Od grudnia, czyli od czasu premiery Przebudzenia Mocy, jednym z najbardziej nurtujących fanów pytań (obok pytań o tożsamość rodziców Rey) jest to, kim jest Supreme Leader Snoke.

Teorii jest bardzo wiele, począwszy od najbardziej absurdalnych, mówiących, że jest to wskrzeszony Vader, Tarkin czy, nie wiedzieć czemu, Boba Fett, aż do tych w sumie może i prawdopodobnych, że jest to na przykład bohater Rebelsów – Ezra Bridger. Jednak zdecydowanie najpopularniejsza fanowska teoria głosiła, że Snoke, to nie kto inny, a dawny mistrz Palpatine’a – Darth Plagueis.

W rozmowie z fanami za pośrednictwem Twittera do tej teorii odniósł się ostatnio sam Pablo Hidalgo, czyli człowiek stojący na czele Lucasfilm Story Group, czyli de facto najwyższa instancja jeśli idzie o kanon (w którymś momencie trzeba będzie przestać nazywać go nowym).

Stwierdził on, że ponad wszelką wątpliwość Palpatine zabił swego dawnego mistrza i ten definitywnie nie żyje. Zaakcentował to zresztą parokrotnie.

Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że ok, Plagueis został zabity, ale mógł do życia wrócić, ale byłoby to chyba mocno naciągane i dla mnie osobiście temat „Snoke to Plagueis” jest oficjalnie zamknięty.

Co więcej na tym etapie mam wrażenie, że największym zaskoczeniem dla fanów będzie sytuacja, w której okaże się, że Snoke, to… Snoke.