Na początku czerwca w angielskim Birmingham odbyły się pierwsze Mistrzostwa Europy Star Wars Przeznaczenie. Niestety tym razem polscy gracze nie zapisali się w annałach gry, dlatego zamiast gratulacji i opiewania naszych reprezentantów, skupić się można na analizie talii, które poradziły sobie najlepiej. Oraz zastanowić się, co z tego wynika.

FN is new black

O postaci FN-2199 pisałem już nie raz i nie dwa, nie kryjąc przy tym swojego nią zachwytu (aczkolwiek, wciąż nie złożyłem na niego jeszcze żadnej talii). Jak pokazały Mistrzostwa Europy (a także późniejsze Mistrzostwa Czech), zachwyt ów nie był bezpodstawny, bowiem talia bazująca na najsłynniejszym szturmowcu Najwyższego Porządku zgarnęła złoto. W tym przypadku działał on w połączeniu z Unkarem i Szturmowcem, ale nie gorzej działają talie łączące go w z nowym Vaderem, czy starym dobrym Jango.

Zresztą to ostatnie połączenie, to swoiste przekazanie pałeczki, bowiem wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje, że tak, jak Jango był gwiazdą pierwszych miesięcy po premierze gry, tak FN może dzielić i rządzić w początkowym okresie po premierze Ducha Rebelii. A może nawet znacznie dłużej.

The Good Ol
‚ Boys

Patrząc jednak na talię, która zajęła drugie miejsce widzimy, że nie zawsze to, co nowe, jest lepsze, szczególnie jeśli chodzi o pewnego Mrocznego Lorda Sithów. Vader/Raider, bo o tej talii oczywiście tutaj nowa, wciąż należy do jednych z najlepszych, a nowa meta najwyraźniej jej służy. Zresztą czemu tu się dziwić, skoro jej siła ofensywna, a co za tym idzie, szybkość z jaką zabijać może przeciwników, tylko wzrosła.

O ile postać „starego” Vadera pozostała jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą w grze, o tyle mocno zachwiała się pozycja jego najwierniejszego towarzysza, a mianowicie Człowieka Pustyni. Okazuje się, że sparowanie Mrocznego Lorda z Imperialnym Gwardzistą może być równie niebezpieczne. Jeszcze przed Duchem Rebelii pojawiały się pomysły, by Vaderowi towarzyszyła Siostra Nocy, ale nawet mimo całkiem niezłej zasady, musiała ona uznać wyższość Tuskena i wsparcia, nomen omen, żółtych kart. Z gwardzistą sprawa ma się już nieco inaczej, a to ze względu na słowo kluczowe Strażnik, które ma szanse wydatnie wydłużyć żywot Vadera. A że niebiescy złoczyńcy dostali kilka dodatkowych kart do manipulacji kośćmi, to brak Elektrowstrząsów, czy Nie podobasz mu się, nie będzie już tak bolesny. Nie wspominając o tym, że Bez litości ma szansę być znacznie skuteczniejsze.

My name is Dameron, Moe Dameron

Przed Mistrzostwami Europy (a  także po nich) słyszało się sporo narzekania na talię zbudowaną wokół Poe i Maz (zwaną potocznie „Moe”). Miała być jakoby zbyt potężna i stabilna, by cokolwiek innego miało szansę jej zagrozić. Zresztą trudno nie zgodzić się z powyższymi i dodać do tego, że owa talia jest też w znaczniej mierze „idiotoodporna” i gra się sama. Ale czy jest obecnie najsilniejszą?

Jeśli jako punkt odniesienia wziąć właśnie Mistrzostwa Europy, nic bardziej mylnego. Owszem, w Top 8 znalazły się aż trzy „Moe”, jednak do Top 4 nie dotarł już żaden. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że nie były to najlepsze z możliwych „Moe”, bazujące na Buntach Planetarnych zamiast na innych, moim zdaniem potrzebniejszych kartach, tym niemniej wynik poszedł w świat, a miłośnicy tej talii (są w ogóle tacy? ;)) wynikami i tak musieli być mocno rozczarowani. Czyżby zatem Moe był kolejnym Jeersem (Jango/Veers) i gdy przeminie jego 15 minut sławy i sukcesów, szybko przejdzie do lamusa? Mimo wszystko chyba nie, ale z pewnością nie jest też on aż takim przegięciem, jak niektórzy zdają się myśleć.

Mistrzostwa Polski? Nie! Mistrzostwa w Polsce!

A na koniec jeszcze kwestia organizacyjna i swego rodzaju odezwa do FFG i Galakty. Skoro w Polsce potrafiły się odbyć imprezy tej rangi, co Mistrzostwa Europy w piłce nożnej czy ręcznej, oraz Mistrzostwa Świata w siatkówce, dlaczego by nie postarać się organizację Mistrzostw Europy w Star Wars: Przeznaczenie? Oczywiście miałoby to sens, gdyby impreza odbywała się podczas jeszcze większego wydarzenia,a tutaj jedyną opcją byłby zapewne Pyrkon.

Myślę, że pomimo braku naszych reprezentantów na czołowych lokatach Mistrzostw Europy, prezentujemy poziom na tyle wysoki, a baza graczy jest na tyle duża, że organizacja takiej imprezy właśnie w Polsce nie jest pomysłem tak szalonym, jak mogłoby się wydać. A zatem do dzieła panowie (i panie?) z Galakty – Make us proud!

Wyniki

Oczywiście dziennikarski obowiązek nakazuje także zamieścić wyniki Mistrzostw Europy, a zatem oto one:

Miejsce 1

Dave Hancock – eUnkar Plutt/FN-2199/Szturmowiec Najwyższego Porządku

Miejsce 2

Sam Miles – eDarth Vader/Człowiek Pustyni

Top 4

Jonathan Kipps-Bolton – eBaze Malbus/eTemmin „Snap” Wexley

Dimitris Papadogeorgopoulus – ePalpatine

Top 8

Aat Neihot – eKapitan Phasma/Guaviański żołnierz/Szturmowiec Najwyższego Porządku

Chris Hudson – ePoe Dameron/eMaz Kanata

Marek Sorf – ePoe Dameron/eMaz Kanata

Daniel Simpson – ePoe Dameron/eMaz Kanata

Na koniec zapraszamy was też do naszego zaprzyjaźnionego sklepu Veto, gdzie znajdziecie wszystkie karty na sztuki >>