strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 O stronie > Wassup?nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Wywiad z Dan Falconem – szefem PAJ! UPDATE
sobota · 27 listopada 2004 · 23:38 · Mike

Wszyscy fani doskonale pamiętają, co miało miejsce w sierpniu 2004 roku w Sosnowcu – Alderaan 2004.

Vong jako jeden z najbardziej zdesperowanych fanów przeprowadził wywiad telefoniczny z Dan Falconem – Dariuszem Bagińskim szefem Polskiej Akademii Jedi, podając się za dziennikarza Dziennika Zachodniego. Bez wątpienia każdy fan powinien go wysłuchać i ocenić.

W związku z tym, iż sam byłem niestety na tym „konwencie” musze powiedzieć, że to co mówi Dariusz Babiński to nic innego jak Himalaje głupoty.

Szczerze zachęcam raz jeszcze do wysłuchania wywiadu, który można pobrać z tego miejsca. (*mp3 8,11 MB)



Poniżej znajduje się komentarz Bernarda Ginalskiego (Vonga) dotyczącego wywiadu.

W związku z tym co mówi pan Dariusz Bagiński chciałem dodać od siebie drobny komentarz tak, aby słuchacze mieli jasność o co chodzi.

Po pierwsze: rozmowa została przeprowadzona przeze mnie, a nie przez dziennikarza Dziennika Zachodniego. Niestety nie mogłem przedstawić się swoim imieniem i nazwiskiem, ponieważ człowiek ten (Dan Falcon) wykazuje kompletne lekceważenie mojej osoby, nie odpowiada na listy polecone z prośbą o rozliczenie się z konwentu itp. W sytuacji powyższej zmuszony byłem do podania się za inną osobę, w przeciwnym razie istniały uzasadnione obawy, że pan Dariusz Bagiński nie zechce udzielić mi stosownych wyjaśnień.

Jeśli chodzi o zarzuty, jakie stawia mi pan Bagiński o rzekomych pogróżkach to są one totalną bzdurą, nigdy wcześniej nie kontaktowałem się telefonicznie z tym człowiekiem a tym bardziej mu nie groziłem. Rozumiem jednak jego podejrzenia co do mojej osoby jako że to ja, reprezentując pewną grupę uczestników, najaktywniej domagam się rozliczenia Żenady 2004 i to ja wysuwam ostrzeżenia przed wejściem na drogę sądową w stosunku do tego człowieka.
Prawdą natomiast jest, że człowiek ten po otrzymaniu ode mnie pierwszego listu, wysuwał pogróżki w stosunku do byłego członka PAJu i powiedział mu, że nie zgłosi jego rzekomego postępku tylko wtedy, kiedy ja nie oddam sprawy do sądu. Jest to dla mnie ewidentne przyznanie się do winy, w przeciwnym razie, czego mógłby się obawiać pan Dariusz Bagiński?

Komentując po kolei odpowiedzi Dana Falcona:
Odnośnie Turnieju Mocy – „Moja” ekipa od początku była dyskryminowana, powtarzano losowania w turnieju piłkarskim tak, aby drużyna PAJ miała słabego przeciwnika. Nie musze już chyba dodawać że z zapowiedzianych ponad 20 dyscyplin odbyły się 4 w tym jedna o 1 w nocy (na poziomie 3 klasy szkoły podstawowej – latanie z kijem hokejowym za piłeczką – co to ma wspólnego z SW nie mam pojęcia).

Teoria spisku – „część ludzi przyjechała na konwent żeby go zniszczyć od środka” – to chyba nie wymaga komentarza...

Sprawa prohibicji – temat – rzeka. Tyle już zostało o tym powiedziane, że każdy kogo nie było, a czytał relacje, wie dokładnie jak to wyglądało. Alkohol był spożywany poza szkołą – tutaj wyraźnie powiedziano, że jest to dozwolone, natomiast później trzeba było chuchnąć. Groteska. Z wypowiedzi pana Bagińskiego wynika, że konwent był jedną wielką libacją alkoholową :).

Sprawa winiarni – na tłumaczenia pana Bagińskiego mam tylko jedną odpowiedź – ROTFL. Są zdjęcia na których wyraźnie widać samochód z tej winiarni, na akredytacjach również jest logo winiarni. Skąd mamy wiedzieć czy było inaczej skoro do tej pory nie ujrzałem rozliczenia finansowego za konwent.

„Oszukani” – wg Dana Falcona nie możemy czuć się oszukani, ponieważ mieliśmy gdzie spać i co jeść. Za 60 zł pozwolono nam spać na własnych karimatach i zjeść posiłki o łącznej wartości <20zł. Faktycznie, zapewniono nam komfortowe warunki pobytu, czego chcieć więcej? Może jeszcze jakiś dureń by chciał żeby odbyła się przynajmniej połowa z punktów programu? Wynajęcie szkoły – o ile mi wiadomo dyrektor szkoły jest dobrym znajomym pana Bagińskiego, jego podpis widnieje na dyplomie z konkursu wiedzy/ o EU. Skoro ci dwaj panowie są w takich przyjacielskich stosunkach, to może ktoś by mi wytłumaczył dlaczego trzeba było płacić tak dużo, że nie starczyło na nic więcej. Czy pan Bagiński nie mógł negocjować z dyrektorem? Albo zapłacić za wynajęcie po konwencie jak to jest w przypadku Falkonu w Lublinie? Aha okazuje się, że są jeszcze koszty wynajęcia sprzętu audiowizualnego. Chciałbym tylko się dowiedzieć na co poszła kasa od sponsorów? A może nie było kasy od sponsorów, bo takowych nie było (za wyjątkiem winiarni) [A może pieniądze od sponsorów były, tylko nie zostały wykorzystane zgodnie z ich intencją? – przyp. Mike]. Tylko w takim przypadku, nie organizuje się konwentu w Sosnowcu tylko w innym miejscu gdzie takich sponsorów można znaleźć, którzy dadzą kasę – chociażby w Lublinie gdzie bilet wstępu na 3 dni na konwent ze 150 atrakcjami kosztuje 20 zł...

Kosztorys – oczywiście, że są zainteresowane osoby, dopraszam się o kosztorys od sierpnia, pisze listy i NIC.

Straty za Żenadę 2003 i Żenadę 2004. Skoro pierwszy konwent przyniósł straty to po co organizowano drugi? Ja mam inną hipotezę. Pan Bagiński zarobił sobie na tym całkiem sporo, dlatego odbyła się kolejna edycja Żenady i pewnie ma nadzieję, że i w przyszłym roku zbije fortunę na nas...

Żenada 2005 – ja na pewno się zjawię. Tylko zamiast płacić 60 zł PAJowi, dam tą kasę znajomym żulom z Maczek (kto był ten wie o co chodzi), którzy 10 razy lepiej rozkręcą imprezę, zabawią się z Danem Falconem i Emilis :).

Tajemniczy „Człowiek z Warszawy” – doprawdy nie mogłem w to uwierzyć jak to usłyszałem. Mam tylko nadzieję, że to jest nieprawda i nikt nie jest na tyle głupim desperatem żeby organizować jakąkolwiek imprezę z tym człowiekiem w Warszawie.

„Błąd PAJu” – ponieważ Żenadę 2003 robiła tylko PAJ w tym roku dopuszczono innych. I bardzo dobrze. O ile mi wiadomo wszystkie osoby niezwiązane z PAJem wywiązały się ze swoich zobowiązań. Tak jest na wszystkich konwentach w Polsce – poszczególne punkty programu robione są przez uczestników a nie przez jakąś wąską grupę trzymającą władzę.
Organizator jest tylko od dopilnowania czy wszystko odbywa się w terminie. Skoro PAJ wziął się za organizację pewnych punktów – np. Turniej Mocy – od razu wszystko się rozwaliło. Zarzut, że Akademia nic nie zrobiła jest słuszny, gdyż Akademia zapowiadała wiele punktów programu, z czego odbyły się tylko te niezorganizowane przez PAJ.

Kwestia odpowiedzialności – Akademia tego nie robiła, więc nie bierze odpowiedzialności – to za co wzięła pieniądze?

„Tym razem udostępniliśmy całe forum, dali miejsce” – szkoda tylko, że nie udostępniliście kasy albo chociażby tych browarów które cały czas były widoczne w pokoju organizatorów.

„Obrażanie naszej koleżanki” – Ubeckie metody, tutaj mało brakowało, a bym nie wytrzymał i parsknął śmiechem. Jak śmiesz ty łobuzie wypowiadać się na ten temat? Nie dość, że zachowanie tej kobiety podczas całego konwentu wskazywało na bycie w stanie upojenia alkoholowego albo zażycia środków odurzających, to groziła ona jeszcze „wyrzucaniem z konwentu” albo zakazywała siadania na krzesłach ze względu na szacunek dla PAJ. Czy to jest normalne zachowanie?

Sprawa telewizji – zastanawiające jest to, że w momencie pojawienia się telewizji, została ona szybko zabrana „w plener” tak, aby uczestnicy nie mogli się wypowiedzieć na temat konwentu.

Jeżeli ktoś twierdzi, że szary papier może być dekoracją, to ma nieźle narąbane we głowie.
Sprawa koszulek – w tym roku nie było koszulek, ale cena pozostała taka sama…

A co będzie o godzinie 15:24. Tutaj opadły mi ręce. To, chyba ty nie byłeś w życiu na żadnym konwencie. Każdy szanujący się konwent ma z góry ustalony program tak, aby każdy mógł sobie zaplanować na co, gdzie i o której pójdzie.

Turniej piłkarski – ta osoba wg moich informacji spotkała się najpierw ze śmiechem ze strony PAJ, później paniką, kompletną dezorganizacją i nieprzygotowaniem na takie sytuacje.

Podsumowując. Nie możemy czuć się oszukani, bo wpuszczono nas do szkoły żebyśmy mogli sami się bawić za nasze pieniądze.

To nie koniec sprawy, o dalszych przygodach pana Dariusza Bagińskiego z prokuraturą usłyszymy niebawem.

Vong


UPDATE 28 XI (2:23):

Komentarz Yako, dotyczący wywiadu.

Po wysłuchaniu wywiadu, a raczej wypowiedzi Dan Falcona pragnę dodać kilka słów od siebie. Nie zamierzam tutaj komentować "ma racje" bądź "nie ma racji", bo już wiele słów na ten temat napisano. Kilkukrotnie jednak Dan Falcon rozminął się z prawdą. Konwent w Warszawie nie upadł i powstaje, a już niebawem można spodziewać się szerszych informacji na jego temat na Bastionie i ICO. Wszelkie informacje o konwencie można uzyskać pod adresem mailowym [email protected]. Niebawem otwarta zostanie strona konwentu.

Na temat wywiadu można porozmawiać w tym topicu na Holonecie.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016