Kolejna porcja nowości od Entertainment Weekly. Tym razem dowiadujemy się nieco więcej o droidzie K-2SO, w którego wciela się Alan Tudyk.

UWAGA! TEKST MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY, DLATEGO CZYTACIE GO NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

Dostanie się do przeprogramowanego rdzenia bezpieczeństwa K-2SO nie jest łatwe nawet dla Alana Tudyka, aktora wcielającego się w droida w technologii motion capture.

Gwiazda Firefly i Krainy lodu, czasami porównuje Kaytoo do małego dziecka – papla o wszystkim, co mu przyjdzie do głowy. Podczas Star Wars Celebration, Tudyk powiedział widowni, że zrehabilitowany imperialny droid ma w sobie coś z obcesowego mruka.

„Jeśli znacie jakichś starszych ludzi, to coś w tym rodzaju.”

Jednak w wywiadzie dla EW, Tudyk próbuje ukazać jak Kaytoo radzi sobie, integrując się z bardziej wrażliwymi od niego ludźmi dookoła.

“On nie ma żadnego filtra. Był pewien dialog… Został już jednak usunięty… Myślę, że nie powinienem o tym mówić…”

Tudyk zacisnął palce na ustach, zmrużył oczy, pomilczał przez chwilę i zdecydował, że bezpieczniej będzie nie dzielić się tą informacją.

“Nie mogę powiedzieć tego, co chciałbym powiedzieć, ale Kaytoo może. Potrafi swobodnie posługiwać się obelgami, jeśli uważa, że są prawdą.”

Czy posiada uczucia?

Tudyk, który w 2004 roku w Ja, Robot grał Sonny – robota z duszą, potrząsnął głową.

“To nie jest jakiś nadmiernie emocjonalny koleś. Nie jest jak C-3PO, który jest wielkim, pieprzonym, neurotycznym bałaganem. On jest roztrzepany. Kaytoo zdecydowanie należy do tych mniej roztrzepanych.”

View post on imgur.com

Ale odróżnia dobro od zła. Przed dołączeniem do Rebelii, Kaytoo służył zupełnie innemu panu.

“Był jednym z droidów bezpieczeństwa w Imperium, gdzie wymusza się posłuszeństwo i egzekwuje wydawane rozkazy. Mają ponad 2 metry wysokości i słuchają się rozkazów. Jeśli masz zostać zatrzymany, zatrzymają Cię. Stoją na straży i jeśli nikt im nie przeszkodzi…”

Tudyk zaczął się śmiać.

“… zmuszają ludzi do robienia pod siebie.”

Pomimo tych wszystkich ostrych krawędzi, Kaytoo ma w sobie poczucie lojalności, szczególnie do postaci granej przez Diego Lunę, rebelianckiego kapitana Cassiana Andora, który wyczyścił droida z wszelkich imperialnych danych i pozwolił mu się uwolnić od służby galaktycznej dyktaturze.

Ich przyjaźń zaczęła się na długo przed Łotrem 1.

 “Przebywają ze sobą już jakiś czas, właściwie od kilku lat. Droid chce tego, czego chce Cassian. Kocha go, ponieważ ten go uwolnił. Jest w tym też trochę rodzicielskiej więzi, w końcu Cassian dał mu życie i uwolnił z blokad programowych.”

Aktor opisał scenę, w której Kaytoo spotyka inne droidy tego samego modelu, wciąż służące Imperium bez żadnych pytań, bez przemyśleń i bez zbytniej nadziei. Jest to słodko-gorzki moment dla droida, który nie rozumie tej sytuacji.

“Spotykasz inne Kaytoo, które nie mają własnej woli. Widzisz je i… Tak, to nie on.”

Nie słyszeliśmy jeszcze Kaytoo, ale Tudyk zdradził jak wymyślił jego głos.

Screen Shot 2016-08-10 at 10.45.38 AM

“Mam angielski akcent.”

Mówi aktor urodzony i wychowany w Teksasie.

“Myślę, że większość imperialnych to Anglicy, natomiast Rebelianci zwykli być jak Han Solo, czyli Amerykanie. A ponieważ K-2SO to droid, to powinien mieć odpowiedni akcent.”

Relację między Cassianem i Kaytoo można porównać do tej między Hanem i jego włochatym przyjacielem, szczególnie, że reżyser Łotra 1, Gareth Edwards, opisał K-2SO jako „mieszankę osobowości Chewbacci w ciele droida.”

Tudyk wzdrygnął.

“Do cholery, jakim cudem miałoby to być prawdą?”

Spytał, wykrzywiając twarz.

Cóż, Chewie również jest dosadnym, onieśmielającym olbrzymem, który nie boi się wyryczeć głośno swoich myśli.

Tudyk nie kupił tego porównania, gdyż Kaytoo jest bardzo spokojny.

“Wydaje mi się, że Chewbacca jest bardziej emocjonalny. Ale nie mówię w języku Wookiee.”