Parę dni temu Fantasy Flight Games sprawiło nie lada niespodziankę wszystkim miłośnikom planszówek i Gwiezdnych Wojen zapowiadając zupełnie nową grę, w której wcielić będziemy się mogli w łowców nagród, najemników, przemytników i inne, mocno szemrane towarzystwo.

Star Wars Outer Rim

Okazuje się, że na Zewnętrznych Rubieżach to nie władza, pieniądze, czy nawet Moc, ma największe znaczenie. Tak naprawdę spragnieni przygód awanturnicy, i mniej lub bardziej sympatyczni łotrzy żądni są sławy. W końcu któż nie chciałby być najsławniejszym (lub niesławnym) przemytnikiem, czy łowcą nagród w galaktyce.

I do tego celu dążyć będzie każdy z graczy (od 1 do 4) uczestniczących w rozgrywce, a osiągnąć będzie go można poprzez wykonywanie niebezpiecznych zleceń, modyfikowanie swego statku, kompletowanie legendarnej załogi, czy realizację osobistych celów.

Blaski i cienie sławy

Zwycięstwo w grze Star Wars Outer Rim zapewni zdobycie dziesięciu punktów sławy, a rozgrywka podzielona będzie na tury. W każdej z nich gracze podejmować będą mogli szereg akcji, by zapewnić sobie większą sławę. Będzie wśród nich przemyt nielegalnych ładunków, wykonywanie zleceń, tropienie poszukiwanych przestępców, realizacja osobistych celów, starcia z przedstawicielami najróżniejszych frakcji panoszącymi się po Zewnętrznych Rubieżach, czy też korzystanie z uroków życia i ciężko zarobionych kredytów.

O ile ścieżka do zwycięstwa dla każdej z 8 postaci będzie różna, o tyle każda z nich rozpocznie tak samo – na samym dnie, gdzie jedynymi atutami będą: własna wola i umiejętności oraz najprostszy statek. Zdobywana z czasem sława odnotowywana będzie na planszy postaci, która zawierać będzie także miejsca na statek, kartę postaci, sprzęt, reputacje, modyfikacje, obecne zlecenia czy nagrody.

Oczywiście sława nie zdobędzie się sama, a każdy z graczy będzie musiał wysłać swą postać na niebezpieczne wyprawy w najbardziej nieprzyjazne zakątki Zewnętrznych Rubieży. A tam pojawić się będą mogły patrole Huttów czy innych syndykatów, ale natknąć będzie się można także na przedstawicieli Imperium czy Rebelii. Oczywiście wszyscy oni zechcą bardzo uprzykrzać życie „uczciwego” łotra, ale przedstawiać będą też niepowtarzalne okazje. Zniszczenie potężnego patrolu może znacząco zwiększyć sławę. Z drugiej strony wykonanie zleceń dla którejkolwiek z frakcji może uczynić z niej cennych sprzymierzeńców. Ale oczywiście pomoc jednej z sił, może być brzemienna w skutkach, bowiem inne frakcje mogą nie być z tego powodu szczęśliwe.

Jak zatem widać, życie na Zewnętrznych Rubieżach nigdy nie będzie proste i nudne, ale jeśli jest coś, co może pomóc początkującemu przemytnikowi czy najemnikowi, to statek, na którym może polegać. A ten będzie można oczywiście odpowiednio modyfikować i rekrutować do niego załogę. Wszystko po to, by rosła otaczająca go legenda i nasza sława.

Znajdź swoją drogę

Być może najbardziej ekscytującą częścią każdej przygody ze Star Wars Outer Rim będzie wcielanie się w jedne z najbardziej ikonicznych postaci Gwiezdnej Sagi i uczynienie z nich legend, którymi są dziś.

Zatem niezależnie, czy będzie poszukiwać najszybszego złomu w galaktyce jako Han Solo, przyjmować najniebezpieczniejsze nawet zlecenia jako Boba Fett, sabotować imperialne instalacje jako Jyn Erso, czy zbijać majątek przemycając kontrabandę jako Lando Calrissian, bawić się będziecie z pewnością przednio.

Aczkolwiek znane i lubiane twarze nie będą ograniczać się tylko do postaci. Wszak czym byłby Sokół Millennium bez Chewiego w swojej załodze? Pomóc może także „szanowany biznesmen” Hondo Ohnaka oraz wielu, wielu innych. Trzeba jednak uważać, bowiem jeśli za jednego z naszych załogantów wyznaczona zostanie nagroda, możemy znaleźć się w bardzo niewygodnym położeniu.

Nie ma czasu na nudę

Oczywiście wiemy, że w odległej galaktyce cały czas coś się dzieje i na nudę raczej czasu nie ma. Podobnie będzie w grze Star Wars Outer Rim.

Pod koniec tury każdy z graczy dociągał będzie jedną kartę losowego spotkania, której rodzaj będzie uzależniony od tego, gdzie znajduje się akurat jego postać.

Te spotkania mogą przynieść dodatkowe kredyty i sławę, ale tylko jeśli postać i jej załoga posiada odpowiednie umiejętności. Ich brak może okazać się bardzo brzemienny w skutkach, wśród których uszkodzenie statku czy zrujnowana reputacja bynajmniej nie są najdotkliwszymi.

Aczkolwiek czymże są takie niebezpieczeństwa wobec wizji nieśmiertelnej sławy…

Garść konkretów…

Wspominaliśmy już, że w rozgrywce Star Wars Outer Rim może uczestniczyć od 1 do 4 graczy, a wydawca informuje też, że nie powinny trwać one dłużej, niż 2-3 godziny. Sugerowany wiek graczy to natomiast 14+ lat, a cena w przedsprzedaży wynosi 64,95 USD.

FFG zapowiedziało premierę na drugi kwartał 2019 roku. Z kolei polski wydawca, Rebel, zapowiedział premierę na wakacje 2019, a sugerowana cena detaliczna wynosi 249,95zł, choć obecnie cena w przedsprzedaży to 214,95zł.

… i pierwsze wrażenia

Pierwszy opis i bardzo ogólny zarys mechaniki gry sprawia, że przywodzi mi ona na myśl legendarną Magię i Miecz (czy też podobne Talisman i Relic). Warunek zwycięstwa jest co prawda inny, ale mam wrażenie, że rozgrywka, choć z pewnością bardziej rozbudowana, będzie przebiegała podobnie. I to bardzo mnie cieszy, bo wyjątkowo rozbudowana (i jak słyszałem genialna), ale i czasochłonna forma Rebelii mocno mnie przytłacza i zniechęca.

A Star Wars Outer Rim zapowiada się jak rozluźniająca i niezobowiązująca rozrywka na wieczór w towarzystwie znajomych. Jedyny zarzut, jaki na ten moment widzę, to bardzo skromna ilość postaci do wyboru, choć nie mam żadnych wątpliwości, że nowe pojawiać się będę wraz z kolejnymi dodatkami do gry.

Źródło: odnośnik.