Znany z tego, że wiele robi mimo, że niewiele mierzy Warwick Davis zdradził w wywiadzie dla News.com.au, że pojawi się w przyszłorocznej kontynuacji Przebudzenia Mocy. Zapytany o to, czy dostał rolę w Epizodzie VIII odpowiedział:

Tak. Tylko tyle mogę powiedzieć.

Dla tych, którzy nie wiedzą: na Davisa można się natknąć w wielu filmach gwiezdnowojennej sagi. Zaczynał u boku Carrie Fisher w Powrocie Jedi jako Ewok Wicket, później też w familijnych filmach o Ewokach. W Mrocznym Widmie grał Weazela (postać na trybunach wyścigów podów) i Walda, kumpla Anakina z podwórka. Natomiast tam gdzie kukiełka Yody nie mogła sama pójść tam wysyłali Warwicka w kostiumie. W Przebudzeniu Mocy ma malutką rolę w knajpie Maz Kanaty. Już wcześniej zapowiedziano, że pojawi się też w Rogue One.

W wywiadzie Davis wypowiedział się też pochlebnie o twórczości J.J. Abramsa, również o tym jak wystartował nową trylogię Star Wars. Stwierdził, że jego filmy przypominają mu produkcje z lat 80′ XX wieku.

Podobnie jak wcześniej Adam Driver, Davis w wywiadzie nawiązuje do tego, że Epizod VIII ma podobną rolę jako środkowy film w trylogii. Według niego wprowadzi kluczowe wydarzenia dla całości historii i zakończy się zawieszeniem akcji, którego konkluzję znajdziemy dopiero w Epizodzie IX. Czy tak będzie w rzeczywistości? Czy pod koniec przyszłego roku wyjdziemy z kina obgryzając paznokcie nerwowo pragnąc poznać rozwiązanie akcji? Czy ktoś obudzi się na fregacie medycznej z mechaniczną ręką, zamrożony w karbonicie, czy jednak będzie to coś bardziej oryginalnego? Jaką rolę w tym wszystkim odegra postać Warwicka Davisa? Czy dowiemy się jakiego szamponu używał Chewbacca???

Stay tuned…