Blog oczywiście nigdzie nie zniknie, bo zbyt wielką frajdę sprawia mi prowadzenie go, no ale czy nadal będzie się tak nazywał? W końcu odliczanie do przebudzenia się już zakończyło, a teraz czekamy już na pierwszy ze spin-offów – Rogue One. Może więc coś w stylu „Rouge in three, two, One…”. Ale nie, nazwa zapewne pozostanie, jako pamiątka dla ponownego wskrzeszenia marki Star Wars, poza tym nie po to przez rok pracowałem nad jej zaistnieniem w sercach i umysłach choć kilku fanów, by tego ją porzucić, co to, to nie.
Będę się też starał o kolejne konkursy z fajnymi nagrodami (choć to zależy tylko i wyłącznie, od dobrej woli sponsorów), na bieżąco będę też recenzował wszystko, to zaliczać będzie się do Nowego Kanonu oraz oczywiście wrzucał piękne prace artystów z całego świata zainspirowanych przez SW.
No ale numeracja z pewnością ulegnie zmianie. Dopóki wszystko kręciło będzie się jeszcze wokół Przebudzenia Mocy, będzie ono kontynuowane, ale gdy film zaliczy już wszystkie możliwe rekordy i powoli zacznie schodzić z ekranów, ja zacznę już czekać na przygody wesołej bandy rebeliantów w Rogue One.
Ale zanim to nastąpi minie pewnie jeszcze trochę czasu. A jeśli zastanawiacie się, czemu ostatnio tak często u mnie BB gości? Cóż, na razie powiem tylko, że nie jest to przypadek 🙂

