Teraz, kiedy prawa do Star Wars spoczęły w rękach Disney’a, nie musimy już martwić się, że kiedyś zabraknie nam filmów spod znaku płaszcza i miecza świetlnego. Ale w jakim kierunku pójdą one za lat pięć, lub dziesięć, kiedy z oczywistych względów udział aktorów z oryginalnej trylogii nie będzie wchodził w grę? Cóż, zawsze pozostaną nam droidy, ale może i one wyewoluują. Jeśli w stronę, która jest na zdjęciu, to jestem jak najbardziej za!