Na Copernicon dotarliśmy przed południem, całkiem szybko i sprawnie przeszliśmy przez akredytację. Sam konwent rzeczywisty początek miał o 16.00, ale można było zacząć zwiedzać Toruń i podejrzeć, jak stoiska się rozstawiały. Piątek zasadniczo miał dwa punkty programu o tematyce Star Wars dziejące się w tym samym czasie o 19:00, w tym jeden organizowany przez nas. Do tego czasu postanowiliśmy sprawdzić inne punkty programu oraz wioski.

Wioski rozstawione były na zewnątrz na świeżym powietrzu. Wioska Star Wars była zorganizowana przez Black Star Legion oraz Delta Squad Grupa Cosplay. Można tam było podziwiać 3 złożone zestawy LEGO: Jedi Interceptor Anakina, BD-1 oraz Gwiezdny Niszczyciel typu Venator. W trakcie konwentu była też dostępna próba miecza, tzn. można było potrzymać miecz Darksaber na czas, czy też pooglądać kilka replik broni lub hełmów. Nieopodal można było wziąć udział w walce na miecze (także świetlne) oraz w samym szkoleniu. W budynku obok można było natomiast wypożyczyć planszówki, w tym Star Wars: The Card Game.

LEGO Star Wars
Wystawcy mieli bardzo niewielki asortyment dla fanów Star Wars. Były to pojedyncze planszówki, fanarty, czy też szeroko dostępne boostery Star Wars Unlimited. Wyjątek stanowiła Kuźnia Lunatyka, gdzie można było zakupić złożony przez siebie miecz świetlny z dostępnych części. Dostępne były też metalowe breloczki rękojeści z mieczy świetlnych, czy też imperialne kredyty.

O 19.00 rozpoczęliśmy nasz Time’s Up z własnoręcznie przygotowanymi kartami Star Wars. Były dostępne trzy poziomy trudności, a uczestnicy zdecydowali się na poziom średni. Po zaciętym boju doszło do remisu! Dodatkowa runda (już po czasie naszego punktu programu) objęła zgadywanie postaci opisywanych przez prowadzącego (mnie), dzięki czemu udało się nam wyłonić czworo zwycięzców (dwa 3. miejsca). Wszyscy uczestnicy byli bardzo zadowoleni, chociaż muszą jeszcze nadrobić wiedzę z Załogi rozbitków (Skeleton Crew).

Time’s Up Star Wars
Dzień 2
Następnego dnia największą atrakcją było spotkanie z Andrzejem Sapkowskim, który po spotkaniu rozdawał także autografy. Wioska Star Wars organizowała grę terenową „polowanie na Padawanów”, którą jeszcze tego samego dnia przesunęła ze względu na paradę cosplayerów. Gra polegała na szukaniu kilku postaci po mieście i wykonywaniu wskazanych zadań. Jedno z tych zadań polegało na trzymaniu miecza na czas. Niestety, taki brak kreatywności skutecznie zniechęcił nas do dalszego brania udziału w tej aktywności. W wiosce pojawiła się także skromna biblioteka, w której większość pozycji pochodziła z Legend. Były dostępne powieści, komiksy, publikacje związane z twórcą Star Wars, a także kilka przewodników. Część była dostępna w języku angielskim.

Wieczorem poszliśmy na prelekcję Dżedajki, który opowiadał o mniej znanych postaciach z prequeli. Sala była pełna po brzegi i przez to relatywnie duszna. Pomimo początkowych problemów technicznych całość wyszła naprawdę ciekawie. Nawet tacy wyjadacze uniwersum jak my dowiedzieli się czegoś nowego. Prowadzący angażował w pokaz słuchaczy i odpowiadał na wszelkie pytania. Był to ostatni punkt programu, w którym uczestniczyliśmy. W niedzielę ze względu na wszechobecny deszcz i brak interesujących punktów SW postanowiliśmy wrócić do domu.

Dżedajka, prelekcja o mało znanych postaciach
Ogółem konwent średniej wielkości, rozsiany w sporej odległości po mieście (ok. 15 minut spaceru z jednego punktu na drugi). Gżdacze i orgnizatorzy sprawnie wywiązywali się ze swoich zadań. Jeżeli jesteście tylko fanami Star Wars i macie daleko do Torunia, nie polecamy. Jeśli lubicie też inne rzeczy, jak np. anime, szerokopojętą fantastykę, czy same konwenty, to warto rozważyć Copernicon.
