Casting to dla każdego filmu właściwie rzecz jedna z najważniejszych. Od obsady danej produkcji często zależy sukces bądź porażka finansowa przedsięwzięcia. W przypadku Gwiezdnych wojen, podobnie jak w wielu innych nie wyobrażamy sobie obecnie by ktoś inny wcielał się w naszych ulubionych bohaterów. W każdej części gwiezdnej sagi mogło się to potoczyć zupełnie inaczej, co wykazuje nasze dogłębne śledztwo. Postanowiliśmy prześwietlić wszystkie epizody poczynając od Mrocznego widma. Ten film przez swoją alternatywną obsadę mógł być o wiele bardziej dziwniejszy. Przyjrzyjmy się jej bliżej!

HALEY JOEL OSMENT jako ANAKIN SKYWALKER

Haley Joel Osment był jednym z najpopularniejszych aktorów dziecięcych na przełomie ubiegłego wieku. Zagrał on w takich hitach lat 90-tych jak Szósty zmysł, Podaj dalej, A.I. Sztuczna inteligencja zyskując aprobatę krytyków i czułe westchnienia widzów ceniących sobie dziecięce kreacje. Jego dalsza kariera przygasła wraz z okresem dorastania. Jest to chyba jedyny aktor na tej liście, którego jakoś można sobie w głowie podmienić z Jakiem Lloydem i rzeczywiście wyobrazić w roli Anakina, jeśli pamięta się jego niewinne oblicze za czasów wymienionych wyżej filmów. Co ciekawe o rolę młodego Skywalkera starał się też Nathan Hamill, syn znanego tu i ówdzie Marka Hamilla.

TUPAC SHAKUR jako MACE WINDU

A właściwie Lesane Parish Crooks, popularny raper, który zginął w strzelaninie w wieku 25 lat. Na pomysł by w rolę Macea Windu, która ostatecznie przypadła Samuelowi L. Jacksonowi wpadła sam Lucas. Co ciekawe, zanim Jackson przyjął rolę Windu jego postać miała być animowana komputerowo (jak dobrze, że zrezygnowano z tego pomysłu!). Co do samego Tupaca to nie był on artystą bez doświadczenia aktorskiego, w latach 90-tych zdarzyło mu się zagrać w produkcjach sensacyjnych takich jak Klincz z Timem Rothem czy Szacunek z udziałem… Samuela L. Jacksona.

KENNETH BRANAGH jako OBI-WAN KENOBI

Kenneth Branagh jest wybitnym brytyjskim aktorem filmowym i teatralnym, a także bardzo sprawnym reżyserem i scenarzystą. Często wciela się w postacie historyczne, oraz bohaterów najbardziej znanych powieści w historii literatury. Podczas swojej kariery opiewającej na ponad 50 filmowych ról zagrał m.in Henryka V, Victora Frankensteina, Hamleta, czy… profesora Gilderoy’a Lockharta w serii o Harry’m Potterze. Mimo wszystko jakoś ciężko go sobie wyobrazić w roli Obi-Wana, nawet tych ponad 20 lat wstecz.

BENICIO DEL TORO jako DARTH MAUL

Ten nagrodzony Oscarem za drugoplanową kreację w filmie Traffic aktor słynie z wcielania się drani, przestępców lub handlarzy-złodziejaszków. Prawdopodobnie pod make-upem ciężko by było nam go rozpoznać, ale to on pierwotnie miał szczerzyć do nas kły zamiast Raya Parka. Ostatecznie del Toro znalazł sobie miejsce w uniwersum Gwiezdnych wojen wcielając się w typową dla swojego portfolio postać DJ-a.

KYLE MACLACHLAN jako QUI-GON JINN

Gdyby ostatecznie doszło do obsadzenia tego aktora jako mistrza Qui-Gon Jinna na film do kin zapewne drzwiami i oknami waliliby fani Miasteczka Twin Peaks. Najbardziej kultową kreacją w dorobku MacLachlana jest bowiem agent Dale Cooper, który bada morderstwo Laury Palmer w oderwanej od rzeczywistości mieścinie. Poza tym Kyle zagrał też w wielkim, choć nie do końca udanym widowisku na podstawie kultowej Diuny w reżyserii wizjonera Davida Lyncha, czy rozchwytywanych przez krytyków i widzów serialach Seks w wielkim mieście czy Gotowe na wszystko. Mimo niezaprzeczalnego talentu Kyle jest jednym z ostatnich aktorów, widzących nam w się w roli, która ostatecznie zagrał Liam Neeson.