Przygotuj się do poprowadzenia tajnego szturmu: wywalcz swoją drogę przez pędzący pociąg, staw wyzwanie dzikości mrocznego świata i wielu więcej w nowej misji typu Flashpoint w grze Star Wars The Old Republic. Kiedy niebezpieczny zdrajca zostaje wyśledzony na świecie cieni, Umbarze, będziesz musiał poprowadzić zespół uderzeniowy, by powstrzymać siły, chcące popchnąć galaktykę do wojny. Misja dostępna będzie na kilku poziomach trudności i będziemy mogli wypełnić ją wspólnie z naszymi towarzyszami lub dołączyć do innych graczy i powalczyć o wyjątkowe nagrody. Patch 5.4 do pobrania będzie już 22 sierpnia!

Po odkryciu i pokonaniu zdrajcy będziemy mogli przenieść nasze centrum działania do zdobytego pociągu. Mobilna Twierdza na Umbarze oferować będzie duże możliwości rozbudowy oraz personalizację wszystkich zakamarków. Ciesz się widokami świata cieni pełnego niesamowitych krajobrazów z pokładu pędzącego pociągu!

„Pokaż mi swoje blizny” – krótka historia na Umbarze

Bioware na swoim blogu opublikowało krótką historię będącą wprowadzeniem do fabuły nowego Flashpointa. Poniżej możecie przeczytać ją przetłumaczoną przez nas na język polski:

Veesh znów straszył nowego…

Nira patrzyła jak Umbarański komandos sprawdzał czy ta część pociągu była zabezpieczona, po czym podciągnął rękaw odsłaniając paskudne pręgi na nadgarstku.

„Zostało mi to po eskorcie dostawy z zeszłego miesiąca. Banshee pojawiła się znikąd, kiedy przekraczaliśmy kanion” Parsknął, stłumionym głosem przez hełm. „Uczepiła się mojego nadgarstka na tyle długo, że zdążyła wstrzyknąć truciznę. Lekarz powiedział, że mam szczęście dalej posiadając rękę”

Nira zauważyła, że nowy był bardzo blady, nawet jak na Umbaranina. Świeżak, prosto ze stolicy – to był jego pierwszy raz w eskorcie Adegarańskiego transportu kryształów, a Veesh nie ułatwiał mu życia. Nira chciała jakoś pomóc nowemu, ale wiedziała, że lepiej odpuścić niż wchodzić partnerowi w drogę.

„Oczywiście ja trzymam się lepiej niż Yuula. To ją zastąpiłeś. Mieliśmy małe problemy z vixiańskimi maulerami w zeszłym tygodniu i trochę się jej oberwało. Spędzi co najmniej tydzień w towarzystwie medyków”. Veesh odwrócił się i wskazał na swoją łopatkę. „Tu dostałem, tylko lekko. Miałem farta, że nie zmiażdżyło mi hełmu. Widziałeś vixańskiego maulera? Sprawia, że rankor wygląda jak droid mysz.”

Nowy lekko się uśmiechnął i oparł o skrzynkę, jego ręce drżały. Nira zwątpiła. Jeśli kolejny rekrut odejdzie, będzie to wina Veesha.

Veesh wyszczerzył zęby i wskazał ją swoim blasterem. „Nira jest strażnikiem kryształów dłużej niż ja. Założę się, że sama ma kilka okropnych szram.”

„Nie jestem w nastroju Veesh” powiedziała Nira.

„Oj, nie bądź taka.” Podszedł kilka kroków i oparł się o ścianę koło niej. „Opowiedz nam swoją historię”

Nira zastanowiła się chwilę. Spojrzała na nowego, który z szeroko otwartymi oczami patrzył na nią w oczekiwaniu. Westchnęła, patrząc się wprost w blade oczy Veesha.

„Chcesz historii? Dobra. Powiem wam o mojej pierwszej misji jako strażnika. Mieliśmy transportować kryształy do portu przez pusty las”

„Nikt tam już nie chodzi” powiedział Veesh, wzdrygając się.

„Przez nas. Byliśmy w połowie drogi, kiedy nagle nowiutki pociąg z zaopatrzeniem, będący w doskonałym stanie, nagle się zatrzymał”

Veesh oparł się z powrotem, nic nie mówiąc. Nira skrzyżowała ramiona i kontynuowała.

„Mechanik nie mógł dojść do tego co się zepsuło, a więc wyszedł z pociągu, żeby sprawdzić źródło zasilania. Po godzinie, kiedy nie wrócił, wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Mój dowódca podzielił nas na dwie ekipy i wysłał żeby zbadać co się stało.”

„Od momentu kiedy zeszliśmy na ziemię czuliśmy, że coś jest … nie tak. Od zawsze było tam ciemno, ale tym razem było gorzej niż zwykle. Ledwo mogłam zobaczyć swoją rękę machając nią przed twarzą. Było to uczucie jakby coś nas obserwowało.

„Nagle usłyszeliśmy szelest za nami. Nasz oficer techniczny nagle wystrzelił w powietrze jak z procy. Poleciał prosto na drzewo jakieś 20 metrów dalej. Zginął na miejscu od uderzenia.”

„Po tym nastąpił chaos. Nasz medyk został szarpnięty w tył i po prostu zniknął. Kapitan spanikowała i wystrzeliła ze swojego blastera, a ja zobaczyłam ruch w powietrzu. Wyglądało na to, że strzał trafił w coś trwałego. Przez ułamek sekundy mogłam zobaczyć zarys stworzenia — alpha slybex.”

Veesh zaklął cicho. Po chwili Nira kontynuowała opowieść.

„Usłyszałam krzyk kapitan, a potem była jedynie…. cisza. Tak po prostu moja cała drużyna zniknęła. Nie wiedziałam co robić, więc zaczęłam uciekać. Zatrzymałam się dopiero w pociągu. Po drodze potknęłam się o to co zostało z drugiego oddziału.”

„Ukrywałam się w przedziale towarowym przez trzy dni, zanim znalazła mnie ekspedycja ratunkowa. Cały pociąg pokryty był śladami pazurów i korozji spowodowanej jadem bestii. Miałam farta, że przeżyłam”

Nowy w końcu się odezwał zachrypniętym szeptem. „Faktycznie miałaś szczęście”

„Od pięciu lat muszę spać z włączonym światłem” Powiedziała Nira cicho. „Wszyscy mamy blizny”

Rozległ się dźwięk klaksonu i pociąg szarpnął do przodu. Veesh stracił równowagę i złapał się skrzyni, żeby nie upaść.

Stali w ciszy przez dłuższy czas słuchając brzęku źródła zasilania pod ich stopami. Po tej chwili, która zdawała się wiecznością, Veesh odchrząknął.

„Myślisz, że -…”.

Nagle głuchy dźwięk nad ich głowami sprawił, że całą trójka podskoczyła. Nagle zestresowany głos, przerywany trzaskami, odezwał się przez komunikator Niry.

„Oddział pierwszy, komandosi Sojuszu wylądowali na piątym wagonie! Potrzebne wsparcie!”

Veesh i Nira spojrzeli się na siebie, oboje wiedząc co ten sygnał oznacza. Jeżeli Sojusz już tu jest, będą musieli zmierzyć się ze znacznie groźniejszym przeciwnikiem niż slybex.

Nira wzdrygnęła się, podniosłą blaster nowego i włożyła mu go w jego drżące dłonie. „Twój szczęśliwy dzień dzieciaku” Powiedziała, wymuszając uśmiech. „Jesteś na dobrej drodze, aby zdobyć swoją pierwszą bliznę”.

 

Źródło: odnośnik.