Jeśli ktoś myślał i twierdził, że moda na burgery skończy się równie szybko, jak się zaczęła, bo był w ogromnym błędzie. Zarówno na świecie, jak i w naszym zaściankowym kraju były z mięsem i dodatkami wciąż święcą triumfy, a nowe burgerownie może już nie otwierają się na potęgę, ale te które już są, cały czas jakoś sobie radzą. No i bardzo dobrze, bo ja burgery bardzo lubię (nie tylko te, które sam przygotowuję, choć są to jedne z najlepszych, jakie jadłem), choć oczywiście nie mówię tutaj o wszelakich wegetariańskich abominacjach. Zresztą jakim wykolejeńcem trzeba być, by bułkę z trawą i innymi roślinami nazywać burgerem.

No ale burger nie tylko smakuje, ale może także wyglądać. I nie mówię tutaj tylko o Artoo burgerze. Oto bowiem galeria przepięknych burgerów >>