Cała obsada Rogue One wygląda naprawdę świetnie, jednak aktorem, którego udział w filmie ucieszył mnie najbardziej, ale i najbardziej zaskoczył, jest zdecydowanie Donnie Yen.

Aktor znany jest głównie z filmów akcji, w których podziwiać możemy jego niezwykłe umiejętności z zakresu sztuk walki, w szczególności Wushu. W tym momencie jest on zdecydowanie największą gwiazdą tego typu kina, które jest jednak gatunkiem dość niszowym i triumfy święci przede wszystkim na kontynencie azjatyckim. Ale ja takie kino też uwielbiam, o czym zresztą już kiedyś pisałem, więc obecność Donniego, bardzo mnie cieszy i mam nadzieję, że jego potencjał zostanie wykorzystany znacznie lepiej, niż gwiazd indonezyjskiego arcydzieła The Raid, które pojawiły się w Przebudzeniu Mocy.

No ale zboczyłem nieco z tematu i czym prędzej do niego wracam. Otóż w udzielonym niedawno wywiadzie, Donnie odpowiedział na pytanie dlaczego zdecydował się na udział w Rogue One. Okazuje się, że zrobił to dla swoich dzieci:

Nigdy nie chodziło o pieniądze. Zdecydowałem się na tej projekt, gdyż była to niezwykła okazja. Biorę udział w Rogue One, bo moje dzieci są wielkimi fanami Star Wars.

Aczkolwiek paradoksalnie praca nad Rogue One sprawi, że Donnie nie będzie w stanie być ze swoimi dziećmi na Dzień Ojca:

Niestety nie mogę. Za dwa dni lecimy z żoną do Japonii. Po tym mam inne zobowiązania, któe sprawią, ze będę latał z miejsca na miejsce. A potem będę musiał wrócić do Londynu, by zrobić dokrętki do Rogue One.

Dodatkowo aktor będzie miał zapewne pełne ręce roboty przy promocji pierwszego filmu z cyklu A Star Wars Story, bowiem po Star Wars Celebration Europe, marketingowa maszyna i promocja filmu ruszą pełną parą.

Można się jednak domyślać, że dzieci Donniego Yena nie będą bardzo narzekać na długą rozłąkę z ojcem, w końcu jakie dziecko nie chciałoby zobaczyć swego taty jako postaci w ukochanej Sadze.

A w ramach bonusu, dla wszystkich, których interesują dokonania Donniego, krótki filmik przedstawiający jego dotychczasowe dokonania: