Postać kreowana przez zdobywcę Oskara Foresta Whitakera w filmie Rogue One od początku budziła sporo emocji, jednak dopiero gdy ogłoszono, że jest to Saw Gerrera, bohater znany z 5. sezonu serialu Wojny Klonów, zaczęło robić się naprawdę interesująco. Okazało się na przykład, że pierwszy koncept postaci stworzył sam George Lucas z myślą o serialu (bynajmniej nie animowanym), nad którym pracował. Ostatecznie podstać została zaadaptowana do serialu Wojny Klonów, którego Dave Filoni był reżyserem nadzorującym (supervising director).

W udzielonym niedawno wywiadzie opowiedział on nieco więcej o postaci Sawa i jego przejściu z animowanego serialu do filmu fabularnego:

Z oczywistych względów lubię czerpać z Wojen Klonów, tym niemniej Saw jest postacią, która idealnie pasowała do rodzaju historii opowiadanej przez twórców Rogue One. Podoba mi się to, że czerpią z pomysłów, które mieliśmy jeszcze za czasów Lucasfilm opowiadając o początkach Rebelii, a mianowicie, że to Zakon Jedi szkolił niewielkie grupy partyzantów, mające walczyć na planetarną skalę. To własnie z tych „ziaren” rozsianych po całej galaktyce, narodziła się Rebelia. Wszystko to ma sens i mi osobiście bardzo podoba się, że wszystko ma swoje źródło w przeszłości i osoby chcące dowiedzieć się czegoś więcej, z pewnością sięgną po stworzony przez nas materiał. Dodatkowo uważam, że Forest Whitaker jako Saw Gerrera, to jest naprawdę coś!

Dave wspomniał też o ewentualnej współpracy znanej z serialu Star Wars Rebels załogi Ducha z ekipą Jyn z Rogue One (w końcu działają one w tym samym czasie):

Uważam, że zdecydowanie jest swego rodzaju ciągłość między tymi dwoma elementami i myślę, że będą bardzo dobrze do siebie pasować. No i oczywiście znam Johna Knoll (nadzoruje prace nad stroną wizualną Łotra 1 z ramienia ILM – przyp. red.), spotkałem się kilka razy z Garethem Edwardsem (reżyser) i Garym Whitta (scenarzysta), a że wszyscy jesteśmy wielkimi fanami, możemy przemycić do naszych historii kilka drobiazgów. Chcemy by każdy z projektów był unikatowy i tworzony na swój sposób. Niezwykle istotne jest też to, bym nie wykorzystał w serialu elementów, które powinny po raz pierwszy pojawić się w Rogue One, czyniąc film wyjątkowym. I vice versa. Dlatego też wspólnie planujemy takie rzeczy.

Czy słowa Dave’a można traktować jako potwierdzenie, że historie Rogue One oraz Star Wars Rebels będą się, choćby w małym stopniu, przeplatać? My jesteśmy na tak! A Wy? No i kogo z ekipy Star Wars Rebels najchętniej zobaczylibyście na kinowym ekranie?