówi dalej aktor, był on zaciekawiony zagraniem postaci, która w przeciwieństwie do Vadera zaczyna w bardzo innym miejscu, borykająca się z brakiem wiary w samego siebie. Tytułowe przebudzenie mocy odnosi się więc nie tylko do Rey i jasnej strony, ale także do Kylo Rena i jego mroczniejszej strony.

Oglądając Przebudzenie Mocy

Adam Driver w rozmowie z Esquire opowiada o swoich wrażeniach które towarzyszyły mu podczas oglądania „Przebudzenia Mocy”:

“Problem z Gwiezdnymi Wojnami polega na tym, że cały czas mówią ci coś w stylu ‚Spokojnie, za tobą będzie widać kosmos’ czy ‚Spokojnie, w filmie twój miecz świetlny będzie działał.’ Instynktownie chce się dostrzegać te rzeczy, ale jest tam tyle efektów specjalnych, że często nie wiedziałem co się dzieje. W „Ta nasza młodość” (jeden z filmów, w którym wystąpił Adam Driver – przyp. red.) od razu wiedziało się, co jest co. Kiedy scena rozgrywała sie w sklepie z rowerami, bylismy w sklepie z rowerami. A w Gwiezdnych Wojnach wygląda to mniej więcej tak – ‚W tym miejscu spotykasz Snoke’a’, a ja ‚Ok, rozumiem, czyli jestem tak jakby w jaskini.'”

Wcale nie jestem emo

W rozmowie dla magazynu Rolling Stone Adam odnosi się do zarzutów, jakoby grany przez niego Kylo Ren był postacią miałką, słabą oraz tak zwanym emo. Przede wszystkim nie wie on, co konkretnie znaczy to ostatnie pojęcie, a przynajmniej stara się nie wiedzieć. W Renie dostrzega on raczej pewną elitarność, a wręcz uprzywilejowanie. Driver zwraca uwagę na to, że jego matka jest księżniczką pochodzącą formalnie oraz biologicznie z dwóch arystokratycznych rodów i bohater jest tego świadom.

Film Gwiezdne Wojny Ostatni Jedi zagości na ekranach polskich kin już 14 grudnia 2017 roku (światowa premiera to 15 grudnia). Za scenariusz i reżyserię odpowiada Rian Johnson, a w obsadzie znaleźli się Mark Hamill, Carrie Fisher, Adam Driver, Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Lupita Nyong’o, Andy Serkis, Domhnall Gleeson, Anthony Daniels, Gwendoline Christie, Kelly Marie Tran, Laura Dern oraz Benicio Del Toro.

Źródło: link, link, link.