|
Dreadnaughts of Rendili, część trzecia
30 miesiąc Wojen Klonów
Wielki Kanclerz Palpatine: "Not at all. Just remember, Anakin - I will
always be your true friend."
Kryzys na Rendili ma się ku końcowi. Właściwie zakończeniem
walk jest pierwszych kilka stron, na których bohaterscy Jedi wraz kapitanami
Janem Dodonna i Jace'em Dallinem powstrzymują zbuntowanych oficerów. Zdradziecka
akcja przejścia na stronę konfederacji spaliła na panewce i pozostaje już tylko
posprzątać bałagan. Obserwujemy przy tym efektowną kosmiczną bitwę i młodego
Anakina Skywalkera szalejącego w swym gwiezdnym myśliwcu, któremu nadał
pieszczotliwą nazwę "Angel". Postępowanie Anakina zdumiewająco przypominają
akcję jego syna nad pierwszą Gwiazdą śmierci.
Esencją komiksu są wydarzenia, które rozgrywają się na Coruscant. Nim jednak
tam trafiamy, jesteśmy świadkami ekscytującego pierwszego pojawienia się na
komiksowych łamach, generała Grievousa. Jego jednostronicowa obecność i drobny
konflikt z Asajj Ventress potrafią rozgrzać, a to dopiero wstęp do właściwej
akcji..
Quinlan Vos i Rada Jedi. Renegat zostaje doprowadzony przed o
blicze rady Jedi. Quinlan streszcza zebranym swe postępki od czasu, gdy został
wysłany na tajną misję inwigilacji środowiska Hrabiego Dooku. Cała scena w
świątyni jest bardzo naiwna, a Jedi zdają się zatracać swą legendarną mądrość.
Nie potrafią ocenić czy uczynki Vosa należy potępić czy też przejść nad nimi do
porządku dziennego, nie wiedzą czy zaufać informacjom, które przynosi czy też
uznać je za próbę wprowadzenia zakonu w kolejną pułapkę. Wychodzi na to, że
łyknęli skruchę tego, którego spora część uważa za zdrajcę. Quinlan Vos co
prawda robił miny niczym zbity pies, co spuszcza uszy po sobie, ale bez żartów.
A w jaką grę prowadzi ów użytkownik Mocy (w tej chwili, to z niego ani Jedi,
ani Sith)? Zamykająca komiks scena pozostawia to pytanie nadal otwartym.
Obi-Wan Kenobi. Praktycznie statystuje podczas spowiedzi
Quinlana Vosa. Jego strata, bowiem niemal za rogiem, to dopiero jest rozwałka.
Anakin Skywalker i Asajj Ventress. Esencja tego zeszytu! Wkurzona
wojowniczka ciemnej strony nie może odnaleźć na Coruscant, Obi-Wana Kenobi. W
zamian rozegra rewanżowy pojedynek z Anakinem. Oboje dobrze pamiętają swe
pierwsze starcie sprzed wielu miesięcy (walka z kreskówki Wojny Klonów), lecz
aktualnie ich poziom umiejętności jeszcze bardziej się podniósł. Ventress
odkrywa tajemnicę związku młodego Jedi z panią senator z Naboo i rozgrywa tę
kartę, by złamać swego przeciwnika. Walka jest przecudna. Obie postaci dają z
siebie wszystko, a finał może nie zaskakujący, ale za to mocno "darksajdowy".
Brawa dla autorów komiksu. Tak na marginesie dodam, że w trakcie walki
zobaczycie okoliczności, w jakich Ani załapię mało twarzową szramę przy oku.
Palpatine. Dobry wujek i zręczny polityk. Rośnie w siłę,
podobnie jak rośnie siła jego protegowanego, rycerza Skywalkera, którym
wspaniale manipuluje.
Padme. Odtwarzana w holograficznym zapisie, ale przynajmniej
coś mówi i w jakimś stopniu zaznacza swoją obecność, co jest nowinką dla serii
Republic. Najwyższa pora, gdyż z chronologii wynika, że pozostało sześć miesięcy
do Zemsty Sithów, a żona Anakina za bardzo nie ma okazji by zajść z nim w ciążę.
Rysunki. Jan Duursema. Jej plusy i minusy. Jak zawsze postacie
filmowe (Anakin, Obi-Wan itd.) wypadają gorzej od tych typowo komiksowych
Asajj Ventress). Walki na miecze to już klasyka komiksów Star Wars.
Ostatnia i najlepsza część mini-serii Dreadnaughts of Rendili, stanowi kolejną
pozycję, której nie można pominąć. Niby dwadzieścia kilka stron, ale wydarzeń
bez liku. Sama walka Skywalkera z Ventress podniesie wam temperaturę o kilka stopni.
Rif
Fabuła: 9/10 Grafika: 7/10
Tytuł: Republic #71: Dreadnaughts of Rendili, part three
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: Jan Duursema
Tusz: Dan Parson
Kolory: Brad Anderson
Cover art: Jan Duursema i Brad Anderson
Wydawca: Dark Horse Comics, grudzień 2004

This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016
|