
| Epizod II > News | nasze bannery |
![]() |
|
|
Reakcje po Kongresowej poniedziałekk · 13 maja 2002 · 14:22 · Franki Zamieszczamy dwie relacje naszych czytelników, którzy byli na charytatywnym pokazie "Ataku klonów" 11 maja: Wróćmy jednak do filmu. Oczywiście nie będę zdradzał tajemnic, niech wszyscy poczekają jeszcze troszeczkę i sami to przeżyją. Powiem jednak o kilku sprawach, które znamy z trailerow, więc myślę, że nikomu nie popsuję zabawy. "Atak klonów" zaczyna się kalectwem w postaci polskiej wersji napisów - zarówno "Long time ago...", tytuł jak i opening scroll są po polsku [a sam tytuł "Gwiezdne wojny" jest napisany beznadziejną czcionką znaną choćby z TPM na VHS - Franki]. Widząc to, zacząłem się martwić, że będzie to wersja z dubbingiem. Na szczecie nie była. W samym filmie mamy do czynienia z niezłą, szybką akcją. Wiele spraw się wyjaśnia, wiele zaskakuje i tak jest do samego końca. Anakin jest, jak wiecie, głównym bohaterem filmu. Zdarzają się przegięcia, jak choćby wyskok ze śmigacza i lewitowanie w atmosferze Courscant. Walki na miecze - miodzio. Dużo Rycerzy Jedi, dużo strzelania. Jango Fett - super. Czarny charakter musi być, ale szkoda, że w "Klonach" nie ma takiego, jakim był Darth Maul. Hrabia Dooku jakoś mnie nie przekonał, chociaż trzeba przyznać, że umie posługiwać się Mocą. Walczący Yoda może wzbudzać uśmiech na twarzy. Nie spodziewałem się, że staruszek jest taki żywotny. Jest Jar Jar, ale mało się udziela. Nie zdradzę tajemnicy, jaka pełni rolę, ale o mało z krzesła nie spadłem! Pojawiają się wątki nawiązujące do przyszłości. Są także postaci, które znamy chociażby z Nowej Nadziei. Co do efektów specjalnych - nie ma się do czego przyczepić. No chyba, że wychwycę coś przy następnym pokazie. Film ma zaskakujący koniec Przepraszam za lakoniczne zdania, ale nie mogę jeszcze zebrać myśli. Tomek J. Pierwsza to strój Anakina. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego od początku filmu chodzi w skórze i pelerynie a'la Vader - trochę Lucasowi zabrakło wyobraźni i subtelności. Druga to hrabia Dooku. Niby po Ciemnej Stronie, niby potężny Mocą, ale jakoś nie jest szczególnie złym charakterem. No i Yoda. Jego pojawienie się w trakcie walki Dooku vs. Kenobi/Skywalker wzbudziło prawdziwe salwy śmiechu. Chyba nie o taki efekt chodziło Lucasowi, ale z pewnością scena, gdy Yoda przygotowuje się do walki wejdzie do klasyki humorystycznych momentów całej sagi. Ponieważ nie jestem z Warszawy, nie miałem okazji kupić "normalnego" biletu. Dlatego bardzo się ucieszyłem wiadomością na ICO o aukcji kilkunastu specjalnych biletów organizowanej przez Stopklatkę/Allegro. To miały być miejsca dla VIPów, więc tym bardziej mi to odpowiadało, bo sobie wykombinowałem, że muszą to być najlepsze miejsca na sali. No cóż, nie miałem racji. Miejsca dla vipów okazały się jednymi z gorszych - widocznie ludzie ze Stopklatki olali sobie sprawę i nie zarezerwowali żadnych rozsądnych miejsc na czas, więc trafiły nam się prawdziwe ochłapy. Jeżeli dodacie do tego niewielki obraz + dźwięk mono to macie już pełny obraz jakości dzisiejszej premiery w Kongresowej. Dobrze, że jest ten seans w Kinepolis minutę po północy, to sobie pójdę jeszcze raz obejrzeć wszystko dokładnie w normalnych warunkach ;-) Pozdrawiam, Marcin R. Przy okazji zachęcam do przeczytania dzisiejszego stripa PvP, który nieźle wpasowuje się w klimat powyższych wypowiedzi. Ponadto Chris Crosby z Superosity rozpoczyna dzisiaj storyline "The Real SW2", który powinien zagwarantować zacną porcję absurdu. A na koniec macie jeszcze link do wątku na Holonecie poświęconego pierwszym reakcjom po pokazie. Beware of spoilers. ![]() Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd. Website content (C) ICO Squad, 2001-2016 |