Mark Hamill przyzwyczaił nas już do tego, że w wywiadach z reguły nie owija w bawełnę i mówi to, co myśli, nawet jeśli poglądy te godzą w Lucasfilm, czy Disney’a. Nie tak dawno głośno było o komentarzach aktora, który nie był do końca zadowolony z tego, jak zwieńczona została historia Luke’a Skywalkera. Tym razem Mark Hamill odniósł się do innej problematycznej kwestii.

Za dużo Gwiezdnych Wojen

W niedawnej rozmowie z portalem Cinema Blend odtwórca roli Luke’a Skywalkera stwierdził, że obecne tempo pojawiania się nowych filmów z uniwersum Gwiezdnych Wojen jest dużo za wysokie i w którymś momencie nastąpi przesyt, bo fani będą czuć się przytłoczeni.

„Powinni dać nieco na wstrzymanie, by nie przedobrzyć. Powiedziałem Disney’owi – ‚Serio? Pięć miesięcy po nas jet już premiera Hana Solo? Nie możecie poczekać przynajmniej do Bożego Narodzenia?’ Ale najwyraźniej wszystko ustalone było znacznie wcześniej, bo mają też filmy Marvela, no i swoje własne.”

Z jednej strony trudno nie przyznać Markowi Hamillowi racji, bowiem takiego wysypu filmów spod znaku Gwiezdnych Wojen nie mieliśmy nigdy w historii. Z drugiej jednak strony już niebawem czeka nas półtoraroczna posucha, jako że Epizod IX planowany jest dopiero na grudzień 2019 roku. Wtedy przekonamy się, jak rozpieszczeni przez Disney’a fani (przynajmniej pod względem częstotliwości pojawiania się nowych filmów) zniosą tak długą rozłąkę ze swym ukochanym uniwersum.

A wy uważacie, że jeden film rocznie, to za dużo, za mało, czy też w sam raz?

Źródło: odnośnik.