
| Komiksy > Recenzje > Rogue Squadron: The Phantom Affair | nasze bannery |
![]() |
|
|
Widzieliśmy już w Gwiezdnych Wojnach wszystkie aspekty wojny, ale jak dotąd nigdy nie pokazano jak żyje się w gwiezdnej galaktyce zwykłym studentom.
Kontynuujemy przygody dzielnej Eskadry Łotrów, która spóźniona na skutek
nieprzewidzianych okoliczności związanych z pobytem na planecie Cilpar, dociera
na Mrlsst wraz z konwojem dostaw przeznaczonych dla tutejszej akademii (bynajmniej nie Jedi).Mrlsst, to planeta-akademia, która kształci studentów, a jej grono naukowców osławione zostało wieloma spektakularnymi osiągnięciami. To tutaj stworzono
m.in. generatory studni grawitacyjnej, a i wiele mniejszych rozwiązań znalazło
zastosowanie na podkładach obu Gwiazd śmierci. Obecność Łotrów na Mrlsst nie
jest przypadkowa. Wedge Antilles ma za zadanie nakłonić rektorów akademii, by
ci przekazali Nowej Republice tajemniczy projekt Statku-Widma (Phantom-Ship).
Urządzenie ukrywające się pod tym kryptonimem ma być polem maskującym dla
małych jednostek, a zarazem ma niwelować skutki działania studni
grawitacyjnych. Tego typu urządzenie mogłoby przechylić losy galaktycznej wojny.
The Phantom Affair, to druga mini-seria cyklu Rogue Squadron, która pozwala
jeszcze mocniej zżyć się z bohaterami jednostki, która jak pamiętamy z
poprzedniej części uległa drobnemu rozszerzeniu. W skutek kontuzji, uziemiony
pozostaje Wes Janson, a jego miejsce w kokpicie zajmuje Elscol Loro. Bynajmniej
przygody jak zwykle będą miały miejsce tak w powietrzu jak i na ziemi, więc i
nie zabraknie epizodów z Jansonem i wookiem Groznikiem, który scedował na
Elscol dług życia po śmierci jej męża. Jeśli jestem już przy składzie
jednostki, to musze uderzyć się mocno w pierś, gdyż w recenzji Rebel Opposition
pominąłem jednego z pilotów. Mowa tu o Dereku Hobbie, który w poprzedniej
historyjce był po prostu niezauważalny.
Misja na Mrlsst pełna jest klimatów typowych dla Rogue Squadron. Zadanie
przybiera nieoczekiwany obrót, a pojawiające się nowe okoliczności i nowe
postacie dodają przygodzie niewątpliwego uroku. Wkrótce po przylocie piloci
poznają jak ciekawym miejscem jest akademia Mrlsst. Oburzenie Tycho Celchu
wzbudza wiec jednej z organizacji studenckiej. SPE, to skrót od "Stowarzyszenie
Przeciw Endor", które głosi w swych hasłach, że bitwa o Endor w ogóle nie miała
miejsca i jest jedynie wymysłem rebelianckiej propagandy. Jak się okaże
SPE, będzie miało wpływ na późniejsze wydarzenia. Wpływ na nie będzie także
miało pojawienie się imperialnej delegacji z kapitanem Loka Haskiem na czele, a
także pojawiający się na terenie miasteczka akademickiego tajemniczy duch
rycerza Jedi, który poświecił swe życie, by ratować akademię we wczesnych
latach Imperium. Nie zabraknie studentów, którzy bardziej cenią sobie
niezależność. Zbuntowani, mieszkają na drzewach, palą ziele, żywią się tym, co
znajdą pośród konarów, tworząc przedziwną komunę, którą można by przyrównać do
ziemskich zielonych, czy też antyglobalistów.
Ze wszelkimi trudnościami łotry radzą sobie w swoim stylu. Przygoda pełna jest
strzelanin, nie zabraknie świetnych dialogów i interakcji pomiędzy
postaciami, które ukazują doskonały klimat w jednostce. Dodatkowo Łotrom
towarzyszyć będzie Mirax Terrik, córka znanego przemytnika Boostera Terrika i
zarazem przyjaciółka Wedge'a z beztroskich lat dzieciństwa. Poza Mirax poznajmy
jeszcze tutejszą studentkę Twi'lekankę, Koyi Komad i tajemniczego fizyka, a
przy tym genialnego kompozytora, Rodaxa Falkena, który odegra ważną role,
decydującą o powodzeniu misji.
Pomimo, że Phantom Affair trzyma się optymistycznego nastroju nie zabraknie i
tragicznych zdarzeń w tym śmierci jednej z postaci. Poza tym autorzy
przygotowali świetną reminiscencję z dzieciństwa Wedge'a Antillesa ukazującą
bohaterską śmierć jego rodziców za którą odpowiedzialny był wspomniany już
wcześniej Loka Hask. Będziemy także świadkami drobnego załamania Elscol, która
jak każdej wiosny cierpi na myśl o wydarzeniach, które doprowadziły do śmierci
jej męża.
Phantom Affair może pochwalić się bardzo przyjemną oprawą graficzną. Przygody
Łotrów prezentuje nam kreska Edvina Biukovica, którego styl starałem się
przybliżyć przy okazji recenzji Ostatniego Rozkazu. Styl ten może przypaść
czytelnikom do gustu, gdyż cechuje go duża szczegółowość, znajomość realiów
gwiezdnej sagi, a także ma mniej patetyczny charakter, który doskonale pasuje
do awanturniczych przygód Łotrów. Dodatkowo znacznie lepiej spisał się Dave
Nestelle, który tradycyjnie zajął się kolorystyką komiksu. W odróżnieniu od
Rebel Opposition opowieść pełna jest żywych kolorów, które dobrze dopełniają
kreskę Biukovica.
W Polsce Phantom Affair ukazało się w ramach magazynu komiksowego Gwiezdne
Wojny po prostu jako seria X-Wing z pominięciem pierwszej opowieści, czyli
Rebel Opposition. Niestety polskie wydanie nie ustrzegło się ogromnej wady, a
mianowicie zeszyt pierwszy i czwarty posiadały strony, których kolejność
została zamieniona, wprowadzając bałagan do opowieści. Wydawca tłumaczył się,
że taki układ stron znajdował się w wydaniu oryginalnym. Oryginalne wydanie oczywiście pozbawione było wszelkiech wad. Mimo wszystko bardzo dobrze, że nasi czytelnicy mogli zapoznać się
z jedną z opowieści cyklu X-Wing.Zapraszam do lektury Phantom Affair, a Rogue Squadron startuje już ku kolejnej pasjonującej przygodzie. Fabuła: 7/10 Grafika: 7/10 Rif
Historia: Michael A. Stackpole Scenariusz: Darko Macan Rysunki: Edvin Biukovic Kolory: Dave Nestelle Okładki: Mathieu Lauffray, Edvin Biukovic (TPB) Wydawca: Dark Horse Comics, 1996 Wydanie: 4 zeszyty lub TPB Wydanie PL: Gwiezdne Wojny Komiks 5/99, 1-3/2000 ![]() Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd. Website content (C) ICO Squad, 2001-2016 |