Zanim jeszcze plotki o kolejnych, serialowych projektach pojawiały się praktycznie co tydzień, ba, zanim komukolwiek przyszłoby do głowy, że Lucasfilm trafi w ręce Disney’a, wyobraźnię fanów rozpalały plotki o powstającym jakoby serialu aktorskim, który rozrywać miał się w mrocznych zaułkach najniższych poziomów Coruscant.

Star Wars: Underworld

Przez lata Star Wars: Underworld obrósł niemalże legendą, jednak George Lucas ostatecznie nie zdecydował się na realizację serialu. Dziś przekonaliśmy się, że prace nad nim były bardziej zaawansowane, niż mogło się wydawać. A to za sprawą krótkiego filmiku, na którym widzimy nagranie testowego fragmentu Star Wars: Underworld.

Zarys fabuły, dialogi czy gra aktorska ewidentnie zeszły tutaj na dalszy plan, ale zapewne też nie temu miał służyć testowy fragment. Bardziej chodziło tutaj zapewne o zaprezentowanie możliwości technicznych oraz przekonanie się, jak duże koszty może wygenerować produkcja serialu.

Zresztą zobaczcie sami:

Najwyraźniej twórcy mocno inspirowali się Łowcą androidów, bo powyższy fragment prezentuje niemal identyczny klimat. Jednak poza tym filmik nie prezentuje nic nadzwyczajnego. Aczkolwiek trzeba też pamiętać, że od czasu przygotowania testowego materiału minęło już kilka ładnych lat.

A co wy o nim myślicie?

Źródło: odnośnik.