Wpisy blogowe, poza luźnymi i nie zawsze ściśle związanymi z tematyką portalu, przemyśleniami redaktora naczelnego, są też swoistym kalendarzem, w którym odliczam dni do premiery najbliższego filmu spod znaku Star Wars. Do Rogue One zostało zatem… 33 dni.

Dlaczego dziś taki tytuł w moim starwarsowym blogu? Odpowiedzią najbardziej oczywistą jest nasze dzisiejsze, narodowe święto. Ale bynajmniej nie był to jedyny powód.

Jak zapewne zauważyliście, że jest to właśnie „Dzień” Niepodległości, podczas gry my, Polacy obchodzimy”Święto”Niepodległości. Ale ten „dzień” nie jest przypadkowy i odnosi się do święta amerykańskiego, a dokładniej do słynnego (przynajmniej w moich czasach) filmu sci-fi, który dopiero co doczekał się (chyba niezbyt udanego) sequela. W owym filmie na ziemię przylatują jakieś, jak zawsze brzydkie, kosmoludki i w efektowny sposób zaczęły wysadzać co popadnie.

Star Wars blog

Sposób w jaki to robiły przypomniał mi się, gdy oglądałem nowe, międzynarodowe zwiastuny Łotra 1. Tam to bowiem bardzo podobnie do kosmicznych najeźdźców, zachowała się Gwiazda Śmierci i odpaliła w powierzchnię planety. Nie była to jeszcze najwyraźniej pełna moc, jakiej doświadczył Alderaan, ale też wyglądało dość imponująco.

Ale wracając jeszcze do tematów niepodległościowych, to naszła mnie też smutna refleksja. Podczas gdy w USA Dzień Niepodległości jest świętem hucznym i radosnym, w Polsce, która o niepodległość walczyć musiała całymi wiekami, jej świętowanie bardziej dzieli, niż łączy. A huczne są co najwyżej race rzucane w policję, czy wrogie marsze. A by dać jeszcze pełniejszy obraz Polski i Polaków, mamy „kibiców”, którzy jadąc dopingować własną reprezentację, zaczynają wszczynać bójki. Żeby to jeszcze były bójki z kibicami drużyny przeciwnej. Ale nie, oni naparzać się wolą między sobą. Ot ta, o niepodległość.

Przynajmniej piłkarze uczcili Święto Niepodległości należycie, za co gorąco im dziękuję i gratuluję. I mówi to osoba, która wychowała się i prawie całe swe dorosłe życie narzekała i powątpiewała w Moc polskiej piłki.