Książkowe adaptacje kolejnych odsłon Gwiezdnej Sagi to standard, ale i komiksowe wersje filmów towarzyszyły Gwiezdnej Sadze od samego początku. Nie inaczej będzie w przypadku Ostatniego Jedi, którego komiksowa adaptacja właśnie została zapowiedziana.

Komiksowa adaptacja „Ostatniego Jedi”

Okładka Star Wars: The Last Jedi #1 autorstwa Mike’a Del Mundo

Pierwszy z sześciu numerów miniserii stanowiącej adaptację filmu Riana Johnsona ukaże się w USA 2 maja. Całość napisze Gary Whitta, współscenarzysta filmu Łotr 1 oraz scenarzysta serialu Star Wars Rebelianci, a za rysunki odpowiedzialny będzie Michael Walsh (Star Wars Annual).

Oto oficjalny opis serii:

Ruch Oporu jest w odwrocie… Luke Skywalker został odnaleziony, ale Rebelianci muszą stawić czoła rosnącym w siłę siłom zła. Najwyższy Porządek nie cofnie się przed niczym, by zdobyć władzę w galaktyce i tylko nasi bohaterowie mogą go powstrzymać.

Już w maju scenarzysta Gary Whitta (Łotr 1, Star Wars Rebelianci) połączy siły z artystą Michaelem Walshem (Star Wars Annual, Hawkeye, The Vision), by stworzyć zapierającą dech w piersiach adaptację hitowego OSTATNIEGO JEDI, w której towarzyszyć będziemy Rey, Poemu i Finnowi podczas ich przygód. Komiksy zawierać będą też zupełnie nowe materiały.

6-częściowa miniseria opowie zupełnie nową historię, która przypadnie do gustu zarówno fanom filmu, jak i miłośnikom komiksów. To nowe historie wchodzące w skład opowieści, którą już znacie, a dzięki której na nowo przeżyjecie heroizm Rey, odwagę Finna oraz brawurę Poego. Adaptacja OSTATNIEGO JEDI już w maju.

Nowe sceny

Wariant okładki Star Wars: The Last Jedi #1 autorstwa Joego Quesady

Oczywiście komiksowa adaptacja będzie miała do zaoferowania fanom coś więcej, niż zobaczyć mogliśmy w kinie. Przedstawiciele  Marvela zapewniają, że dodatkowy materiał nie będzie powtórzeniem scen usuniętych z filmu (które zobaczyć będziemy mogli, gdy film ukaże się na Blu-Ray i DVD). Nowości stworzone będą wyłącznie na potrzeby komiksowej adaptacji.

Rysownik Michael Walsh dodał na Twitterze:

Będziemy dodawać nowe sceny, a inne opowiemy z zupełnie innej perspektywy.

Czy to wystarczy, byśmy po tragicznie słabej adaptacji Przebudzenia Mocy i ledwie znośniej Łotra 1, doczekali się w końcu komiksu na podstawie filmu, który będzie wart przeczytania? Mamy taką nadzieję, bo osoby twórców wiele obiecują.

Źródło: odnośnik.