strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Figurki > Recenzje > Episode I nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Episode I
1999 - 2002

Nowa linia figurek oraz wydanie wielu książek, w tym jednych z najbardziej udanych, obrazowały, że „Gwiezdne wojny” trzymają się mocno. Nie można było jednak zapomnieć, iż od premiery „Nowej nadziei” minęło kilkanaście lat. Przeciętny fan, który pamiętał to wydarzenie, miał już własne dzieci. Twórca postanowił więc zmienić swą wizję w rzeczywistość – dokręcić trzy kolejne epizody, przenoszące widzów w przeszłość uniwersum. Premiera epizodu, który odtąd miał być „pierwszym”, odbyła się w roku 1999. Chociaż konkurencja była potężna – w tym samym wszak roku świat poznał „Matrixa” – to rzeczony epizod odniósł niesamowity sukces komercyjny. Dochód z samych biletów wyniósł prawie miliard dolarów – drugie tyle Lucasfilm zarobił zaś na wszelkiej maści gadżetach.

To był rok przełomowy, nie tylko z powodu premiery samego filmu - także ze względu na figurki. Od samego początku, produkcją plastikowych wizerunków postaci, trudnił się Kenner. Firmę tę jednak, w 1991 roku, zakupiło Hasbro. Fakt ten nie miał większego wpływu na powstanie serii „Power of the Force 2” – logo producenta pozostawało to samo, jedynie ostatnie wydania sygnowano nowym. Rewolucja nadeszła wraz z premierą „Mrocznego widma”. Legendarny, biały napis o błękitnych konturach, zastąpił symbol Hasbro na seledynowym tle. Korporacja powoli, od połowy lat dziewięćdziesiątych, wchłaniała kolejne to części Kennera. Jego ostatnie „suwerenne” biuro zamknięto w roku 2000.

Równie ważne, a może i ważniejsze, od tego co się skończyło, było to co właśnie się rozpoczynało. Era nowych figurek – postaci o rozbudowanej artykulacji i szczegółach doskonalszych niż kiedykolwiek wcześniej. Przykładowo – dłonie, które nie są nieruchomo połączone z resztą ręki, pojawiły się po raz pierwszy wraz z tą właśnie serią. Dodatkowe wyposażenie, jak u chociażby Watto, stało się wreszcie podobne do tego co widzieliśmy na ekranie. Przywiązano także większą wagę do pojazdów i stworzeń – starano się zachować dokładniejszą, niż miało to miejsce wcześniej, skalę. Zasadnicze problemy pojawiły się jedynie przy rybie Opee, oraz królewskim jachcie z Naboo, którego po prostu nie dałoby się idealnie odwzorować wielkością, jednocześnie zachowując opłacalność produkcji.

„Episode I” jest zdecydowanie bardzo istotnym elementem w historii gwiezdno-wojennych gadżetów. Mimo to trudno w jej przypadku mówić o jakiejś szczególnej wartości kolekcjonerskiej – premierze filmu towarzyszyło wyprodukowanie niezliczonych wprost ilości figurek. Do dzisiaj można je bez żadnego trudu, przy rozsądnych nakładach, zdobyć na każdym z serwisów aukcyjnych. Sądzę jednak, że za parę lat nie będzie to już takie łatwe, a znaczenie całej serii, jako ogniwa łączącego stare z nowym, zdecydowanie przybierze na sile. I wartości.

Nazwa: Episode I
Lata produkcji: 1999 - 2002
Liczba figurek: 50 podstawowych, kilkadziesiąt z multipacków, a także 14 pojazdów

Palpatine
[23. 03. 2008]

|przeczytaj inne recenzje|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016