Do premiery Ostatniego Jedi pozostał już niecały miesiąc, nie dziwi wręcz, że niemal każdego dnia dostajemy nowe, ciekawe informacje związane z filmem. W szczególności były to wypowiedzi kilkorga aktorów, na temat swoich bohaterów i tego, jakie role odegrają w filmie.

/Poniższy tekst zawierać może niewielkie SPOILERY, także czujcie się ostrzeżeni./

Testowana Rey

W wywiadzie dla USA Today Daisy Ridley zdradziła kilka ciekawostek na temat nie tylko Rey, ale także Luke’a, Kylo, Snoke’a oraz… Porgów!

O Luke’u powiedziała ona to, co już w gruncie rzeczy wcześniej wiedzieliśmy:

„Wydaje jej się (Rey – przyp. red.), że zostanie przywitana z otwartymi ramionami. Ale Luke udał się na wyspę, by uciec i by zostawiono go w spokoju.”

Zapytana o więź łączącą Rey i Kylo, która sugerowana była w trailerach, Daisy odpowiedziała dość ostrożnie:

„To dwoje ludzi, którzy reprezentują skrajnie różne postawy życiowe – dobro i zło. W filmie będzie to zgłębiane.”

Być może najciekawsza wypowiedź dotyczyła Najwyższego Wodza Snoke’a:

„Wygląda jakby był szaleńcem. Snoke jest naprawdę złym facetem, o ile w ogóle można nazwać go facetem. Snoke jest jednym z testów dla Rey i mam tutaj na myśli najgorsze możliwe znaczenie słowa test.”

Aktorka powiedziała także kilka słów o porgach. I o ile sama jest ich wielką fanką, jej bohaterka nie „kupuje” ich urokliwości.

„Rey ma za dużo na głowie, by zwracać uwagę na porgi. Co jest smutne.”

Przyszłość Poe

Z kolei w wywiadzie dla Esquire Oscar Isaac odniósł się do teorii, jakoby jego postać, Poe Dameron, miał w najnowszym filmie wypełnić lukę, jaka powstała po śmierci Hana Solo.

„Coś może być na rzeczy, ale wydaje mi się, że dla Riana nie chodziło nawet o wypełnianie lubi, a raczej o to, czego potrzebowała sama historia. Sytuacja wygląda tak, że Ruch Oporu to zaledwie garstka ludzi, która musi walczyć o przetrwanie, więc Leia chce bym ja – on (Poe – przyp. red.) – stał się przywódcą Ruchu Oporu, a nie czarującym, ale narwanym bohaterem, jak dotychczas.”

Aktora zapytano także, jak duża jest jego rola w stosunku do jego występu w Przebudzeniu Mocy, na co odpowiedział:

„Jest większa, może nie jakoś bardzo, ale mam nieco więcej do roboty.”

Czas Kelly Marie

Rozmowę z magazynem Time odbyła natomiast wcielająca się w Rose Tico aktorka o azjatyckich korzeniach – Kelly Marie Tran.

Przy tej okazji zobaczyliśmy nowe zdjęcie jej postaci, a także dowiedzieliśmy się jak wiele dla samej aktorski znaczy występ w Ostatnim Jedi.

„Kiedy dorastałam nie widywałam w filmach nikogo takiego, jak ja. Dlatego też przed długi czas marzyłam, by być biała. Myślałam, że wtedy moja historia będzie bardziej wiarygodna. Kiedy jesteś dzieckiem widzisz te wszystkie obrazy, którymi bombarduje cię telewizja, billboardy czy czasopisma, i one wszystkie wyglądają tak samo i zaczynasz się zastanawiać ‚Czemu ja tak nie wyglądam? I co mogę zrobić, by tak wyglądać?'”

Gwiazdorskie plotki

Ostatnie doniesienia zawdzięczamy z kolei The Hollywood Reporter, aczkolwiek są to zaledwie niepotwierdzone plotki.

Pamiętacie, jak wspominaliśmy wam, że w The Last Jedi swoje małe cameo mają między innymi Tom Hardy czy Gary Barlow?  Być może słyszeliście też, że w filmie pojawią się również brytyjscy książęta William oraz Harry?

I owszem, wszystko na to wskazuje. Co więcej, cała czwórka ma wystąpić podobno w jednej scenie, w której to jako Szturmowcy eskortować będą Finna. Tym samym będzie to być może najbardziej gwiazdorska ze scen całej sagi.

Na szczęście przekonamy się o tym już niedługo, bowiem premiera Ostatniego Jedi w reżyserii Riana Johnsona zaplanowana jest na 15 grudnia, a w Polsce odbędzie się ona jeszcze dzień wcześniej.

Źródło: link, link, link, link.