Przyznać trzeba, że tegoroczny Piątek Mocy obrodził rewelacjami, a my po raz kolejny przekonujemy się, że obecnie jest chyba najlepszy czas, by być fanem Star Wars! Poza innymi zapowiedziami i premierami, które miały miejsce (a których aktualizowaną listę znajdziecie na samym dole), także fani starwarsowej karcianki dostali małe co nieco – Star Wars Przeznaczenie Zestaw dla 2 graczy!

Na dobry początek

O ile od początku pełen uznania byłem dla pierwszych (i jak dotąd jedynych) zestawów startowych, które nawet solo, w połączeniu z rewelacyjną mechaniką gry gwarantowały długie godziny świetnej zabawy, o tyle Star Wars Przeznaczenie Zestaw dla 2 graczy to zupełnie inna, wyższa liga.

Przede wszystkim jest to jeszcze lepszy sposób, na rozpoczęcie swojej przygody z grą. W pudełku znajdziemy dwie, 23-kartowe talie, w tym aż 16 kart z kostkami. Dodać do tego fakt, że ogromna większość kart, to rzeczy zupełnie nowe i okazuje się, że nie tylko początkujący gracze rzucą się na ów zestaw.

Tym niemniej, to właśnie nowicjusze zyskują najwięcej. Jeśli zatem zastanawiasz się nad poznaniem Przeznaczenia, wystarczy, że namówisz kumpla, czy kumpelę, kupicie jeden Zestaw dla 2 graczy, a gwarantuje wam, że nie pożałujecie. Tym bardziej, że wydatek nie będzie duży. Fantasy Flight Games ów zestaw w swym katalogu ma w cenie niecałych 30 dolarów. Cena polskiej edycji nie jest jeszcze znana, ale zapewne oscylować będzie ona w okolicach 100 zł.

Starzy znajomi

Gwiazdami Zestawu dla 2 graczy są świetnie znane postacie Kylo Rena i Kapitan Phasmy po stronie złoczyńców, oraz Rey i Poe Damerona w rolach bohaterów. Są to jednak wersje nowe i całkowicie inne, od pierwowzorów. O ile pierwsza para w moim mniemaniu została bardzo wzmocniona, o tyle ta druga wręcz przeciwnie.

Co mówi nam taki zabieg? Po pierwsze jest to swego rodzaju oddanie sprawiedliwości flagowym postaciom Najwyższego Porządku, którzy z reguły nie byli w stanie dotrzymać pola swym bezpośrednim rywalom po stronie Ruchu Oporu.

Po wtóre może być to sposób, w jaki twórcy posypują głowę popiołem i przyznają, że zarówno Rey, jak i Poe są postaciami zbyt potężnymi i rotacja, która ostatecznie pozbawi ich miejsca w taliach, jest nieunikniona. Ale żeby nie pozbawiać gry głównych bohaterów obecnej trylogii, dostaliśmy nową Rey i nowego Poe.

Oczywiście na ten moment są to tylko spekulacje, bo oficjalnego ogłoszenia w tej kwestii wciąż nie było.

A co do samych postaci? Kylo wygląda na kogoś, kto ma naprawdę spory potencjał ofensywny, szczególnie przeciwko jednokolorowym taliom. Nie jest też przesadnie drogi, więc z pewnością znajdzie się przynajmniej kilka ciekawych połączeń z nim w roli głównej.

Jeszcze lepiej prezentuje się Phasma, która jest wręcz śmiesznie tania, szczególnie biorąc pod uwagę, że sama z siebie też może całkiem mocno przeciwnikowi zaszkodzić. Oczywiście do głowy przychodzą najprzeróżniejsze kombinacje jej z FNem, trooperami czy Jango Fettem, ale ja szczególnie nie mogę doczekać się przetestowania jej z pewnym mrocznym Lordem Sithów (choć z jego młodszą wersją też może działać nieźle).

Niestety zastosowań dla postaci bohaterów na ten moment nie widzę zbyt wielu. Teoretycznie nowa Rey nieźle zazębia się z Qui-Gonem, aczkolwiek jej poprzednia wersja i tak jest dużo lepsza.

Poe wygląda jeszcze słabiej. Uważam, że twórcy mogli obniżyć koszt jego elitarnej wersji do 14. Niewiele by to zmieniło w kwestii jego grywalności, ale przynajmniej mogliby działać razem z Finnem, co miałoby przynajmniej jakąś wartość klimatyczną.

Nowe zabawki

Już w pierwszym secie w grze doczekaliśmy się broni konkretnych postaci, jednak poza nazwą, w żaden sposób nie premiowały one swoich prawowitych właścicieli. Zestaw dla 2 graczy naprawia to niedopatrzenie, a pojawiające się tam bronie świetnie współgrają z postaciami, do których należą.

Tutaj na szczęście nie ma już dysproporcji pomiędzy złoczyńcami i bohaterami, a obie strony barykady wzbogacą swój arsenał i kilka naprawdę ciężkich armat.

Szczególnie bron Phasmy oraz miecz Rey mają szanse na częste wykorzystanie. Ten ostatni, szczególnie wobec wielu kart (spoilery z EaW) wspomagających niebieskie bronie, na szansę stać się niezbędny w przynajmniej kilku taliach.

Poza powyższymi, w zestawia znajduje się jeszcze naprawdę dużo nowych kart, które zapewne już niebawem poddamy obszerniejszej analizie.

Rewelacyjnie zapowiadają się także karty I have you now (już się boję, jak to zostanie przetłumaczone) oraz Do, or do not.

Widać także, że wydawca tym razem bardzo przyłożył się do ilustracji, gdyż większość z nich wygląda naprawdę rewelacyjnie.

Pytanie tylko, czy taka mnogość nowych, wspaniałych kart w przededniu nowego dodatku – Imperium w stanie wojny – nie zaowocuje klęską urodzaju. Tym bardziej, że niedługo po jego premierze czekają nas Mistrzostw Polski (7-8.10.2017). Nawet jeśli, to nie jestem w stanie na to narzekać, a nowe karty bardzo mnie cieszą!

Warto też wspomnieć, że Galakta polskich graczy nie pozostawiła na lodzie i lada moment ukarze się rodzima wersja zestawu.

PIĄTEK MOCY II

A oto inne nowości, które poznaliśmy dzięki tegorocznemu Force Friday:

A będzie tego jeszcze więcej, także lista będzie aktualizowana.

Źródło: odnośnik.