Monnok, Ghhhk, Mantelian Savrip czy K’lor’slug. Nie są to bynajmniej nazwy najnowszych środków na pryszcze, czy nowe modele Tesli. Fani Gwiezdnych Wojen doskonale wiedzą (a przynajmniej wiedzieć powinni), że są to nazwy figur w grze Dejarik, czyli popularnych „holoszachach”. Pierwszy raz zobaczyliśmy je w Nowej Nadziei, kiedy to Artoo i Threepio niemiłosiernie ogrywali Chewiego. Od tamtej pory pojawiały się one w uniwersum wielokrotnie, po raz ostatni w Przebudzeniu Mocy.

Zresztą chyba każdy z nas chciałby kiedyś swym Kintańskim włóczęgą zbić Houjixa przeciwnika. Być może już niedługo będzie to możliwe, a holoszachy Dejarik pojawią się w naszych domach! Wszystko to dzięki rozwojowi technologii „rozszerzonej rzeczywistości” (augmented reality)…

Augmented Reality (AR)

Kolejna wersja systemu Apple iOS 11 ma przynieść znaczne usprawnienia w zakresie technologii AR, co przy dosyć dużym zainteresowaniu produktami spod znaku nadgryzionego jabłka może przyspieszyć rozwój tej technologii. Zaprezentowane niedawno demo holoszachów Dejarik (tak, one już istnieją!) jest czymś znacznie więcej, niż tylko fajną „sztuczką” przewidzianą za chwilowe przyciągnięcie uwagi fanów. Jest to, cytując mistrza Kenobiego, pierwszy krok w większy świat stanowiący podwaliny kolejnych, gwiezdnowojennych produkcji bazujących na technologii rozszerzonej rzeczywistości. Pierwszą z nich ma być Jedi Challenges…

Jedi Challenge, garść informacji

Gra przygotowywana jest wspólnie przez Disney oraz Lenovo, gdzie chiński producent odpowiada za stworzenie gogli oraz kontrolera miecza świetlnego. Na oficjalnym kanale na Youtube firmy Lenovo opublikowana została trzydziestosekundowa zajawka, na której widzimy, jak będzie wyglądał sprzęt do grania. Już widzę początek rozgrywki, w której przystępujemy do treningu ze zdalniakami, jak Luke Skywalkera. Twórcy na razie nie zapowiadają dokładnej daty premiery gry, ani też nie dostarczają żadnych informacji na temat innych gier tworzonych przypuszczalnie na tę platformę.

 

 

 

Co sądzicie o tym rozwiązaniu? Ma ono szansę stać się kolejnym krokiem w ewolucji gier (i nie tylko)? I myślicie, że po holoszachach możemy już zacząć wyglądać działających mieczy świetlnych na sklepowych półkach? Wszak nie byłyby to pierwszy przypadek, gdy rzeczywistość doścignęła, a nawet wyprzedziła filmy sci-fi.