
| News | nasze bannery |
![]() |
|
|
Nowa Era Jedi: behind the scenes UPDATE poniedziałekk · 17 grudnia 2001 · 13:33 · Franki Lord Darth Sidious pisze: Oczywiście spotkania z autorami odbywają się w podobny sposób. R.A. Salvatore, który jest doskonałym autorem, przyszedł do Shelly Shapiro i jak już wypili kilkanaście browarków to... RAS: To o czym ma to być? SS: Generalnie jakaś boruta w SW. RAS: A to super. Wiesz, Chewbacca mnie zawsze wk*****ł, więc go zabiję. Jar Jar był 100 razy lepszy. SS: Ja też nie lubię tej małpy. Ona jest z innej planety. Zabij ją jakoś tak mało sensownie i beznadziejnie. RAS: Wiesz, to ja jej zrzucę księżyc na głowę. Jeszcze nigdy tego nie zrobiłem. SS: Okey. Na to zasługuje. Michael Stackopole za bardzo znał świat SW, więc zrobił dobrą robotę, bo podszedł do pisania poważnie. U Jamesa Luceno to już niestety jedyną przeczytaną książką SW była "TPM: Kto jest kto". To taka bardzo malutka książeczka. Potem pytał się jeszcze Shelly Shapiro o co chodzi w losowo wybranych książkach i wrzucił coś do wspólnego kotła. A poza tym przypomniało mu się, że w "Powrocie Niewolnicy Izaury do kamiennego kręgu" pogrzeb Leonia Corteza Martineza trwał 20 odcinków po tym jak umarł i wszyscy o nim zapomnieli. Więc zrobił jeszcze pogrzeb Chewiego. Potem przyszła pani Tyers, która nie widziała o czym jest NEJ, więc zamiast wielkiej bitwy zrobiła mały pojedynek. Potem jest pan Keyes, którego drugą książkę będziemy mieć wkrótce w łapach, więc o nim nic nie napiszę. Następny w kolejności jest Troy Denning, który jak już wiemy, także zrobił borutę, bo ma kompleks Salvatore'a. I nie zdziwcie się jak pewnego dnia na oficjalnej pojawi się komunikat informujący, że 66-tą część NEJ, w której zginie Wuher (bo będzie już jedynym żyjącym bohaterem widocznym w filmach), napisze autor argentyńskich seriali - Carlos Jose Rodriguez. Lord Darth Sidious [edited by Franki] UPDATE: Nie ukrywam, że zamieszczając powyższą wypowiedź spodziewałem się ożywionych reakcji wśród innych fanów. Corran nie zawiódł moich oczekiwań i podesłał następujący list: 1. Oczywiście wszyscy wiemy, że w dobrym serialu brazylijskim NIKT nie ginie. 2. Moim zdaniem zabicie kilku głównych bohaterów wychodzi książkom GW na dobre. Ja wiem, że pan Sidious wolałby czytać 100 książek, w których Chewbacca za każdym razem unika pewnej śmierci, ale na świecie nie jest tylko on sam. 3. Co do książek GW w ogóle: część jest lepsza, część jest gorsza, część to totalne gnioty. Ale czy jest sens w ich ciągłym jechaniu? Podobają się - kupuj. Nie podobają - nie kupuj. Bo z tą krytyką to jest naprawdę śmiesznie - ludzie krytykują książki, komiksy, gry... Później zaczynają krytykować Mroczne Widmo, mówiąc że tylko klasyczna trylogia jest dobra. Ale później pojawiają się głosy, że już Powrót Jedi, jest do d***, bo były Ewoki, nierealna bitwa itd. I tym sposobem dochodzimy do wniosku, że właściwie w GW nie ma nic wartego oglądania /czytania / przeglądania. I nie zaprzeczam - część produktów zasługuje na krytykę, ale ta krytyka przeszła już samą siebie i, moim zdaniem, jest jałowa i bezsensowna. Corran Jeśli uważasz, że masz coś ciekawego do dodania na powyższy temat, nie krępuj się do nas napisać. There is no ćpoon ![]() Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd. Website content (C) ICO Squad, 2001-2016 |