Minął już prawie dzień odkąd Moc się Przebudziła, emocje opadły, ja pewne kwestie zacząłem układać sobie powoli w głowie, jestem też po pierwszy rozmowach i wymianach opinii ze znajomymi fanami.
Teraz powoli szykuję się do drugiego, spokojniejszego już seansu, po którym będę mógł pokusić się o odpowiedź na pytanie, jak bardzo przypadł mi do gustu ten film. Tym razem planuję wybrać się do IMAXa, by przekonać się, czy duża będzie różnica. Co prawda efektów 3D nie było tam chyba za wiele, no ale ogromny ekran też może zrobić swoje.
Wtedy pewnie powrócę do tematu recenzji, a że już wody w Wiśle trochę upłynie, to tym razem pewnie i jakieś spoilery się pojawią.
Ale to dopiero będzie, a tymczasem doczekałem się chwili, w której trzeba postanowić, co dalej…

Blog oczywiście nigdzie nie zniknie, bo zbyt wielką frajdę sprawia mi prowadzenie go, no ale czy nadal będzie się tak nazywał? W końcu odliczanie do przebudzenia się już zakończyło, a teraz czekamy już na pierwszy ze spin-offów – Rogue One. Może więc coś w stylu „Rouge in three, two, One…”. Ale nie, nazwa zapewne pozostanie, jako pamiątka dla ponownego wskrzeszenia marki Star Wars, poza tym nie po to przez rok pracowałem nad jej zaistnieniem w sercach i umysłach choć kilku fanów, by tego ją porzucić, co to, to nie.

Będę się też starał o kolejne konkursy z fajnymi nagrodami (choć to zależy tylko i wyłącznie, od dobrej woli sponsorów), na bieżąco będę też recenzował wszystko, to zaliczać będzie się do Nowego Kanonu oraz oczywiście wrzucał piękne prace artystów z całego świata zainspirowanych przez SW.

No ale numeracja z pewnością ulegnie zmianie. Dopóki wszystko kręciło będzie się jeszcze wokół Przebudzenia Mocy, będzie ono kontynuowane, ale gdy film zaliczy już wszystkie możliwe rekordy i powoli zacznie schodzić z ekranów, ja zacznę już czekać na przygody wesołej bandy rebeliantów w Rogue One.

Ale zanim to nastąpi minie pewnie jeszcze trochę czasu. A jeśli zastanawiacie się, czemu ostatnio tak często u mnie BB gości? Cóż, na razie powiem tylko, że nie jest to przypadek 🙂