Mamy niestety dla Was bardzo smutną wiadomość.

Jak podaje serwis People.com, odtwórczyni naszej ukochanej Księżniczki (a potem Generał) Lei zmarła we wtorek o 8:55 rano (17:55 czasu polskiego). Śmierć nastąpiła na skutek rozległego ataku serca, którego Carrie Fisher doznała w piątek podczas lotu transkontynentalnego z Londynu do Los Angeles. Aktorka miała 60 lat.

O śmierci poinformowali jej najbliżsi w specjalnym oświadczeniu, dziękując przy tym za wszystkie wyrazy wsparcia.

Niech Moc będzie z Tobą, Księżniczko!