Rebels: Ezra’s Gamble

Ryder Windham to jeden z tych młodzieżowych i przewodnikowych pisarzy, którzy mieli Expanded Universe w małym palcu, a teraz z powodzeniem „rozbijają się” po nowym kanonie. Ezra’s Gamble to szybka i zabawna książka przygodowa, będąca bezpośrednim prequelem pierwszego odcinka serialu Rebels – jej akcja kończy się tam, gdzie zaczyna się serial. Fabuła jest może nieskomplikowana, za to sporo w niej zwrotów akcji, a dialogi… tak, ta powiastka zdecydowanie stoi dialogami między Ezrą a Bosskiem. Zgrzyta mi jedynie to, jak niską wartość mają tu kredyty… Astronomiczne 500 kredytów za pokazanie komuś drogi? Aż ciężko w to uwierzyć. [05.08.2014]

From a Certain Point of View

Zamierzenie tej antologii było szalenie ambitne – pokazać Nową nadzieję z tytułowego pewnego punktu widzenia, a dokładnie 40 takich punktów na 40-lecie Star Wars. Efekt jest interesujący, ale zarazem bardzo nierówny. W zbiorze są absolutnie fantastyczne opowiadania – na mnie gigantyczne wrażenie wywarła historia zniszczenia Alderaana widziana oczyma Brehy Organy – i zarazem takie, przez które miało się ochotę kogoś zamordować. Szczególnie nie przypadły mi do gustu opowiadania rozgrywające się na Tatooine, natomiast te związane z Rebelią i Imperium wypadły w większości dobrze lub bardzo dobrze. Niemniej sam pomysł jest rewelacyjny i chętnie zobaczyłbym inne Epizody Star Wars ukazane w takiej formie. [05.10.2017]

Moving Target, The Weapon of a Jedi, Smuggler’s Run

Trylogia młodzieżowych powieści o Wielkiej Trójce występujących pod mianem W oczekiwaniu na Przebudzenie Mocy tak naprawdę z Przebudzeniem Mocy ma tyle wspólnego, co X-wing z Gwiazdą Śmierci, tym niemniej pozycje te czyta się całkiem przyjemnie. Są dobrze napisane, nie nudzą i pokazują coś nietypowego w historii Hana, Luke’a i Leii. Najlepszą z tej trójki jest historia o księżniczce, w wiarygodny sposób pokazująca trudy i poświęcenia członków Rebelii. Bardzo miły bonus: z książki dowiadujemy się, jak (kanonicznie) zdobyto słynny prom „Tydirium” z Powrotu Jedi. [04.09.2015]

Brotherhood

Powieść pełna sprzeczności. Z jednej strony oferuje wspaniałe spojrzenie na pierwsze tygodnie wojen klonów, gdy nikt do końca (z wyjątkiem Palpatine’a, oczywiście) jeszcze nie wiedział, co się wydarzy, i mistrzowsko wbija szpilę w klasyczne dla sci-fi i fantasy stereotypowe postrzeganie innych ras. Z drugiej strony autor mocno pokpił ze sposobem przedstawienia Anakina, Obi-Wana i Padmé, a średnio intrygujący główny wątek rozwija się bardzo powolutku. Szczególnie boli to pierwsze; Mike Chen, mam wrażenie, chce nam zasugerować, że dziesięcioletnie szkolenie Anakina było katorgą dla obu stron, że w tej więzi nie było zbyt wielu pozytywów, a tytułowe ‘braterstwo’ pojawiało się dopiero, gdy przestała ich łączyć relacja mistrz-uczeń. Zupełnie tego nie kupuję. [10.05.2022]

A New Dawn

Naprawdę chciałem pokochać tą książkę. Naprawdę. Ale mimo, że napisał ją John Jackson Miller znany ze prześwietnego Kenobiego (że nie wspomnę o komiksowych Rycerzach Starej Republiki) z Legend, a do tego występuje tu w roli głównej moja ulubiona postać z Rebels, Hera Syndulla, jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że sporo elementów tej książki zgrzyta. Jest humor, jest fajna relacja Hera-Kanan, której mocno brakowało w pierwszych sezonach serialu, są ciekawe postaci – choćby hrabia Denetrius Vidian, czy wspomniana przy innej okazji Rae Sloane (jeszcze w randze kapitana) – ale fabuła mnie nie porwała. [02.09.2014]

Queen’s Shadow

E. K. Johnston ewidentnie ma jakiś problem z marnowaniem potencjałów… Historia pierwszych senackich perypetii Padmé mogła być strzałem w dziesiątkę (rankingowo rzecz ujmując dziewiątkę) niczym Leia – Princess of Alderaan, tymczasem grzęźnie w zbyt przykrótkiej fabule, która nie ma żadnego głównego wątku i żadnego „złego”, i w której wątki poboczne poprowadzone są po macoszemu. Szkoda tym bardziej, że plusów jest mnóstwo: świetne postaci i perfekcyjnie ukazane relacje między nimi, kwestie polityczne, klimat i ukazanie odległej galaktyki przez pryzmat głównej bohaterki. Kto wie, co by było, gdyby książka nie była tak żałośnie króciutka… [05.03.2019]

The High Republic: The Rising Storm

Cavan Scott i powieści dla dorosłych to nie jest do końca dobre połączenie. To przede wszystkim autor młodzieżówek i komiksów, co niestety w Burzy nadciąga widać. Książka jest przeładowana akcją i aż do ostatniej, przerażającej sceny (która podbija ocenę powieści o co najmniej jedno oczko!), leci jak po sznurku, bez większych zaskoczeń i niespodziewanych zwrotów akcji – może z jednym wyjątkiem. Tym niemniej, konstrukcja świata przedstawionego, całej ery, i postaci, robi wrażenie i stanowi wciąż najsilniejszy punkt The High Republic. Jako otwarcie drugiej fali projektu Burza nadciąga nie jest zła, ale liczyłem na coś więcej. [29.06.2021]

The High Republic: Mission to Disaster

Gdy fabuła wybitna nie jest, a wątki się nie kleją, pozycje z The High Republic zawsze mogą się obronić jedną rzeczą: znakomitymi postaciami. Tak jest po trochu i tutaj. Mission to Disaster to w pewnym stopniu niezależna od reszty serii kontynuacja Próby odwagi i niestety w finale mocno to czuć – ta książka ma wybitnie niesatysfakcjonujące i płaskie zakończenie. Nastolatkowie, którzy są głównymi bohaterami, stają przed problemami dorosłych i jest to niezwykle ciekawe, ale problemy te wynikają z miałkiej, mało oryginalnej i bardzo wyraźnie ułagodzonej na potrzeby targetu fabuły. [04.01.2022]

The Rise of Skywalker: Expanded Edition

Edycja rozszerzona zobowiązuje, nawet w przypadku adaptacji książkowej filmu, który w żadnej mierze mnie nie zachwycił (delikatnie mówiąc). Rae Carson tłumaczy to, co domaga się wytłumaczenia – a jest tego wiele! – dodatkowe sceny poszerzają naszą perspektywę na Epizod IX, pewne kwestie zostają uwypuklone. Ba, film po lekturze zyskuje znacznie więcej sensu i bardziej się zacieśnia z resztą uniwersum, tak stricte filmowego, jak i szerszego, książkowo-serialowo-komiksowego. Pod tym względem przybycie floty Lando, choć jest krótką scenką, cieszy jak mało co. [17.03.2020]

Seria Adventures in Wild Space

Ta seria króciutkich książeczek dla dzieci (w Polsce ukazały się niestety tylko dwa z sześciu tomów), które można przeczytać dosłownie w dwie godziny, sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Są to proste historyjki, ale z zaskakująco nieirytującymi dziecięcymi bohaterami i równie zaskakująco sensowną fabułą. W odróżnieniu od chociażby Join the Resistance, przygody Milo i Liny Grafów są ciekawe, zabawne i mieszczą się w granicach wewnętrznej logiki Star Wars. I chociaż arcywróg rodzeństwa Grafów, kapitan Korda, daje się ciągle ogrywać dzieciarni, to nie wypada przy tym jak ostatni idiota. Plusem serii są też liczne biało-czarne ilustracje, ukazujące przeróżne sceny z książek. [26.02.2016 do 04.05.2017]

Seria Rebels: Servants of the Empire

Stworzona na podstawie jednego z najgorszych odcinków Rebels w historii, tetralogia ta jest dowodem, że potencjał tli się nawet w czymś, co wydaje się zupełnie niegodne naszej uwagi. Historia o zmaganiach Zare’a Leonisa i Merei Spanjaf z Imperium jest fascynującą podróżą w świat imperialnych metod szkoleniowych, indoktrynacji, zbrodni i łupienia zasobów planetarnych, a do tego nadzwyczaj udanym dopełnieniem serialu. Seria może jest młodzieżowa, ale biorąc pod uwagę jej treść, jak najbardziej zasługuje na uwagę także ze strony dorosłych fanów. [21.10.2014 do 06.10.2015]

Dark Disciple

Momentami miałem ochotę rzucić w kąt słuchawki, w których leciała audiobookowa wersja tej powieści, tak bardzo mnie irytowały sceny z gatunku „Jak można być tak tępym, by tego nie zauważyć?!” Z drugiej jednak strony to niesamowicie wciągająca i niezwykle wiarygodna opowieść miłosna (tak, miłosna!) o Quinlanie Vosie i Asajj Ventress, pełna zwrotów akcji, elementów z gwiezdnowojennego półświatka, z nieco zaskakującym zakończeniem. Dość rzec, że po lekturze Mrocznego ucznia troszeczkę polubiłem Ventress – a, wierzcie mi, była to dotąd jedna z najbardziej nielubianych przeze mnie postaci w Star Wars. [07.07.2015]

Aftermath: Empire’s End

Po wielce udanym Długu życia liczyłem na jeszcze lepsze zwieńczenie trylogii Aftermath… i nieco się przeliczyłem. Kres Imperium należy się ogromny plus za znakomicie zobrazowaną bitwę o Jakku, dokładne nakreślenie przyczyn tak szybkiego upadku Imperium (wyjaśnia się kilka istotnych tajemnic) i fantastyczną gorzko-słodką końcówkę. Ale jest tu też sporo mielizn, nadmiernie rozciągniętych, a niekiedy wręcz niepotrzebnych wątków, szczególnie z udziałem łowców nagród, Niimy Hutt i polityków Nowej Republiki, których autor trochę przesadnie pokazuje z najgorszych stron. Za to wreszcie Imperialni zostali w miarę sensownie pokazani, chociaż po Rae Sloane, jak i po całym Kresie Imperium, spodziewałem się nieco więcej. [21.02.2017]

Alphabet Squadron

Alexander Freed ponownie pozwala spojrzeć nam w oblicze ludzi (i nieludzi) nawet nie z drugiego czy trzeciego, a jednego z ostatnich szeregów „tych dobrych”. Tytułowe wojny w jego wydaniu są brudne, krwawe i mało w nich Mocy. Niestety, nie robi tego do końca najlepiej. Akcja się dłuży i stosunkowo późno docieramy do właściwego tematu powieści. Poza tytułową bohaterką postacie poprowadzone są dość stereotypowo (choć są przy tym nieźle nakreślone), najbardziej jednak przeszkadza, że brakuje im czegoś, co spowoduje, że je polubimy – inaczej niż w serii X-Wing, szczególnie w wydaniu Aarona Allstona, z którą to Alphabet Squadron wiele łączy. Solidna robota, ale bez jakiegoś błysku. [11.06.2019]

The High Republic: The Fallen Star

Gwiezdnowojenna powieść katastroficzna? Historia, w której nie ma nietykalnych głównych bohaterów? Brzmi nieźle – ale z wykonaniem troszkę nie poszło. Choć to książka, w której wszystko może się wydarzyć, ostatecznie nie wydarza się nic, co stanowi jakieś większe zaskoczenie, poza tym, że giną znane i lubiane postacie (o czym wiedzieliśmy jednak z zapowiedzi). Być może taka jest natura opowieści tego typu, ale czegoś w tym brakuje. Tym niemniej, to wciąż Claudia Gray, wciąż to, co najlepsze w The High Republic – czyli Jedi – plus atmosfera zagrożenia wywołana istotą zdolną unicestwić rycerzy Jedi tak gęsta, że aż przypomniały mi się najlepsze czasy Nowej ery Jedi. [04.01.2022]

Guardians of the Whills

Prequelowa opowieść o Chirrucie Îmwe i Bazie Malbusie pokazuje przede wszystkim ich podejście do imperialnej okupacji Jedhy oraz relację z Sawem Gerrerą. Książka znakomicie pogłębia rys psychologiczny tej dwójki charyzmatycznych postaci, poza jest napisana na naprawdę dobrym poziomie. Autorowi doskonale udało się oddać przekomarzanie się dwójki przyjaciół; jeśli szukacie humoru w stylu Łotra 1 w ich wykonaniu, to tutaj znajdziecie go w dużych dawkach. Powiedziałbym, że największym problemem Guardians of the Whills jest niczym niezaskakująca i stosunkowo prosta fabuła, chociaż mnie akurat ta swoista skromność przypadła do gustu. [02.05.2017]

Lords of the Sith

Nowy kanon może jeszcze nie do końca okrzepł, ale jednego nie można mu odmówić – szerokich poszukiwań oryginalności. Choć powieść o „przygodach” Dartha Vadera i Imperatora Palpatine’a ściganych przez wrogów na wrogiej, a jakże, planecie brzmi kompletnie niedorzecznie, to jakimś cudem działa. I na dokładkę czyta się bardzo dobrze! Mimo, że jest oczywistym, że dwójki tytułowych Lordów Sithów nikt nie zabije, to są momenty w tej książce, gdzie gorąco kibicujemy Twi’lekom, by osiągnęli swój cel. Niewątpliwą zachętą do przeczytania tej pozycji powinna być postać ojca Hery, Chama Syndulli, przewijającego się przez seriale animowane, od The Clone Wars po Rebels.

Tales from a Galaxy Far, Far Away Volume I: Aliens

Ta książeczka o przydługim tytule to pierwsza antologia nowego kanonu (która, wbrew „jedynce” w nazwie nigdy nie doczekała się kontynuacji), o mieszkańcach zamku Maz Kanaty i osady Niima, swego rodzaju współczesna wersja Opowieści z Pałacu Jabby i kantyny Mos Eisley z Legend – tyle, że krótka i skrojona pod nieco młodszego czytelnika. Mimo to jest fantastyczna i niesłychanie świeża. Każde z opowiadań ma jakiś mniej lub bardziej zaskakujący „twist”, a większość czyta się z wielką przyjemnością i wrażeniem, że świat nowego kanonu wcale nie jest mniej barwy od świata starego. [05.04.2016]

Aftermath: Life Debt

Książka zdecydowanie lepsza, niż pierwsza część. Jest w niej wiele dobrego: drużyna Norry Wexley (Sinjir Rath Velus absolutnie rządzi!), wielka admirał Rae Sloane, wątki polityczne, wreszcie sytuacja galaktyczna, której zaprezentowanie jest teraz, po premierze Epizodu VII, znacznie szersze i ciekawsze. To pierwsza książka Star Wars, gdzie czytamy o wydarzeniach naprawdę dużej skali. Pod względem fabuły, postaci, intryg i tego wszystkiego, co nazwę gwiezdnowojennością, Dług życia jest całkiem niezły, a momentami świetny. Niestety, poza nielicznymi wyjątkami, Imperialni wciąż są pokazani jak banda zapatrzonych w siebie, megalomańskich kretynów. [12.07.2016]

The High Republic: A Test of Courage

Bardzo solidna młodzieżówka z niezwykle dobrze nakreślonymi bohaterami – szczególnie jak na objętość tej książeczki, właściwie to noweli – za to z banalnie prostą fabułą, w której nic nikogo nie zaskoczy. Każda z pięciu głównych postaci (dzieci, młodzieży i droida) jest na swój sposób fascynująca i, co ważne, na tyle niestereotypowa, na ile się dało zważywszy, znowu, na objętość. Finał powieści sugeruje dalszy ciąg przygód przynajmniej dwójki bohaterów Próby odwagi, na co mam nadzieję, ale poza tym ta książka równie dobrze mogłaby się dziać w czasach prequeli, więc do projektu The High Republic za dużo nie wnosi. Tym niemniej, to lektura zdecydowanie godna polecenia, i to dla fana w każdym wieku. [05.01.2021]

Solo: A Star Wars Story – Expanded Edition

Druga po Ostatnim Jedi adaptacja, która powstała już po nakręceniu filmu – i nosi podtytuł Expanded Edition – nie jest może tak dobra, jak pierwsza, ale swoje zadanie spełnia. Powieść rozwija film na wielu płaszczyznach, a najmocniej zyskują na tym postaci kobiece: L3-37 oraz Qi’ra. Nie ma już niedopowiedzeń, dowiadujemy się i tego, co działo się z L3 po przeniesieniu jej świadomości do komputera „Sokoła”, jak i tego, co dokładnie robiła Qi’ra przez te trzy brakujące lata. Poza tym książka oczywiście „przywraca” wszystkie wycięte sceny i solidnie rozwija drugoplanowych bohaterów. [04.09.2018]

Dooku: Jedi Lost

Słuchowisko radiowe z prawdziwego zdarzenia? Poproszę o więcej! Wprawdzie ta konkretna publikacja nie jest bez wad, ale realizacja od strony technicznej jest mistrzowska… za wyjątkiem tego nieszczęsnego głosu Dooku, któremu za grosz do charakterystycznego głosu Christophera Lee. Słuchowisko zbudowane jest na bazie kilkunastu osobnych historii, które same w sobie są w porządku, natomiast najciekawsza jest spinająca to opowieść z Asajj Ventress w roli głównej. Szkoda tylko, że Dooku: Jedi Lost w mizerny sposób – by nie powiedzieć wręcz: wcale – nie odpowiada na pytanie, na które wszyscy chyba chcemy znać odpowiedź: czemu Dooku przeszedł na Ciemną Stronę. Ale może to będzie temat kolejnego słuchowiska? Kto wie. [30.04.2019]

Battlefront II: Inferno Squad

Jakoś tak dziwnie się składa, że obie książki związane z grami Battlefront są jedna pod drugą. Pierwsza z nich, ta nieco gorsza, znakomicie przybliża nam imperialny punkt widzenia Galaktycznej Wojny Domowej i jest znakomitym wstępem do kampanii fabularnej Battlefronta II. Świetnie rozpisani bohaterowie, czy raczej antybohaterowie – bo z jednej strony dostajemy twardogłowych Imperialnych, a z drugiej terrorystów – są bez dwóch zdań największą siłą Inferno Squad, natomiast największą wagą jest powszechny brak logiki. [19.07.2017]

The High Republic: Out of the Shadows

Uniwersum Star Wars nie jest zbyt miłym miejscem do życia, ale zazwyczaj przekonują nas o tym epickie zdarzenia i galaktyczne wojny, nie perypetie pojedynczych osób. W Pośród cieni oglądamy galaktykę głównie oczami pospolitej do bólu pilotki Sylvestri Yarrow, która jest z jednej strony niesamowicie irytującą i zrzędliwą, a z drugiej najbardziej „żywą” i prawdziwą postacią, jaką wykreowano w The High Republic. Zestawienie jej z plejadą Jedi, senatorów, superbogaczy, naukowców i tym podobnych, tworzy z Pośród cieni jedną z bardziej fascynujących książek Star Wars, jakie czytałem. Szkoda jedynie tego, że fabuła jest dość naiwna i rozwija się tak powoli, że gdy nadchodzi już koniec, odkładamy lekturę z ogromnym i niezbyt pozytywnym wrażeniem niedosytu. [27.07.2021]

Battlefront: Twilight Company

Kolejny doskonały przykład tego, że twórcy nowej gwiezdnowojennej literatury lubią odchodzić od zwyczajowych schematów i podejmują ryzyko. Tym ryzykiem jest znakomita, choć rozpoczynająca się nieco ociężale, powieść wojenna o zwykłych, szeregowych żołnierzach Rebelii. Jej bohaterami są wyłącznie nowe, pełne wątpliwości postacie, zmagające się z bitwami, których w filmach nie znajdziemy (z wyjątkiem tej o Hoth). Jest to krwawa, mocna książka, po części demitologizująca „bojowników o wolność waszą i naszą”, po części urealniająca odległą galaktykę. [03.11.2015]

Canto Bight

Zdziwieni wysoką pozycją tej liczącej zaledwie cztery opowiadania antologii? Uwierzcie mi – ja też! Canto Bight jest cudownie oderwane od reszty uniwersum, ani postacie, ani zdarzenia w nich występujące nie mają absolutnie żadnego znaczenia – a jednak jestem książką kompletnie oczarowany. To była momentami głupkowata, ale niesamowicie dobrze nastrajająca jazda bez trzymanki. Z wyjątkiem odrobinę gorszej historii o znawczyni wina, opowiadania są fantastycznie zakręcone, pełne optymizmu mimo ukazania w nich planety fałszywego blichtru, oszust i pozerstwa, i przede wszystkim wywołały u mnie bardzo szeroki uśmiech na twarzy. To jest zdecydowanie najbardziej pozytywna i zabawna z książek nowego kanonu. Książka nie ukazała się w Polsce. [05.12.2017]

Flight of the Falcon: Pirate’s Price

Zaskakująco zabawna i ładnie napisana nowela dla nieco starszych dzieci – a wszystko za sprawą wplecenia w historię „Sokoła Millennium” jedynego w swoim rodzaju pirata, Hondo Ohnaki. Kto polubił tę postać w The Clone Wars czy Rebels, ten zapewne pokocha Pirate’s Price; powieść perfekcyjnie oddaje charakter podstarzałego Weequaya i ładuje go w masę przepełnionych humorem i zwrotami akcji przygód. Całość jest spięta klamrą spotkania z Bazine Natal, które rozgrywa się po wydarzeniach z Ostatniego Jedi. [09.01.2019]

The Last Shot

W tej książce podobało mi się wszystko, z wyjątkiem… głównego wątku i antagonisty. Myślę, że największym plusem Ostatniego strzału jest sposób zaprezentowania Hana i Lando, ich osobistych problemów w erze Nowej Republiki, w której nie do końca potrafią się odnaleźć. To świeże, jakże inne od Legend podejście, które zaowocowało świetnymi scenami i faktyczną przemianą tej dwójki – a tego się nie spodziewałem. Nie mogę też nie wspomnieć o gigantycznej dawce humoru, jaką zapewnia powieść w postaci dialogów i bohaterów (Ewok-haker przebija wszystko, ale mamy też np. epizodyczną rólkę niestereotypowego Gunganina). Gdyby tylko główny wątek nie był tak nudny i zwyczajnie nieciekawy, myślę, że Ostatni strzał spokojnie mogłoby zawędrować na wyższe miejsce tej listy. [17.04.2018]

Doctor Aphra: An Audiobook Original

Kompletna aktorska adaptacja komiksów z pierwszej, wielce udanej serii Darth Vader (2015-2017) widziana z punktu widzenia Aphry i rozwinięta o kilka dodatkowych elementów? To doskonały przykład rzeczy, której zawsze chciałem, choć nawet o tym nie wiedziałem. Problem przełożenia komiksu na słuchowisko został rozwiązany w banalny sposób – jest relacją z wydarzeń serii komiksowej przeznaczoną dla Sany Starros. Dzięki temu fabuła Dartha Vadera jest upiększona o znakomitą, często chaotyczną, ale przy tym niesamowicie zabawną narrację tytułowej (anty)bohaterki. Podejrzewam, że część fanów może być zirytowana specyficznym stylem mówienia Aphry (czy raczej Emily Woo Zeller, która jest jej głosem), który jednak osobiście bardzo przypadł mi do gustu. [21.07.2020]

Rebel Rising

Gdy mowa o Star Wars, nigdy, przenigdy nie sugerujcie się faktem, że na książce napisane jest, że to niby pozycja przeznaczona dla młodzieży. Rebel Rising to jedna z najbardziej dołujących i smutnych powieści nowego kanonu – opowieść o tym, jak bardzo życie dało w kość Jyn Erso (śledzimy jej losy od tragedii na Lah’mu aż po dotarcie na Yavin IV). Co jest zarazem zaletą, jak i wadą książki. Cierpimy wraz z Jyn i zarazem buntujemy się, że tak musi być, szczególnie, że znamy jej ostateczny, tragiczny los. Książka mocna, świetnie pokazuje Saw Gerrerę i ciemne strony Rebelii, chociaż nie da się ukryć, że fabularnie rzadko czymkolwiek zaskakuje i bez trudu będziemy w stanie przewidzieć każdy kolejny zwrot akcji. [02.05.2017]

The High Republic: Into the Dark

Claudia Gray ponownie nie zawodzi. W swej piątej już książce Star Wars serwuje nam fascynujące, nowe postacie (szczególnie Jedi, którzy w projekcie The High Republic są wykreowani doskonale, a to przecież dopiero początek!), pełną tajemnic fabułę z moimi ukochanymi wątkami archeologiczno-mistycznymi i fascynujące spojrzenie na dość ostre zetknięcie się kilku różnych światów i cywilizacji. Książka ma jednak dwa poważne minusy: zbyt dużo pierwszoplanowych postaci, co nie pozwala części z nich się wybić, i antagonistów (Drengirów), którzy choć dość oryginalni, tracą cały swój upiorny urok w momencie, gdy zaczynają mówić; zarówno oni, jak i Nihilowie są jak na razie najsłabszymi punktami The High Republic. [02.02.2021]