Wcześniej było, że Polak potrafi, ale jeśli on potrafi, to Ślązok tym bardziej! Tego zdania jest z pewnością urodzony i do dziś mieszkający w Katowicach (Nikiszowiec) Grzegorz Chudy (http://www.grzegorzchudy.pl/), którego prace prezentowałem już na FB, ale tutaj przenoszę i uaktualniam galerię. Na co dzień nauczyciel języka polskiego (i gwary śląskiej), po godzinach oddaje się swym pasjom – muzyce celtyckiej i malarstwu.
Akwarele, które sobie upodobał nie są jednak zbyt popularne, być może dlatego, że to bardzo niewdzięczna technika. Jak mówi sam pan Grzegorz – Jeden błąd i albo da się wokół niego coś namalować (bo zakryć się go nie da ze względu na transparentność farby), albo obraz nadaje się tylko, żeby go „wciepać do hasioka”. Zresztą artysta opowiadał też sporo innych, ciekawych rzeczy – miałem okazję zamienić z nim choć kilka zdań, ale o tym przy innej okazji.
Na szczęście sporo prac uniknęło wciepania do hasioka, a że pan Grzegorz jest także wielkim fanem Gwiezdnej Sagi, otrzymaliśmy takie oto cuda, w których obraz to jedno, ale nie mnie interesujące są same tytuły obrazów:
…pedzioł mały blaszok, co wyglondoł trocha jak bombka, do bajtla ze Szopiynic!
ROJBER JEDYN – piyrwszy wodniokowy zwiastun ze Szombierków















