Przedwczoraj fanami wstrząsnęła wieść, jakoby Lucasfilm miał wstrzymać na czas bliżej nieokreślony produkcje kolejnych filmów z cyklu A Star Wars Story, czyli po prostu spin-offów. Wieści były tym bardziej niepokojące, że ich źródłem był Colider, który nie zwykł zajmować się byle plotkami.

Teraz swoje trzy grosze dorzucił ABC News. Głos ten jest tym istotniejszy, że stacja ta, podobnie jak Lucasfilm, należy do Disney’a, możemy więc zakładać, że ich doniesienia w tym temacie powinny być sprawdzone.

Przyszłość spin-offów według ABC News

ABC News donosi, że ich źródła zbliżone do Lucasfilm stwierdziły, że raport przedstawiony przez Colidera był „niedokładny”. Takie właśnie sformułowanie zostało użyte (w oryginale inaccurate). Raport nie był „nieprawdziwy”, „wyssany z palca” czy choćby „wyolbrzymiony”, a jedynie niedokładny. Przyznacie, że daje to do myślenia.

Można zatem przypuszczać, że nawet jeśli nie był w 100% prawdziwy, to jednak coś zdecydowanie jest na rzeczy.

Tym niemniej ABC News potwierdza także to, o czym pisaliśmy już wcześniej, iż poza trylogią Riana Johnsona oraz filmami tworzonymi przez Davida Benioffa i D.B. Weissa, trwają prace nad kilkoma innymi, nieogłoszonymi jeszcze projektami.

To nie koniec

W między czasie bardzo interesujące doniesienia (aczkolwiek bardziej plotki i przecieki, niż potwierdzone informacje) miał dla nas Star Wars News Net. Twierdzili oni, że Lucasfilm podjął decyzję, by na powrót skupiać się tylko na jednym projekcie dla każdego z mediów. Na ten moment ma to być Epizod IX, animowany serial Star Wars Resistance oraz serial aktorski Jona Favreau.

Co więcej, Disney podjął decyzje, że nie będzie już eksperymentował z reżyserami i stawiać będzie na doświadczonych i utalentowanych weteranów, którzy bez problemu sprostają wyzwaniom jakie niesie ze sobą wielka, hollywoodzka produkcja.

Czyli co?

Wszystko to każe nam przypuszczać, że w kwestii przyszłych filmów, szczególnie spin-offów, faktycznie zapadały jakieś drastyczne decyzje na najwyższych szczeblach. Nawet jeśli nie zostaną one wstrzymane, to zarówno Disney, jak i Lucasfilm z pewnością zrewidowały swoje podejście do nich.

Czy oznacza to, że kolejne produkcje nie będą już borykały się z problemami, jakie pojawiały się przy Łotrze 1 i Hanie Solo? Byłoby to na pewno wskazane, oczywiście pod warunkiem, że nie odbije się to na poziomie artystycznym samych produkcji.

Źródło: odnośnik, odnośnik.