I raz jeszcze wracamy do nowości zapowiedzianych podczas Star Wars Celebration 2019 w Chicago, tym bardziej, że tym razem są one bliskie naszemu sercu, jako że dotyczą karcianej gry Star Wars: Przeznaczenie. Podczas imprezy zapowiedziano bowiem kolejny dodatek. Nazywać się on będzie…

Spark of Hope

Twórcy gry zapowiedzieli kontynuację i rozwijanie mechanizmów, na które kładziony był nacisk w poprzednim dodatku, czyli na Osłabienia oraz wykorzystanie podtypów. Pojawić się mają plotki wywracające do góry nogami to, co wiemy na temat budowania talii, kolejne karty form, potężni łowcy nagród, oraz postacie, jakich Przeznaczenie jeszcze nie widziało.

Dlatego też bez zbędnego lania wody, przechodzimy do tego, co najważniejsze, czyli zaprezentowania i krótkiej analizy zespoilerowanych kart.

Thrawn, Grand Admiral

Było do przewidzenia, że Wielki Admirał nie da o sobie na długo zapomnieć. Wraz z nowym dodatkiem powróci on być może jeszcze lepszy, niż poprzednio. Najważniejsze jest jednak to, że choć zasadę ma nieco inną, niż poprzednio, tak wciąż bardzo pasuje ona do ducha postaci.

Tym razem Thrawn nie atakuje już ręki przeciwnika, a rusza bezpośrednio po jego deck wytracając z niego najciekawsze i najniebezpieczniejsze Wydarzenia. Dodatkowo nowa wersja kultowego bohatera nie boi się już pobrudzić sobie nieco rąk i oferuje dwie wielce solidne ścianki z obrażeniami. Czy okażą się one wystarczające, by Thrawn stał się nową aggro maszyną wyposażoną w kilka, naprawdę wrednych sztuczek? A może jego droga do top tierowego decku okaże się dużo bardziej zawiła i nieoczywista?

Bardzo wiele będzie zależało od tego, jakich partnerów będzie miał do dyspozycji wielki admirał. Na ten moment jedyną elitarną opcją (nie zakładającą użycia Plotek) jest Greedo, aczkolwiek z takim wsparciem może zbyt daleko nie zajść. Nie wykluczone zatem, że pojawi się ktoś nowy. Albo też Allies of Necessity bardzo się przyda, a Thrawn bardzo klimatycznie (bo książkowo) sprzymierzy się na przykład z Arihndą Pryce.

Tak czy inaczej, jako postać nowy Thrawn podoba mi się jeszcze bardziej, niż poprzedni, więc i ocena całkiem wysoka. Ocena: 5+

Mastermind

No ale jeśli ktoś tęskni za wcześniejszą wersją Wielkiego Admirała, to Mastermind na pewno bardzo przypadnie mu do gustu. Oczywiście tutaj przed przetrząśnięciem ręki przeciwnika trzeba najpierw wyturlać Speciala, tym niemniej Ulepszenie z pewnością ma potencjał. Szczególnie, że jest tanie, więc jeśli nie zainteresuje się nim Thrawn (tematycznie), czy Wulff (millowo), to na pewno Tarkin nie pogardzi. Nawet Palpatine, jak się uprze i weźmie czerwonego partnera, to skorzysta.

Zresztą ciekawych kombinacji i zastosowań jest więcej, więc Masterminda na pewno czasami widywać będziemy na turniejowych stołach. Aczkolwiek jego skuteczne użycie faktycznie będzie wymagało tęgiej łepetyny, także nazwa jest jak najbardziej adekwatna.

Zresztą nie samymi Specialami żyje człowiek, a że nawet tak wytrawnemu strategowi jak Thrawn przyda się czasem odrobina pomocy, to i pozostałe trzy ścianki Masterminda są bardzo pomocne. Ocena: 4

Cultural Records

A oto kolejna ciekawa zabawka Wielkiego Admirała, być może jeszcze lepsza od poprzedniej. Tym razem jest to Wsparcie, ale znów bazujące na Specialach, które pozbawiają przeciwnika kart z ręki. Tym razem jednak jest dodatkowy bonus. Cultural Records bowiem nie tylko usuwa kartę z gry zamiast ją po prostu odrzucać, ale też sprawia, że przeciwnik dwa razy się zastanowi, zanim zagra kolejną kopię tejże karty. Ale nawet jeśli z tego zrezygnuje, to jeśli my sami tez posiadamy tę kartę i ją zagramy, to będziemy czerpać z tego dodatkowe profity.

Nie wspominając o tym, że tutaj pozostałe ścianki są jeszcze lepsze, a podwójny Focus, nawet jeśli ostatnio spowszedniał, wciąż jest ścianką niezwykle mocną i pożądaną.

Obie zabawki Thrawna sprawiają jednak wrażenie, że on sam nie jest postacią, która została stworzona z myślą o bezmyślnym, prostym aggro, ale o czymś więcej. A i połączenie go z Gubernator Pryce i chainowaniem speciali, na które może pozwolić, nie wydaje się już li tylko fun deckiem, ale może mieć szansę na coś więcej. Ocena: 4+

Rey, Bound by the Force

O ile nowa wersja Thrawna bardzo mnie cieszy, o tyle kolejna odsłona Rey do mnie nie przemawia. Co więcej, o ile najstarszą wersję Złomiarki z Jakku bardzo lubiłem i często używałem, tak każda kolejna budzi we mnie coraz mniejsze emocje. Ale może to dlatego, że nie lubię „średniaków”, a dwie ostatnie wersje Rey są właśnie tym.

Nawet statystyki i kostkę mają one bardzo podobne. Można się też kłócić, która z wersji ma lepszą zasadę, choć ja osobiście skłaniam się ku pewniejszej i bardziej ofensywniej wersji ze startera dla dwóch graczy (aczkolwiek tutaj decydować już będą osobiste preferencje). No chyba, że rozważamy korzystanie z Yody czy innych kart, które będą w stanie zwiększyć częstotliwość występowania Speciala Rey. Sęk w tym, że Yoda ma na pęczki potencjalnych partnerów, którzy do zaoferowania mają więcej, niż średnią kostkę i wątpliwej jakości Speciala.

Z kim zatem ma szansę grać nowa Rey? Ano jest ktoś taki, ale jak to mówił Barney:

Wait for it…

A tymczasem Ocena: 3

Kylo Ren, Bound by the Force

Jest nowa Rey, to i nowy Kylo musiał się pojawić, a twórcy gry po raz kolejny dają nam do zrozumienia, że tę parę łączy nierozerwalna więź (jakby przypadkiem ktoś nie oglądał Ostatniego Jedi). Tutaj jednak poszli z tym krok dalej, a dawny Ben Solo stanowi niemal lustrzane odbicie Rey. Oczywiście i Potężna akcja i Special zostały dostosowane do wymogów ciemnej strony Mocy, ale cała „struktura” postaci jest identyczna.

Sympatycznym zabiegiem jest też fakt, iż nowy Kylo posiada Speciala takiego samego, jak miał („miał”, bo już wyrotował) jego miecz. Dodatkowo bardzo fajne zazębia się on z jego Potężną akcją.

Mimo to Kylo także mnie nie przekonuję i tutaj również przedkładam poprzednią jego odsłonę ponad to, co dostaniemy w Spark of Hope. No bo i z kim miałby być grany taki Kylo? Z Savagem? Z Nowym Dooku? Nie widzę tutaj perspektyw na jakąkolwiek synergię. No chyba, że jest ktoś nowy, o kim dotąd nie pomyśleliśmy, bo wcześniej było to nie do pomyślenia? A i owszem, ale znów odwołując się do Barney’a:

Wait for it…

A tymczasem Ocena: 3

Temporary Truce

TADAM! Oto pierwsza z kart rewolucjonizujących sposób, w jaki budować można talie. Temporaty Truce pozwala bowiem na łączenie bohaterów i złoczyńców. Działa, co prawda, tylko na Kylo i Rey, ale i tak jest to furtka, przez którą w przyszłości przecisnąć mogą się i inne postaci.

Pytanie tylko, czy nowi Kylo i Rey (bo to z m myślą o nich powstała ta Plotka) warci są zachodu? Jak już wspominałem powyżej, żadna z tych postaci z osobna mnie nie przekonuje, a i wizja ich wspólnych występów nie napawa mnie zbytnim optymizmem. I nawet jeśli całość okaże się czymś więcej, niż suma części, to i tak trudno mi uwierzyć, by Tymczasowy rozejm Kylo i Rey wyszedł poniżej tier 2.

Tym niemniej pewnie wiele osób talię tę złoży, wszak osób kibicujących idei Reylo nie brakuje. Poza tym, kto wie, może będziemy mieli tutaj do czynienia z wielkim powrotem decków midrange’owych i godnym następcą słynnej swego czasu talii R2P2 czy nie mniej słynnych Schodów. Ale że ja nie byłem wielkim fanem ani jednej, ani drugiej (choć skuteczności trudno im odmówić), to Ocena: 3+

Possessed

A oto nowe, niebieskie Pogorszenie i znaczące wzmocnienie dla zapomnianej nieco Mateczki Talzin. Fakt, że do najtańszych ono nie należy, ale biorąc pod uwagę, jak permanentnie i skutecznie jest w stanie uziemić najważniejszą postać przeciwnika, te trzy zasoby wydają się ceną naprawdę niewygórowaną.

Jeśli zobaczymy więcej tak mocnych Pogorszeń, to może się okazać, że od kart je usuwających rozpoczynać będzie się budowa każdej talii. Nie jestem przekonany, czy podoba mi się taka wizja, dlatego też mam nadzieję, że Possessed pozostanie jedynym, tak mocnym Pogorszeniem, a inne pozostaną bardziej sytuacyjne lub skrojone pod kątem tematycznych talii.

Inna sprawa, czy w ogóle Matka (lub inna z wiedźm), nawet uzbrojona w to Pogorszenie, będzie w stanie nawiązać walkę z najlepszymi taliami nowej mety, bo jeśli nie, to i Possessed nie będzie wielkim problemem. Ocena: 4+

Ewok Warrior

Po Gunganach, Jawach, Tuskenach, Gamorreaniach czy „Rogerach” nie było wątpliwości, że i Ewoki w grze w końcu się pojawią. Trzeba jednak przyznać, że twórcy gry znaleźli świetny sposób, by Miśki uczynić naprawdę wyjątkowymi. Nie dość, że są one tanie, jak barszcz otwierając tym samym możliwość startu z aż 7 (!!!) postaciami, to są też one jedyne w swoim rodzaju. Jak bowiem widać, są to postacie, które nie mają kostek.

Czy zatem mają one w ogóle jakiekolwiek szanse działać? Spore ilości pewnych i niepowstrzymywalnych Indirectów nie są złe, ale przeciwko szybkim aggro deckom ilość zadawanych przez Ewoki obrażeń będzie bardzo szybko maleć. Aczkolwiek miśków na pewno nie skręcam, bo zakładam, że nie zobaczyliśmy jeszcze wszystkich ich sztuczek.

A nawet jeśli będą one tak słabiutkie, na jakie wyglądają, to talią Ewokową zagrać będzie warto chociażby dla zabawy 🙂 Nie wspominając o tym, że Ewok Warrior będzie prawdopodobnie najbardziej pożądanym commonem w całej grze. W końcu jeśli ktoś zbiera playsety, potrzebował ich będzie 6, albo i więcej. Ocena: 5 (za pomysł i klimat)/2 (patrząc realnie)

Chief Chirpa, Bright Tree Village Leader

Oczywiście jak są szeregowe Ewoki, nie mogło obyć się i bez wodza, bez którego małych futrzaków nie da się wystawiać. Co więcej, wódz Chirpa ma jednego Ewoka w pakiecie, można więc powiedzieć, że do puli HP dorzuca nie 7, a 11 punktów.

Oczywiście jak można było się spodziewać, jego kostka jest słabiutka i właściwie tylko Special jest godny uwagi. Sprawia to, że koszt (10/12) wydaje się na pozór bardzo zawyżony, szczególnie za 7 życia. Ale tutaj też trzeba pamiętać i wspomnianym ewockim towarzyszu, który normalnie kosztowałby nas 4 punkty. Można zatem uznać, że Chief Chirpa kosztuje de facto 6/8, co wygląda już znacznie bardziej adekwatnie.

Czy ma on szansę zagościć w jakimkolwiek innym decku, niż ewocki swarm? Na ten moment nie wydaje mi się, ale wiele mogą zmienić karty wymagające Ewoka by je zagrać.

Ciekawi mnie też, czy zobaczymy w tym dodatku jeszcze jakiegoś unikalnego Ewoka (naturalnym wyborem wydaje się tutaj Wicket).

Ocena: 3-

Ewok Bow

Oczywiście Ewoki nie mogą ruszać do boju z gołymi łapkami, nawet jeśli owe są pazurzaste. I tak właśnie dochodzimy do pierwszego (ale może nie ostatniego) Ulepszenia dedykowanego Ewokom. Nie jest to oczywiście karta i kostka, które mogą rozstrzygnąć losy gry (chyba, że można by używać tylu kopii, ile się na Ewoków na start), ale też jak na tak tanią broń, kostka jest adekwatna, a przepisanie jest miłym dodatkiem, szczególnie, że Ewoki padać będą jak muchy.

Czy łuk będzie miał zastosowanie gdziekolwiek indziej? Jeśli nie pojawi się bohaterski odpowiednik Tarkina, to zapewne nie. Aczkolwiek już od dwóch dodatków chodzi za mną mono żółta talia będąca w stanie skutecznie wykorzystać bardzo dużą ilość kości w puli. I tam łuk będzie pasować, jak ulał. Oczywiście nie przewiduję, by była to talia ocierająca się chociażby o jakieś wyższe tiery, ale w końcu czasami trzeba zagrać czymś wesołym. Ale że z ocen wyłączony jest pierwiastek wesołości, to łuk furory na pewno nie zrobi. Ocena: 3- 

Ewok Ambush

Ależ ta karta by miała moc, gdyby tak, jak dla Ewoków działał dla wszystkich nieunikalnych postaci! No ale niestety, tutaj też futrzaki są głównymi beneficjentami, a ze względu na brak kostek, ich masowa aktywacja niewiele zmieni.

Talia na nich oparta nie wygląda też na taką, która będzie potrafiła wyprodukować sporo zasobów, by miśki doposażyć. Dlatego też mam przeczucie, że Ewok Ambush, choć na pierwszy rzut oka wygląda całkiem nieźle, nie będzie autoincludem nawet w taliach na Ewoki.

A czy gdzieś indziej będzie miała szanse zabłysnąć? Na ten moment ja tego nie widzę, choć z drugiej strony trudno też cokolwiek wyrokować znając zaledwie kilka kart nowego dodatku. Tym niemniej ode mnie Ocena: 2

Chief Chirpa’s Hut

A oto i ostatnia z ewockich zabawek, a także (przed) ostatnia z zaspoilerowanych oficjalnie kart. W przeciwieństwie do poprzedniczek, Chatka wodza wygląda jak coś, co może mieć jakieś zastosowanie, szczególnie jeśli talia jest w stanie generować sporą ilość zasobów. Pytanie tylko, czy dodatkowe 4 HP w postaci Ewok Warriora są warte 3 do 4 zasobów? No właśnie chyba niekoniecznie.

Na pocieszenie zostają nam pozostałe, całkiem użyteczne ścianki chatki, z 2 osłonami na czele. Aczkolwiek trzeba też jasno stwierdzić, że istnieją dużo lepsze Wsparcia w tej samej cenie, więc tutaj mamy ponownie do czynienia z kartą, która jakiekolwiek szanse na grę ma chyba tylko w talii dedykowanej małym futrzakom.

Z jednej strony fajnie, że idą w stronę kart tematycznych, ale z drugiej, jeśli talie na Ewoki nie wyjdą z niszy fun decków, to całkiem spora ilość nowych kart pójdzie de facto na marne. Ocena: 3

Maul, Skilled Duelist

A oto bonusowy spoiler, który poznaliśmy dzięki rozdawanej podczas Star Wars Celebration promce. I to nie byle jaki! Trzeba bowiem przyznać, że nowy Maul prezentuje się… co najmniej znacznie lepiej, niż jego poprzednia wersja.

Mamy tutaj do czynienia z młodszą wersją Maula, z sithem w swej szczytowej formie, który ociekał wręcz agresją i nienawiścią, co całkiem nieźle oddaje jego Potężna akcja. W idealnych warunkach jest ona w stanie zadać nawet 8 obrażeń (rozbitych po 4 na dwie postacie), co poprawione jeszcze na przykład Fear and Dead Man może bardzo mocno ograniczyć pulę życia przeciwnika.

Niestety Maul nie jest też tani i od razu pojawiły się pytania, czy nie lepsze będą talie na Vadera? I choć bardzo chciałbym, by było inaczej, wątpliwości takie są jak najbardziej zasadne. Uczeń Sidiousa jest oczywiście bardzo mocny, ale trudno znaleźć będzie dla niego odpowiedniego elitarnego partnera, a bez elitarnego może nie radzić sobie aż tak dobrze, jak Darth Vader.

Ale ja chcę wierzyć, że Maul pokaże moc i chętnie go przetestuje. Poza tym i tak pewnie będzie jedną z droższych legend w dodatku. Ocena: 4+

Inne nowości

Z innych nowości pudełko nowego dodatku zdradziło, że zobaczymy kolejną wersję R2-D2, ale tym razem, jako postać (C-3PO tez pewnie może na to liczyć). Bystre oczy wypatrzyły też kostki nowego IG-88, kostek Hana oraz ducha Qui-Gona.

Dodatek Spark of Hope zapowiedziano na trzeci kwartał bieżącego roku. Niestety nie mamy informacji, czy pojawi się on (i będzie legalny) jeszcze przed Mistrzostwami Europy, które odbędą się pod koniec sierpnia w Krakowie.

Źródło: odnośnik.